Lista śmierci


Lista śmierci

Na tej stronie postaramy się, przynajmniej częściowo, udokumentować szokująco liczne przypadki niewytłumaczalnej śmierci osób publicznych, jakie miały miejsce w Trzeciej Rzeczypospolitej – zaskakujące samobójstwa, dziwne wypadki drogowe, choroby powalające z nóg zdrowych ludzi.

Prosimy o możliwe dokładne, choć zwięzłe, dokumentowanie tych przypadków – nazwisko, pełnione funkcje, w jaki sposób zmarła dana osoba, ewentualne linki, tytuły publikacji książkowych i gazetowych itd.

Wszelkie wpisy nie odnoszące się ściśle do tematu, będą niestety usuwane.

Zapraszam do wspólnego tworzenia tej strony.

Gajowy Marucha

Odpowiedzi: 202 to “Lista śmierci”

  1. robertgrunholz powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 11:50:50 Sylwester Zych (19.05.1950 – 11.07.1989) – zamordowany, ksiądz katolicki, działacz opozycyjny w PRL
    Jerzy Dąbrowski (26.04.1931 – 14.02.1991) – wypadek, biskup rzymskokatolicki, bardzo bliski współpracownik prymasa Stefana Wyszyńskiego, zastępca sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Polski
    Andrzej Stuglik (? – 19.02.1991) – zamordowany, przed 1989 oficer kontrwywiadu PRL, doradca finansowy w Towarzystwie Handlu Międzynarodowego DAL SA, które sprzedawało m.in. broń, nie zawsze legalnie

    Michał Falzmann (28.10.1953 – 18.07.1991) – zawał serca (?), inspektor NIK, wykrył i ujawnił nieprawidłowości w FOZZ
    Walerian Pańko (08.10.1941 – 07.10.1991) – wypadek, prezes NIK, poseł na Sejm, prawnik
    Janusz Zaporowski (? – 07.10.1991) – wypadek, dyrektor Biura Informacyjnego Kancelarii Sejmu
    Jan Budziński (? – 1991) – zawał serca (?), kierowca służbowej lancii którą jechali Pańko i Zaporowski
    Dwaj policjanci, którzy pierwsi przyjechali na miejsce wypadku również zmarli. Przyczyną zgonu było utonięcie (na rybach).
    Jarosław Ziętara (16.09.1968 – wrzesień (?) 1992) – porwany 01.09.1992 i zamordowany, dziennikarz Gazety Poznańskiej
    Jacek Sz. (?-1993) (potrzebne dane) – wypadek, oskarżony w sprawie FOZZ

    Piotr Jaroszewicz (08.10.1909 – 01.09.1992) – zamordowany, premier PRL
    Alicja Solska−Jaroszewicz (1925 – 01.09.1992) – zamordowana
    Tadeusz Steć (01.09.1925 – 12.01.1993) – zamordowany
    Jerzy Fonkowicz (19.01.1922 – 07.10.1997) – zamordowany

    Andrzej Krzeptowski (1940 – 17.02.1996) – zamordowany, rzecznik prasowy „S” w „Ursusie”
    Grzegorz Palka (08.05.1950 – 12.07.1996) – wypadek, przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi, były prezydent Łodzi, działacz opozycji w okresie PRL
    Andrzej Stankiewicz (1953 – 23.08.1996) – zamordowany, działacz podziemnej “S” w Hucie Warszawa, szef Biura Interwencji Regionu Mazowsze
    Jacek Bartosiak (? – 25.10.1996) – wypadek, przed 1989 pracował w Wydziale XI wywiadu MSW, następnie w UOP
    Tadeusz Kowalczyk (03.06.1952 – 19.07.1997) – poseł i przedsiębiorca
    Leon Dubicki (21.08.1915 – 07.03.1998) – zamordowany w Berlinie, generał brygady LWP, w sierpniu 1981 poprosił o azyl polityczny w Berlinie Zachodnim
    Marek Papała (04.09.1959 – 25.06.1998) – zamordowany, Komendant Główny Policji
    Andrzej Puszkarski (? – 25.10.1998) – wypadek, rezydent wywiadu UOP w Afryce Północnej
    Bartłomiej Frykowski (09.03.1959 – 08.06.1999) – samobójstwo (przy użyciu noża), operator filmowy
    Ireneusz Sekuła (22.01.1943 – 29.04.2000) – samobójstwo (?), poseł na Sejm
    Waldemar Grudziński (1942 – 17.08.2000) – wypadek, skarbnik ROP, (w wypadku lekko ranny został były premier Jan Olszewski)
    Stanisław Faltynowski (? – 26.12.2000) – samobójstwo (?), świadek, hotelarz prowadzący interesy z mafią paliwową
    Zdzisław Majka (? – 02.02.2001) – samobójstwo (?), świadek w sprawie mafii paliwowej, były żołnierz Ludowego Wojska Polskiego
    Jacek Dębski (06.04.1960 – 12.04.2001) – zamordowany, polityk, były minister sportu
    Jerzy Bednarczyk (? – koniec 2001) – świadek, były członek sztabu LWP, pracownik PKN Orlen, powiązany z mafią paliwową
    Tadeusz Maziuk ps. Sasza (? – 26.06.2002) – samobójstwo w areszcie, morderca (?) Jacka Dębskiego
    Stanisław Padlewski (19.06.1947 – 28.11.2002) – samobójstwo, nauczyciel, prezydent Mysłowic
    Jeremiasz Barański ps. Baranina (23.11.1945 – 07.05.2003) – samobójstwo w więzieniu, przestępca, jeden z przywódców gangu pruszkowskiego
    Maciej Tokarczyk (17.04.1963 – 04.10.2003) – samobójstwo, lekarz, były wiceminister zdrowia i były prezes NFZ
    Lech Maląg (? – 19.07.2004) – samobójstwo, dyrektor Izby Skarbowej w Łodzi
    Marek Karp (02.07.1952 – 12.09.2004) – historyk, sowietolog, założyciel i wieloletni dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich
    Stanisław Skalski (27.11.1915 – 12.11.2004) – pobicie przez nieznanych sprawców, pilot, generał brygady WP, as myśliwski okresu II wojny światowej, po 1989 polityk, współzałożyciel partii Przymierze Samoobrona
    Szymon Zalewski (? – 29.11.2004) – samobójstwo (?), ochroniarz BOR i kierowca Zbigniewa Sobotki (posłeł SLD skazany w tzw. aferze starachowickiej; ułaskawiony przez Aleksandra Kwaśniewskiego)
    Filip Adwent (31.08.1955 – 26.06.2005) – polityk, lekarz, eurodeputowany do Parlamentu Europejskiego
    Daniel Podrzycki (14.06.1963 – 24.09.2005) – wypadek, polityk, przewodniczący Polskiej Partii Pracy
    Anatol Lawina (10.07.1940 – 16.09.2006) – pobicie przez nieznanych sprawców, bezpośredni przełożony Falzmanna, były dyrektor Zespołu Analiz Systemowych w Najwyższej Izbie Kontroli
    Lech Grobelny (18.06.1949 – 28.03.2007) – zamordowany, założyciel Bezpiecznej Kasy Oszczędności

    Wojciech Franiewski (? – 19.06.2007) – samobójstwo w więzieniu
    Sławomir Kościuk (1956 – 04.04.2008) – samobójstwo w więzieniu
    Robert Pazik (1969 – 19.01.2009) – samobójstwo w więzieniu
    Mariusz K. (? – 13.07.2009) – samobójstwo, strażnik który w czerwcu 2007 roku pełnił dyżur w olsztyńskim więzieniu, gdy Franiewski powiesił się w celi

    Andrzej Andrzejewski (19.05.1961 – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), generał brygady, pilot Wojska Polskiego, dowódca Brygady Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie
    Jerzy Piłat (14.07.1962 – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), pułkownik, pilot Wojska Polskiego, dowódca 12 Bazy Lotniczej w Mirosławcu
    Dariusz Maciąg (? – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), pułkownik, pilot Wojska Polskiego, dowódca 21 Bazy Lotniczej w Świdwinie
    Wojciech Maniewski (? – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), podpułkownik, pilot Wojska Polskiego, dowódca 40 Eskadry Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie
    Zbigniew Książek (? – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), podpułkownik, pilot Wojska Polskiego, zastępca dowódcy 22 Bazy Lotniczej w Malborku
    Dariusz Pawlak (? – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), podpułkownik, pilot Wojska Polskiego, dowódca dywizjonu 12 Bazy LotniczejMirosławcu
    Zdzisław Cieślik (? – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), podpułkownik, pilot Wojska Polskiego, Szef Szkolenia Brygady Lotnictwa TaktycznegoŚwidwinie

    Bronisław Geremek (06.03.1932 – 13.07.2008) – wypadek, historyk, były minister spraw zagranicznych, poseł do Parlamentu Europejskiego
    Marian Goliński (16.07.1949 – 11.06.2009) – wypadek, polityk, poseł na Sejm
    Jan Wejchert (05.01.1950 – 31.10.2009) – niewydolność serca spowodowana infekcją bakteryjną i sepsą,polski przedsiębiorca, założyciel grupy ITI
    Grzegorz Michniewicz (1961 – 23.12.2009) – samobójstwo, Dyrektor Generalny Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
    Artur Zirajewski ps. Iwan (29.01.1972 – 03.01.2010) – samobójstwo (?), płatny morderca, jeden z głównych świadków w sprawie zabójstwa komendanta głównego policji Marka Papały
    Stefan Zielonka (1957 – przed 27.04.2010) – samobójstwo (?), szyfrant, chorąży

    Lech Kaczyński (18.06.1949 – 10.04.2010) – prezydent RP
    Ryszard Kaczorowski (26.11.1919 – 10.04.2010) – prezydent RP na uchodźstwie
    Franciszek Gągor (08.09.1951 – 10.04.2010) – generał, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego
    Tadeusz Buk (15.12.1960 – 10.04.2010) – generał dywizji, dowódca Wojsk Lądowych RP
    Andrzej Błasik (11.10.1962 – 10.04.2010) – generał broni, dowódca Sił Powietrznych RP
    Andrzej Karweta (11.06.1958 – 10.04.2010) – wiceadmirał, dowódca Marynarki Wojennej RP
    Włodzimierz Potasiński (31.07.1956 – 10.04.2010) – generał, dowódca Wojsk Specjalnych RP
    Bronisław Kwiatkowski (05.05.1950 – 10.04.2010) – generał broni, dowódca Operacyjnych Sił Zbrojnych RP
    Kazimierz Gilarski (07.05.1955 – 10.04.2010) – generał brygady, dowódca Garnizonu Warszawa
    Sławomir Skrzypek (10.05.1963 – 10.04.2010) – prezes Narodowego Banku Polskiego
    Władysław Stasiak (15.031966 – 10.04.2010) – szef Kancelarii Prezydenta RP
    Aleksander Szczygło (27.10.1963 – 10.04.2010) – szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
    Janusz Kurtyka (13.08.1960 – 10.04.2010) – prezes Instytutu Pamięci Narodowej

    Mieczysław Cieślar (28.03.1950 – 18.04.2010) – wypadek, duchowny luterański, biskup Diecezji Warszawskiej, przewodniczący Kolegium Komisji Historycznej w sprawie inwigilacji luteran przez SB
    Mirosław Wróbel (1958 – 08.05.2010) – samobójstwo, jeden z największych dilerów samochodowych w Polsce
    Bogusław Kania (1968 – 31.05.2010) – katastrofa lotnicza, przedsiębiorca (firma Kanlux SA), zaangażowany katolik
    Marek Dulinicz (10.05.1957 – 06.06.2010) – historyk, szef grupy archeologów mających badać miejsce katastrofy w Smoleńsku
    Dariusz Ratajczak (28.11.1962 – przed 11.06.2010) – samobójstwo (?), historyk i publicysta
    Eugeniusz Wróbel (1951 – 15.10.2010) – zamordowany, były wicewojewoda katowicki i były wiceminister transportu
    Marek Rosiak (1948 – 19.10.2010) – zamordowany, pracownik biura poselskiego posła Janusza Wojciechowskiego
    Witold Hatka (25.06.1939 – 13.11.2010) – wypadek, były poseł, polityk, przedsiębiorca
    Paweł Żak (1966 – 13.12.2010) – samobójstwo, były komendant miejski policji w Kielcach
    Piotr M. (1962 – 18.05.2011) – samobójstwo, były szef malborskiej policji, powiązany z mafią paliwową
    Wiesław Podgórski (? – przed 30.06.2011) – samobójstwo, były doradca Andrzeja Leppera ds. kultury i dziedzictwa narodowego
    Andrzej Lepper (13.06.1954 – 05.08.2011) – samobójstwo, przewodniczący partii Samoobrona Rzeczpospolitej Polskiej oraz Związku Zawodowego Samoobrona
    Henryk Szumski (6.04.1941 – 30.01.2012) – zamordowany, generał broni WP, szef Sztabu Generalnego, członek Rady Bezpieczeństwa Narodowego
    Leszek Tobiasz (1957 – 10.02.2012) – niewydolność układu krążenia, pułkownik WSI, główny świadek w tzw. aferze marszałkowej
    Sławomir Petelicki (13.09.1946 – 16.06.2012) – samobójstwo, generał brygady WP, dyplomata PRL, dowódca jednostki GROM

  2. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 11:55:54 Bardzo słuszny krok. Te morderstwa trzeba dokumentować, żeby je kiedyś osądzić, morderców i zleceniodawców pozbawić praw i majątków.
    Smuga zbrodni staje się coraz szersza, a bycie Polakiem dbającym o prawdę o Polsce i demaskującym zdrajców jest śmiertelnie niebezpiecznym zajęciem.

  3. Halina powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 11:57:22 “……….- Katastrofa lotnicza w Mirosławcu – katastrofa lotnicza wojskowego samolotu CASA
    C-295 M numer 019, która wydarzyła się 23 stycznia 2008, o godzinie 19:07,
    podczas podchodzenia do lądowania na lotnisku wojskowym 12. Bazy Lotniczej w Mirosławcu.
    Zginelo 20 osob dowodztwa sil lotniczych RP.

    – Prof. Stefan Grocholewski – ekspert od odczytywania nośników cyfrowych,
    wykrył manipulacje w nagraniach cz. skrzynek z CASY.
    “Zmarł” 31.03.2010r. – Pod koniec ubiegłego roku (grudzień 23.2009) czyli po ustaleniu
    wizyt w Smoleńsku przez Tuska i Putina też zdarzyła się dziwna historia.

    Grzegorz Michniewicz, dyrektor generalny Kancelarii Premiera Tuska zmarł nagle 23.12.2009 r.
    – powiesił się na kablu od odkurzacza. –

    – S M O L E N S K – 10.04.2012 ginie Prezydent Polski Lech Kaczynski i 95 osob towarzyszacych.
    Komorowski miał podobno powiedzieć do Sikorskiego: “Lecha nie ma, ale został nam jeszcze ten
    drugi”. Na co Sikorski: “Nie martw się, Bronek, mamy jeszcze jedną tutkę”.

    – Mieczysław C., “zginął w wypadku samochodowym” dokładnie 18.04.2010 r,
    miał być następcą Adama Pilcha, który zginął w Smoleńsku.
    Podobno otrzymał telefon ze Smoleńska od A. Plicha.

    – Krzysztof K.- operator Faktów, pracował z W. Baterem (tym, który pierwszego dnia podał
    poprawną godzinę katastrofy Tu-154, co media odkryły po 10 dniach).
    Zmarł w Moskwie na sepsę 2 czerwca 2010r.Śmierć całkiem przemilczana.

    – Prof. Marek Dulinicz – szef grupy archeologicznej – zginął 6 czerwca 2010
    w wypadku samochodowym w trakcie oczekiwania na wyjazd do Smoleńska.

    – Dariusz Ratajczak – dr historii, autor tematów niebezpiecznych,
    zbioru esejów historyczno-politycznych skazany za kłamstwo oświęcimskie.
    11 czerwca 2010 znaleziono jego zwłoki w zaparkowanym samochodzie pod Centrum Handlowym
    Karolinka w Opolu, w którym mogły przeleżeć wg śledczych kilka dni, sekcja zwłok wykazała,
    że zmarł w wyniku zatrucia alkoholem.

    – Eugeniusz Wróbel – wykładowca na Politechnice Śląskiej, specjalista od
    komputerowych systemów sterowania samolotem, poddawał w wątpliwość,
    że wrak na Siewiernym to TU-154 o nr 101. Pocięty piłą mechaniczną 16.10.2010 r
    przez swego syna, który zdołał zabić i pociąć swego ojca, usunąć ślady krwi,
    zawieźć pocięte zwłoki do jeziora, wrócić i zapomnieć wszystko.
    Złego stanu swego “chorego psychicznie” syna przez ponad 20 lat nie zauważyła matka,
    która jest psychiatrą.

    – Dr Ryszard Kuciński – prawnik A. Leppera – “zmarł” w maju 2011 r.

    – Wiesław Podgórski – był doradcą A. Leppera, gdy ten by ministrem rolnictwa,
    znaleziony martwy w biurze Samoobrony pod koniec czerwca 2011r.
    Jako przyczynę śmierci podano samobójstwo.

    – Róża Żarska – adwokatka Leppera – “zmarła w lipcu 2011 r. w Moskwie.

    – Andrzej Lepper – szef Samoobrony, poseł, wicemarszałek, wicepremier i minister rolnictwa
    w rządzie Marcinkiewicza i J.Kaczyńskiego. Znaleziony martwy w biurze Samoobrony
    5 sierpnia 2011r. Od 1-go dnia, zanim zrobiono sekcję zwłok przyjęto wersję samobójstwa
    przez powieszenie bez udziału osób trzecich”

    Ekspert od Smoleńska nie żyje. Znaleziony powieszony w łazience
    Dariusz Szpineta, bo o nim mowa, był nie tylko ekspertem lotniczym,
    ale także prezesem spółki Ad Astra Executive Charter SA. To właśnie jej zarząd wydał
    lakoniczne oświadczenie informujące o śmierci Polaka w Indiach. Dziennikarze “GPC” dotarli
    jednak do osób, które towarzyszyły mu w egzotycznym wyjeździe.
    Polak miał być przed śmiercią w dobrym nastroju.

    Co więc takiego wydarzyło się na przestrzeni kilku godzin, że Szpinetę znaleziono
    powieszonego w hotelowej łazience? Czy popełnił samobójstwo? Autorzy tekstu subtelnie
    zdają się powątpiewać i przypominają wypowiedzi eksperta ws. katastrofy smoleńskiej.
    Szpineta parokrotnie miał prezentować stanowisko jakoby lot do Smoleńska był lotem wojskowym,
    a nie cywilnym.
    Dariusz Szpineta “odszedł” 2 grudnia 2011 r. w piątek…Miał 39 lat.
    Był założycielem i prezesem spółki Ad Astra Executive Charter – certyfikowanym
    i koncesjonowanym operatorem lotniczym w obszarze przewozów czarterowych i
    szkoleń lotniczych oraz zarządzania i serwisu samolotów.

    Planował wprowadzenie spółki na rynek NewConnect Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.
    Udało mu się to w październiku tego roku.
    Zamierzał zrezygnować z pełnienia funkcji prezesa zarządu do końca roku,
    przekazując zarządzanie Dyrektorowi Wykonawczemu,
    aby oddać się swojej pasji: lotnictwu. Jego śmierć nastąpiła podczas urlopu w Indiach
    – poinformowano w komunikacie.

  4. Halina powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 12:10:25 (NAPISAŁ GENERAŁ SŁAWOMIR PETELICKI)
    LIST OTWARTY

    DO PREMIERA DONALDA TUSKA

    Panie Premierze!

    Zakończyła się Żałoba Narodowa po największej Tragedii w historii powojennej Polski. W wyniku karygodnych zaniedbań, niekompetencji i arogancji staliśmy się jedynym na świecie
    krajem, który w jednym momencie stracił całe Dowództwo Wojska, ze Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych
    Prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej na czele. Apeluję do Pana o podjęcie radykalnych kroków mających na celu ratowanie Polskich Sił Zbrojnych i systemu antykryzysowego Państwa.

    W trybie pilnym należy:

    1. Rozwiązać Wojskową Prokuraturę i powierzyć prowadzone przez nią sprawy Prokuraturze Cywilnej. Będzie to zgodne z wcześniejszymi wnioskami Prawa i Sprawiedliwości popartymi przez Platformę Obywatelską, których orędownikami byli między innymi Świętej Pamięci Poseł Zbigniew Wassermann i Generał Franciszek Gągor.

    2. Ustanowić pełnomocnika Rządu d/s ratowania naszych Sił Zbrojnych i powołać na to stanowisko generała dywizji Waldemara Skrzypczaka (byłego dowódcę Wojsk Lądowych, który miał odwagę głośno mówić o zaniedbaniach w MON), cieszącego się ogromnym autorytetem w Wojsku Polskim.

    3. Odwołać Ministra Obrony Narodowej i do czasu wybrania Prezydenta powierzyć kierowanie Resortem przewodniczącemu Ko-misji Obrony Senatu Maciejowi Grubskiemu z Platformy Obywatelskiej, który broniąc żołnierzy z Nangar Khel wykazał się zaangażowaniem i dobrą znajomością problematyki wojskowej. Ministerstwem Obrony może skutecznie kierować tylko
    osoba nie związana z panującymi tam od lat „betonowymi układami”.

    4. Przywrócić na stanowisko Szefa Rządowego Centrum Antykryzysowego doktora
    Przemysława Gułę.

    Ponad rok temu w obecności byłego wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego, profesora Krzysztofa Rybińskiego, przekazałem ministrowi Michałowi Boniemu notatkę na temat karygodnych zaniedbań w Ministerstwie Obrony Narodowej. Zdecydowałem się na to, gdyż Bogdan Klich wysłuchiwał moich rad popartych ekspertyzami specjalistów polskich i amerykańskich, a następnie postępował wbrew logice!

    Wszyscy Polacy widzieli tragiczną katastrofę wojskowego samo-lotu CASA C-295M, w której zginęło dwudziestu znakomitych lotników. Tłumaczyłem Ministrowi Klichowi, dlaczego tak się stało, prezentując mu procedury NATO. Minister zapewniał, że wyciągnie z tego wnioski. Nie wyciągnął! Nastąpiła katastrofa wojskowego samolotu BRYZA, w której zginęła cała załoga. Była jeszcze katastrofa wojskowego śmigłowca Mi-24. Pytałem publicznie B. Klicha, ilu jeszcze dzielnych żołnierzy musi zginąć, żeby zaczął konieczne reformy w Wojsku? W sierpniu 2009 roku bohaterską śmiercią zginał kapitan Daniel Ambroziński,
    którego patrol w Afganistanie Talibowie ostrzeliwali przez sześć godzin, a nasze Lotnictwo nie mogło tam dole-cieć, bo miało za słabe silniki (MI24). Co więcej, jak już doleciało – było nieuzbrojone (Mi-17). Minister Klich zapewniał wtedy publicznie,
    że w trybie nadzwyczajnym dostarczy do Afganistanu odpowiedni sprzęt.
    Nie zrealizował tych obietnic, za to wodował uroczyście kadłub Korwety Gawron
    (który kosztował ponad mi-liard sto milionów złotych), komunikując zdumionym uczestnikom uroczystości, że na tym kończy się program budowy tak potrzebnego Marynarce Wojennej okrętu, gdyż nie ma środków na jego dokończenie.
    (…)
    więcej na stronie PROFESORA MIROSŁAWA DAKOWSKIEGO

  5. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 12:17:34 Gen. Petelicki był jednym z nie wielu ludzi, który mógł przeprowadzić udany i dla gawiedzi bezkrwawy zamach stanu. bo przecież to co wyrabia Tusk z Komorowskim to jawny demontaż państwa. Jeśli byłby to demontaż państwa słabego i beznadziejnego i montaż mocarstwa, to moglibyśmy brać w tym udział.
    Jednak gołym okiem widać, że o montażu czegokolwiek nie ma mowy. Jesteśmy świadkami likwidacji niedoskonałego tworu państwowego w nicość, w obóz pracy przymusowej do 67 roku życia! Bo czy ktoś słyszał o jakichś planach perspektywicznych tego rządu? O jakich koncepcjach, doktrynach obronnych, doktrynach gospodarczych? Czy ten rząd zaproponował jakiś plan podwyższenia dobrobytu najsłabszych społecznie, jakieś programy wychodzenia z nędzy?
    Mamy TYLKO “reformę” emerytalną polegającą na przedłużeniu obowiązkowej pracy i płacenia składek po to, żeby poryć kosmiczne koszty budowy stadionów na 3 mecze naszej reprezentacji na EURO 2012.
    Upadek reprezentacji w piłce nożnej może pociągnie za sobą upadek tego nieszczęsnego, zbrodniczego rządu, z nieudacznym graczem grającym nie w tym miejscu co powinien – powinien na boisku na spacerniaku.

  6. Stolnik powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 12:56:55 http://www.viviflaminis-deogracias.pl.tl

    25.02.2012

    Bóg Ojciec:
    Masoneria chce, aby obecny rząd dokończył proces zniewalania polskiego Narodu. Systematycznie odwracana jest wasza uwaga przez media, abyście nie zwracali swojej uwagi na to, co jest naprawdę ważne i istotne. Podobnie dzieje się w polskim kościele. Brak dostatecznej liczby modlących się w intencji duchowieństwa skutkuje coraz większym przenikaniem masonerii do wnętrza Kościoła. Jedynie modlitwa i ofiara wielu w ich intencji, spowoduje ich nawrócenie. Nie nawrócą się jedynie ci spośród kapłanów i biskupów, którzy popadli za swoje świadome przewinienia wraz z celowym, destrukcyjnym działaniem w stan grzechu wiecznego, grzechu przeciw Duchowi Świętemu.
    Oddawajcie wasze modlitwy i ofiary do Mojej dyspozycji, abym mógł tak zadziałać, aby uratować od wiecznego ognia jak największą liczbę osób.

    MASONERIA TAK ZADZIAŁAŁA, ABY ZDUSIĆ W SAMYM ZARODKU WSZELKICH CHARYZMATYCZNYCH PRZYWÓDCÓW, TAKICH LUDZI, KTÓRZY BĘDĄ MOGLI POCIĄGNĄĆ ZA SOBĄ WIELU LUDZI.

    Początek wojny atomowej jest tak bliski, o wiele bliższy niż wam się wydaje. Módlcie się jednak i składajcie ofiary do Mojej dyspozycji poprzez Niepokalaną. Jedynie w ten sposób będę mógł uratować wiele dusz od ich marnego losu, w jeziorze ognia i siarki.

  7. Fran SA powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 13:24:03 W 1981 roku zamordowano tez paru samobojcow. Moze ktos pamieta inz. Edwarda Barszcza, Ministra Budownictwa, a wczesniej Prezydenta Miasta Krakowa? Podobno sam sie zastrzelil w garazu w Warszawie. Akurat jak poszedl po auto, zeby wyjechac na jakies pilne zebranie.
    Popelnil wtedy tez ‘samobojstwo’ minister Olszewski , czy moze Olszowski – dobrze nie pamietam, bo caly ten cyrk Solidarnosci zagluszal wszystkie inne sprawy. Wiem, ze zabito kilku dzialaczy Solidarnosci; a potem opowiadala propaganda, ze Solidarnosciowa rewolucja w Polsce byla bezkrwawa.
    Zalezy dla kogo.

    Uwazam, ze lista politycznych morderstw jest bardzo potrzebna. Nalezy sie pamiec poleglym.
    Jakos nie mozemy ustalic winnych nie tylko zbrodni katynskiej i powojennych procesow (np. rotmistrza Pileckiego, ktorego ubecja kazala rozstrzelac) ale narastaja nam nierozwiazane ‘zagadki’ wspolczesne jak CASA, Smolensk, oficerowie wojska polskiego, pracownicy naukowi, piloci. To wyglada na dziesiatkowanie polskiej inteligencji i polskich sluzb panstwowych. Juz to zdaje sie przerabialismy w historii.

    A w programach szkolnych bedziemy nauczac, ze miedzy okresem dinozaurow a holokaustem istnieje czarna dziura kosmiczna.

  8. 2012-06-17 (niedziela) @ 15:41:52 […] 2012-06-17 (niedziela) @ 11:50:50 […]

  9. ssawka powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 15:48:36 @7 Fran S.A.

    “… Kryzys lat 1980–1982 też spowodował kilka samobójczych ofiar. 22 maja 1981 r. w lesie niedaleko Zegrza powiesił się inż. Jerzy Olszewski, działacz PZPR, wieloletni minister przemysłu chemicznego, a później handlu zagranicznego. Trzy dni później, 25 maja, zastrzelił się z broni myśliwskiej inny technokrata inż. Edward Barszcz, uprzednio prezydent Krakowa i minister budownictwa. Obaj byli oskarżani o malwersacje finansowe zarówno w agitacji resortowych komórek „Solidarności”, jak też przez Najwyższą Izbę Kontroli pozostającą wówczas pod kierownictwem walczącego o wpływy generała Mieczysława Moczara. Później z posądzeń tych nic istotnego się nie ostało, ale dyskryminowani już nie żyli….”

    “Odchodząc przez okno.Samobójcy polityczni prawie zawsze mają rację.”
    http://www.nie.com.pl/art10427.htm

  10. wet3 powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 16:03:24 @ 1
    A dlaczego na tej liscie umieszczony jest dobrze znany komuch i polonofob Bronislaw Geremek, ktory znigal podczas ciagniecia mu “laski”? Odbieram to jako kpiny!

  11. 25godzina powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 16:27:41 10. Wet
    On był “szczęśliwy do ostatniej chwili swojego życia”…a przy okazji, to ciekawe co z tą “asystentką” i tymi pod których samochód się wpakował.

  12. Marucha powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 16:30:57 Re 11:
    Ano temat nigdy praktycznie nie pojawił się w mediach.
    Co innego, gdyby w podobny sposób zginął np. jakiś duchowny…

  13. Rysio powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 16:34:40 re 2. Ale pieprzysz od rzeczy bojkotka. Na tej liście znajdziesz 2 może 3 takie nazwiska.
    Reszta to parchy, którzy sami nawzajem się wytłukli w wyniku swoich morderczych rozgrywek o polskie koryto.

  14. Krzysztof M powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 16:35:32 Ad. 12

    Jedno jest pewne. Gdyby biskupem Warszawy został bp Wielgus, to Geremek pogrzebu katolickiego by nie miał. A już na pewno mszy…

  15. Rysio powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 16:36:44 re 12. Panie Gajowy przecież nie od dziś wiadomo, że jak zginie jakiś parch to wszystkie parchate media robią na siłe z niego “Narodowego Polskiego Bohatera”, który powinien być pochowany na Wawelu i czczony przez głupich polskich gojów.

  16. Rysio powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 16:38:07 http://drudgereport.com/

    Ten murzyn przez którego wybuchły zamieszki w Los Angeles w 1992 roku został znaleziony na dnie basenu.

  17. 25godzina powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 16:53:48 @Marucha
    Też zależy który duchowny, bo pewien nieżyjący już hierarcha ponoć lubił zaszumieć z gejowskich klubach w Czechach a raz nawet miał tam zostać ugodzony nożem czy coś.

    Tu też ciekawy tekst+komentarze: http://tiny.cc/qr31fw

  18. Fran SA powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 17:37:50 Ssawka
    Bardzo dziekuje za te informacje. Zdumiewajace jest to, ze z tego co ja wiem, Edward Barszcz nie bardzo mial czas do penetrowania Solidarnosci bo do niej nie nalezal, (rekrutacja do Solidarnosci byla w 1980 roku co dobrze pamietam, bo mnie pierwszy sekretarz komorki partyjnej goraco namawial do czlonkostwa; dla mnie to bylo wielkim zaskoczeniem bo nigdy wczesniej nie byl w stanie mnie namowic na czlonkostwo PZPR. Zdumial ( i przyznam sie, przerazil) mnie ten upor. Nie bylismy nigdy w dobrej komitywie, wiec mnie te ‘przyjazne’ namowy wytracily z rownowagi..
    A Edward Barszcz byl ministrem stanowczo za krotko – zaledwie pare miesiecy i wcale nie chcial nim byc. Nie chcial byl tez prezydentem, bo byl inzynierem i na dyplomacjach sie nie rozumial. Prezydentem byl slabym i czul sie jak kukla. Wozili go po roznych uroczystosciach nadawania odznaczen ubekom, ktorych nienawidzil, bo jako dyrektor Budostalu ciagle musial sie z nimi liczyc i uwazac co gadal; a i innym aktywistom, kazali skladac wience i przemawiac do tlumu… bardzo tego nie lubil.
    Zdaje sie, ze ta lista z nomenklatury nie byla do pozazdroszczenia.
    Z tego co wiem o Olszewskim, faktycznie byl ministrem przemyslu chemicznego i byl uwazany za porzadnego czlowieka. Ale nie wiem jak zostal ministrem.
    No tak, ale skoro byli podejrzani o cokolwiek to dlaczego nikt nie chce o nich pamietac? Byli ministrami. I nikt im nawet nie wytoczyl procesu. Przeciez w tedy byl taki burdel w calym kraju, ze nikt nic nie wiedzial, ale gdzies ktos czuwal, zeby sie akcja nie wymknela spod kontroli. I przygotowywali liste Bekanntmachung.
    A pomowienia o malwersacje wylazly dopiero po smierci, do ktorej obaj nie tesknili.

    Czasami mi sie wydaje, ze klopoty mieli ludzie, ktorym sie cos w tej Solidarnosci nie zgadzalo. I cos im zgrzytalo w tym systemie sfabrykowanej euforii.. Kilku moich kolegow bylo zatrzymanych, kilku pobitych … bardzo.
    A Walesa byl internowany w … palacu i przyjmowal zagraniczne delegacje z Zachodu.
    Zdaje sie, ze ta cala Solidarnosc to nastepna tajemnica do rozwiazania i … ogloszenia urbi et orbi…czy Walesa sie kiedykolwiek rozliczy z funduszu Solidarnosci i wszystkich darow, ktore przychodzily z calego swiata. Same dotacje finansowe z roznych panstw, organizacji i osob prywatnych przekroczyly miliony, miliony dolarow. Opowiadanie, ze wszystko ukradl Olszewski z Barszczem nie trzyma sie kupy. Nie mieli dostepu do zadnych zwiazkow zawodowych. Byli po innej stronie.

  19. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 19:55:38 13/RYSIO TY DURNIU.
    166 NIE KOMENTOWAŁO LISTY, BO JEJ NIE BYŁO JAK PISAŁO KOMENTARZ, 166 PISAŁO DO GAJOWEGO, ŻE ZROBIŁ BARDZO DOBRĄ ZAKŁADKĘ

  20. Świadomy powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 20:00:27 To jest straszne. Stado baranów jest systematycznie trzebione, pozbawiane najaktywniejszych jednostek – bez sprzeciwu i nawet bez świadomości. że się coś złego dzieje. Jak długo jeszcze będzie to trwało?

  21. bozydar powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 20:43:40 – gen.W. Sikorski
    – gen. Lebiedz
    – dr Kelly- bryt. ekspert
    – bracia Kennedy i John junior

    Są to dobre przykłady, ale nie dotyczą III Rzeczypospolitej – admin

  22. Rysio powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 20:44:00 bojkotka – fakty niestety są brutalne – nawoływałaś jak wściekła do głosowania na parchów.
    A na nasze pytania – na kogo głoswać?

    Odpowiadałaś po Wałęsowsku: “Wiem ale nie powiem”.
    :(

  23. Polo powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 21:38:25 moze byłi GROMOWCY sie wkurwia i bedzie wiecej samobojsw!!!!

  24. 2012-06-18 (poniedziałek) @ 02:52:52 […] Na tej stronie postaramy się, przynajmniej częściowo, udokumentować szokująco liczne przypadki niewytłumaczalnej śmierci osób publicznych, jakie miały miejsce w Trzeciej Rzeczypospolitej – zaskakujące samobójstwa, dziwne wypadki drogowe, choroby powalające z nóg zdrowych ludzi. Prosimy o możliwe dokładne, choć zwięzłe, dokumentowanie tych przypadków – nazwisko, pełnione funkcje, w jaki sposób zmarła dana osoba, ewentualne linki, tytuły publikacji książkowych i gazetowych itd.http://marucha.wordpress.com/lista-smierci/ […]

  25. 2012-06-18 (poniedziałek) @ 04:10:18 […] Email […]

  26. dtzkyyy powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 05:01:17 W Peterburgu dobre ludzie demontowały marmurową pamiątkową deskę żydowskiego kata rosjan Mojżesza URYCKIEGO: http://vit65.livejournal.com/50025.html.

    Deskę można obejrzeć tu: http://info-petersburg.ru/wp-content/images/uritskomu-ms-memorialnaja-doska_7275.jpgю

  27. RSA powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 06:13:58 Pomogę:
    http://info-petersburg.ru/wp-content/images/uritskomu-ms-memorialnaja-doska_7275.jpg

  28. dtzkyyy powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 06:17:14 Re. 28

    Dziękuję bardzo! Całość Rosjan bez Polaków zawsze jest niepełną.

  29. Bibuła powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 06:29:19 Jolanta Brzeska, działaczka warszawskiego stowarzyszenia lokatorów, która zbyt energicznie protestowała przeciwko eksmisjom i brała udział w ich blokowaniu, wyszła na chwilę z domu – tak poinformowała córkę – i już tam nie wróciła. Jej spalone zwłoki znaleziono w Lesie Kabackim. Postępowanie (z art. 155 kk o nieumyślne spowodowanie śmierci) w toku. Niektórzy poważni ludzie sugerują, że zabiła się, a potem podpaliła sama. Brzeska wygrywała sprawy w sądach przeciwko właścicielom kamienic, którzy po ich odzyskaniu okazali się bezwzględni wobec lokatorów…”

    http://www.bibula.com/?p=57444

  30. mironik powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 06:42:24 re11 Chyba dostali jakieś odszkodowanie (za pół roku jak nie więcej) jak się nie udało udowodnić że to ich wina.

  31. guła powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 07:13:15 Rysiu
    “za a nawet przeciw” – Bolek
    znaczy “да или нет”

    Co ten wpis wnosi ma tę stronę? – admin

  32. Halina powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 07:15:06 LISTA OFIAR KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ 10 kwietnia 2010r.

    Osoby znajdujące się na pokładzie samolotu

    Prezydent RP i inni członkowie delegacji

    Lech Kaczyński – prezydent RP
    Maria Kaczyńska – małżonka prezydenta RP
    Ryszard Kaczorowski – ostatni prezydent RP na uchodźstwie
    Krzysztof Putra – wicemarszałek Sejmu RP
    Jerzy Szmajdziński – wicemarszałek Sejmu RP
    Krystyna Bochenek – wicemarszałek Senatu RP
    Janusz Kochanowski – rzecznik praw obywatelskich
    Janusz Krupski – kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
    Janusz Kurtyka – prezes Instytutu Pamięci Narodowej
    Sławomir Skrzypek – prezes Narodowego Banku Polskiego
    Maciej Płażyński – poseł, prezes Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”
    grób Macieja Płażyńskiego w Bazylice Mariackiej w Gdańsku
    Władysław Stasiak – szef Kancelarii Prezydenta RP
    Aleksander Szczygło – szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
    Paweł Wypych – sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP
    Stanisław Komorowski – podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej
    Andrzej Kremer – podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych
    Tomasz Merta – podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego
    Mariusz Handzlik – podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP
    Andrzej Przewoźnik – sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa

    Przedstawiciele parlamentu

    Posłowie

    Leszek Deptuła
    Grzegorz Dolniak
    Grażyna Gęsicka
    Przemysław Gosiewski
    Izabela Jaruga-Nowacka
    Sebastian Karpiniuk
    Aleksandra Natalli-Świat
    Arkadiusz Rybicki
    Jolanta Szymanek-Deresz
    Zbigniew Wassermann
    Wiesław Woda
    Edward Wojtas

    Senatorowie

    Janina Fetlińska
    Stanisław Zając

    Przedstawiciele Rodzin Katyńskich i innych stowarzyszeń

    adw. Joanna Agacka-Indecka – prezes Naczelnej Rady Adwokackiej
    Ewa Bąkowska – wnuczka gen. bryg. Mieczysława Smorawińskiego
    Anna Maria Borowska – córka ppor. Franciszka Popławskiego, wiceprezes Gorzowskiej
    Rodziny Katyńskiej (od 6 listopada 2009)
    Bartosz Borowski – przedstawiciel Gorzowskiej Rodziny Katyńskiej, wnuk Anny Marii Borowskiej
    (syn Franciszka Borowskiego)
    Czesław Cywiński – prezes Światowego Związku Żołnierzy AK
    Edward Duchnowski – sekretarz generalny Związku Sybiraków
    ks. prałat Bronisław Gostomski – dziekan dekanatu Londyn-Północ,
    proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli w Londynie
    o. Józef Joniec SchP – prezes Stowarzyszenia Parafiada
    ks. Zdzisław Król – kapelan Warszawskiej Rodziny Katyńskiej (1987–2007)
    ks. Andrzej Kwaśnik – kapelan Federacji Rodzin Katyńskich
    Tadeusz Lutoborski – syn ppor. Adama Lutoborskiego
    Bożena Mamontowicz-Łojek – prezes Polskiej Fundacji Katyńskiej
    Stefan Melak – prezes Komitetu Katyńskiego
    adw. Stanisław Mikke – wiceprzewodniczący ROPWiM, redaktor naczelny miesięcznika „Palestra”
    Piotr Nurowski – prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego
    Bronisława Orawiec-Löffler – bratanica majora Franciszka Orawca, zamordowanego w Katyniu;
    członkini Stowarzyszenia Rodzin Katyńskich z Podhala
    Katarzyna Piskorska – córka Tomasza Piskorskiego
    Andrzej Sariusz-Skąpski – prezes Federacji Rodzin Katyńskich
    Wojciech Seweryn – rzeźbiarz, autor Pomnika Ofiar Katynia w Chicago
    Leszek Solski – syn kpt. Kazimierza Solskiego, oficera i sportowca oraz bratanek
    majora Adama Solskiego, zamordowanych w Katyniu,
    członek Stowarzyszenia Rodzina Katyńska
    Teresa Walewska-Przyjałkowska – Fundacja “Golgota Wschodu”
    Anna Walentynowicz – działaczka Wolnych Związków Zawodowych,
    współzałożycielka NSZZ „Solidarność”
    Gabriela Zych – prezes Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Kaliszu

    Przedstawiciele Sił Zbrojnych RP

    gen. Franciszek Gągor – szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego
    gen. dyw. Tadeusz Buk – dowódca Wojsk Lądowych RP
    gen. broni pil. Andrzej Błasik – dowódca Sił Powietrznych RP
    wiceadmirał Andrzej Karweta – dowódca Marynarki Wojennej RP
    gen. dyw. Włodzimierz Potasiński – dowódca Wojsk Specjalnych RP
    gen. broni Bronisław Kwiatkowski – Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych RP
    gen. bryg. Kazimierz Gilarski – dowódca Garnizonu Warszawa
    bp. gen. dyw. Tadeusz Płoski – katolicki biskup polowy Wojska Polskiego
    abp gen. bryg. Miron Chodakowski – prawosławny ordynariusz Wojska Polskiego
    ks. płk Adam Pilch – p.o. Ewangelickiego Biskupa Wojskowego
    ks. ppłk Jan Osiński – Ordynariat Polowy Wojska Polskiego

    Osoby towarzyszące

    ppłk Zbigniew Dębski – członek Kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari,
    sekretarz Klubu Kawalerów Orderu Wojennego Virtuti Militari
    Katarzyna Doraczyńska – zastępca dyrektora gabinetu szefa Kancelarii Prezydenta,
    radna dzielnicy Praga Południe w Warszawie
    Aleksander Fedorowicz – tłumacz języka rosyjskiego
    ks. Roman Indrzejczyk – kapelan prezydenta
    Dariusz Jankowski – aspirant w Zespole Obsługi Organizacyjnej Kancelarii Prezydenta
    (ur. 8 lipca 1955)
    Mariusz Kazana – dyrektor protokołu dyplomatycznego MSZ
    gen. bryg. Stanisław Nałęcz-Komornicki – kanclerz Orderu Wojennego Virtuti Militari
    płk dr hab. n. med. Wojciech Lubiński – lekarz prezydenta, rzecznik prasowy,
    sekretarz Rady Naukowej i z-ca komendanta Wojskowego Instytutu Medycznego
    Barbara Mamińska – dyrektor biura kadr i odznaczeń w Kancelarii Prezydenta
    Janina Natusiewicz-Mirer – sybiraczka, działaczka społeczna, dawna działaczka
    pozycji demokratycznej w Krakowie; osoba towarzysząca Annie Walentynowicz
    w podróży
    ks. prof. Ryszard Rumianek – rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego
    Izabela Tomaszewska – dyrektor zespołu protokolarnego Kancelarii Prezydenta,
    odpowiedzialna w Kancelarii za kontakty pierwszej damy
    Janusz Zakrzeński – aktor teatralny i filmowy, członek rady programowej
    Związku Piłsudczyków

    Żołnierze Sił Powietrznych RP

    mjr Robert Grzywna
    kpt. Arkadiusz Protasiuk
    por. Artur Ziętek
    chor. Andrzej Michalak
    Cywilne pracownice wojska
    Natalia Januszko
    Barbara Maciejczyk
    Justyna Moniuszko
    Funkcjonariusze BOR
    mł. chor. Agnieszka Pogródka-Węcławek
    (funkcjonariuszka Biura Ochrony Rządu wchodząca
    w skład załogi samolotu jako stewardesa)

    Funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu

    ppłk Jarosław Florczak
    kpt. Dariusz Michałowski
    por. Paweł Janeczek
    ppor. Piotr Nosek
    st. chor. Artur Francuz
    chor. Jacek Surówka
    chor. Paweł Krajewski
    chor. Marek Uleryk
    Na liście pasażerów znajdowała się także Zofia Kruszyńska-Gust z Kancelarii Prezydenta RP,
    która jednak nie stawiła się na lotnisko, w ostatniej chwili rezygnując z lotu.

    Lista pasażerów opublikowana przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa
    (brakuje nazwiska Agnieszki Pogródki-Węcławek, która także zginęła w katastrofie)

    Skład załogi

    W skład załogi samolotu Tu-154M nr 101 wchodziło siedem osób
    ze składu 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego:
    Imię i nazwisko Stopień wojskowy
    Funkcja Wiek

    Arkadiusz Protasiuk kapitan pilot dowódca (pierwszy pilot) oficer sekcji 36 lat
    Robert Grzywna major pilot drugi pilot dowódca załogi 36lat
    Artur Ziętek porucznik pilot nawigator starszy pilot 32lata
    Andrzej Michalak chorąży technik pokładowy,starszy technik obsługi pokładowej 37lat
    Natalia Januszko stewardesa personel pokładowy 23lata
    Barbara Maciejczyk stewardesa (szefowa pokładu[3]) personel pokładowy 29lat
    Justyna Moniuszko stewardesa personel pokładowy 25lat

    W skład personelu pokładowego samolotu wchodziła również mł. chor.
    Agnieszka Pogródka-Węcławek,
    funkcjonariuszka Biura Ochrony Rządu pełniąca rolę stewardesy.

  33. guła powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 07:29:32 Do nie na stronę panie Admin tylko do Rysia z uwagą, co by nie wypaczał “historycznych wypowiedzi”

  34. Tekla powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 08:11:53 Gen. dyw.Czesław Jan Stopiński z żoną Alicją zginął w wypadku samochodowym 198?
    nie pamiętam dokładnej daty./.

  35. Tekla powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 08:22:50 Generał Czesław Stopiński prowadził ,,poloneza’ i zasłabł za kierownicą,po czym samochód zderzył się z nadjeżdżąjacym z naprzeciwka ,,starem” w wypadku poniosła również smierć jego małżonka Joanna..
    Wypadek wydarzył sie na drodze E-7 k.Nidzicy woj osztyńskim 29 czerwca 1992 r

    /Przepraszam za niedokładny poprzedni wpis/

  36. dakowski powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 08:24:29 “Dwaj policjanci, którzy pierwsi przyjechali na miejsce wypadku ” ( sprawa FOZZ)
    Jeden z nich – Jan Banaszak

  37. Grzesiek powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 10:41:34 Barbara Blida (+ 25 kwietnia 2007 r) – strzeliła sobie kilka razy w klatkę piersiową… Normalna sprawa – strzelała aż do skutku – niebudzące wątpliwość samobójstwo.

    Grzegorz Michniewicz (+ 23 grudnia 2009) – dyrektor generalny Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska. Tego dnia wrócił ponoć tupolew z remontu z Samary. powiesił się na sznurze od odkurzacza. Przypuszczam, że to też normalna sprawa, że myśl samobójcza potrafi przyjść nagle podczas odkurzania.

    Eugeniusz Wróbel (+ 15 października 2010) – zginął na kilka dni przed opublikowaniem raportu MAK. Był wybitnym specjalistą od lotnictwa, zajmował się katastrofą smoleńską. Niestety ta sprawa tak go pochłonęła, że totalnie zaniedbał rodzinę i nie dał swojemu synowi pieniędzy na wyjazd za granicę. A takie uchylanie się od obowiązków rodzinnych czasem skutkuje poćwiartowaniem i wrzuceniem ciała do rzeki. Syn “psychol” oczywiście się przyznał (może jakieś głosy mu pokazały jak będzie wyglądał on i jego rodzina, jak się nie przyzna) i trafił do psychiatryka.

  38. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 12:16:06 http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=6488&Itemid=100
    …..
    Śmierć Petelickiego oznacza też odejście kolejnego wysokiego rangą wojskowego bliskiego NATO. W katastrofie transportowej CASY pod Mirosławcem zginęło 20 oficerów, w tym dowódcy lotnictwa wojskowego. W Smoleńsku zginęli szef Sztabu Generalnego WP i dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych. W styczniu br. został zamordowany przez syna gen. Henryk Szumski, kierujący Sztabem Generalnym w latach 1997-2000.

  39. Asertywny powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 12:16:51 Lista osób zamordowanych lub zmarłych w niewyjaśnionych okolicznościach

    Sylwester Zych (19.05.1950 – 11.07.1989) – zamordowany, ksiądz katolicki, działacz opozycyjny w PRL
    Jerzy Dąbrowski (26.04.1931 – 14.02.1991) – wypadek, biskup rzymskokatolicki, bardzo bliski współpracownik prymasa Stefana Wyszyńskiego, zastępca sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Polski
    Andrzej Stuglik (? – 19.02.1991) – zamordowany, przed 1989 oficer kontrwywiadu PRL, doradca finansowy w Towarzystwie Handlu Międzynarodowego DAL SA, które sprzedawało m.in. broń, nie zawsze legalnie

    Michał Falzmann (28.10.1953 – 18.07.1991) – zawał serca (?), inspektor NIK, wykrył i ujawnił nieprawidłowości w FOZZ
    Walerian Pańko (08.10.1941 – 07.10.1991) – wypadek, prezes NIK, poseł na Sejm, prawnik
    Janusz Zaporowski (? – 07.10.1991) – wypadek, dyrektor Biura Informacyjnego Kancelarii Sejmu
    Jan Budziński (? – 1991) – zawał serca (?), kierowca służbowej lancii którą jechali Pańko i Zaporowski
    Dwaj policjanci, którzy pierwsi przyjechali na miejsce wypadku również zmarli. Przyczyną zgonu było utonięcie (na rybach).
    Jarosław Ziętara (16.09.1968 – wrzesień (?) 1992) – porwany 01.09.1992 i zamordowany, dziennikarz Gazety Poznańskiej
    Jacek Sz. (?-1993) (potrzebne dane) – wypadek, oskarżony w sprawie FOZZ

    Piotr Jaroszewicz (08.10.1909 – 01.09.1992) – zamordowany, premier PRL
    Alicja Solska−Jaroszewicz (1925 – 01.09.1992) – zamordowana
    Tadeusz Steć (01.09.1925 – 12.01.1993) – zamordowany
    Jerzy Fonkowicz (19.01.1922 – 07.10.1997) – zamordowany

    Andrzej Krzeptowski (1940 – 17.02.1996) – zamordowany, rzecznik prasowy „S” w „Ursusie”
    Grzegorz Palka (08.05.1950 – 12.07.1996) – wypadek, przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi, były prezydent Łodzi, działacz opozycji w okresie PRL
    Andrzej Stankiewicz (1953 – 23.08.1996) – zamordowany, działacz podziemnej “S” w Hucie Warszawa, szef Biura Interwencji Regionu Mazowsze
    Jacek Bartosiak (? – 25.10.1996) – wypadek, przed 1989 pracował w Wydziale XI wywiadu MSW, następnie w UOP
    Tadeusz Kowalczyk (03.06.1952 – 19.07.1997) – poseł i przedsiębiorca
    Leon Dubicki (21.08.1915 – 07.03.1998) – zamordowany w Berlinie, generał brygady LWP, w sierpniu 1981 poprosił o azyl polityczny w Berlinie Zachodnim
    Marek Papała (04.09.1959 – 25.06.1998) – zamordowany, Komendant Główny Policji
    Andrzej Puszkarski (? – 25.10.1998) – wypadek, rezydent wywiadu UOP w Afryce Północnej
    Bartłomiej Frykowski (09.03.1959 – 08.06.1999) – samobójstwo (przy użyciu noża), operator filmowy
    Ireneusz Sekuła (22.01.1943 – 29.04.2000) – samobójstwo (?), poseł na Sejm
    Waldemar Grudziński (1942 – 17.08.2000) – wypadek, skarbnik ROP, (w wypadku lekko ranny został były premier Jan Olszewski)
    Stanisław Faltynowski (? – 26.12.2000) – samobójstwo (?), świadek, hotelarz prowadzący interesy z mafią paliwową
    Zdzisław Majka (? – 02.02.2001) – samobójstwo (?), świadek w sprawie mafii paliwowej, były żołnierz Ludowego Wojska Polskiego
    Jacek Dębski (06.04.1960 – 12.04.2001) – zamordowany, polityk, były minister sportu
    Jerzy Bednarczyk (? – koniec 2001) – świadek, były członek sztabu LWP, pracownik PKN Orlen, powiązany z mafią paliwową
    Tadeusz Maziuk ps. Sasza (? – 26.06.2002) – samobójstwo w areszcie, morderca (?) Jacka Dębskiego
    Stanisław Padlewski (19.06.1947 – 28.11.2002) – samobójstwo, nauczyciel, prezydent Mysłowic
    Jeremiasz Barański ps. Baranina (23.11.1945 – 07.05.2003) – samobójstwo w więzieniu, przestępca, jeden z przywódców gangu pruszkowskiego
    Maciej Tokarczyk (17.04.1963 – 04.10.2003) – samobójstwo, lekarz, były wiceminister zdrowia i były prezes NFZ
    Lech Maląg (? – 19.07.2004) – samobójstwo, dyrektor Izby Skarbowej w Łodzi
    Marek Karp (02.07.1952 – 12.09.2004) – historyk, sowietolog, założyciel i wieloletni dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich
    Stanisław Skalski (27.11.1915 – 12.11.2004) – pobicie przez nieznanych sprawców, pilot, generał brygady WP, as myśliwski okresu II wojny światowej, po 1989 polityk, współzałożyciel partii Przymierze Samoobrona
    Szymon Zalewski (? – 29.11.2004) – samobójstwo (?), ochroniarz BOR i kierowca Zbigniewa Sobotki (posłeł SLD skazany w tzw. aferze starachowickiej; ułaskawiony przez Aleksandra Kwaśniewskiego)
    Filip Adwent (31.08.1955 – 26.06.2005) – polityk, lekarz, eurodeputowany do Parlamentu Europejskiego
    Daniel Podrzycki (14.06.1963 – 24.09.2005) – wypadek, polityk, przewodniczący Polskiej Partii Pracy
    Anatol Lawina (10.07.1940 – 16.09.2006) – pobicie przez nieznanych sprawców, bezpośredni przełożony Falzmanna, były dyrektor Zespołu Analiz Systemowych w Najwyższej Izbie Kontroli
    Lech Grobelny (18.06.1949 – 28.03.2007) – zamordowany, założyciel Bezpiecznej Kasy Oszczędności

    Wojciech Franiewski (? – 19.06.2007) – samobójstwo w więzieniu
    Sławomir Kościuk (1956 – 04.04.2008) – samobójstwo w więzieniu
    Robert Pazik (1969 – 19.01.2009) – samobójstwo w więzieniu
    Mariusz K. (? – 13.07.2009) – samobójstwo, strażnik który w czerwcu 2007 roku pełnił dyżur w olsztyńskim więzieniu, gdy Franiewski powiesił się w celi

    Andrzej Andrzejewski (19.05.1961 – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), generał brygady, pilot Wojska Polskiego, dowódca Brygady Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie
    Jerzy Piłat (14.07.1962 – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), pułkownik, pilot Wojska Polskiego, dowódca 12 Bazy Lotniczej w Mirosławcu
    Dariusz Maciąg (? – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), pułkownik, pilot Wojska Polskiego, dowódca 21 Bazy Lotniczej w Świdwinie
    Wojciech Maniewski (? – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), podpułkownik, pilot Wojska Polskiego, dowódca 40 Eskadry Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie
    Zbigniew Książek (? – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), podpułkownik, pilot Wojska Polskiego, zastępca dowódcy 22 Bazy Lotniczej w Malborku
    Dariusz Pawlak (? – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), podpułkownik, pilot Wojska Polskiego, dowódca dywizjonu 12 Bazy LotniczejMirosławcu
    Zdzisław Cieślik (? – 23.01.2008) – wypadek (samolot CASA), podpułkownik, pilot Wojska Polskiego, Szef Szkolenia Brygady Lotnictwa TaktycznegoŚwidwinie

    Bronisław Geremek (06.03.1932 – 13.07.2008) – wypadek, historyk, były minister spraw zagranicznych, poseł do Parlamentu Europejskiego
    Marian Goliński (16.07.1949 – 11.06.2009) – wypadek, polityk, poseł na Sejm
    Jan Wejchert (05.01.1950 – 31.10.2009) – niewydolność serca spowodowana infekcją bakteryjną i sepsą,polski przedsiębiorca, założyciel grupy ITI
    Grzegorz Michniewicz (1961 – 23.12.2009) – samobójstwo, Dyrektor Generalny Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
    Artur Zirajewski ps. Iwan (29.01.1972 – 03.01.2010) – samobójstwo (?), płatny morderca, jeden z głównych świadków w sprawie zabójstwa komendanta głównego policji Marka Papały
    Stefan Zielonka (1957 – przed 27.04.2010) – samobójstwo (?), szyfrant, chorąży

    Lech Kaczyński (18.06.1949 – 10.04.2010) – prezydent RP
    Ryszard Kaczorowski (26.11.1919 – 10.04.2010) – prezydent RP na uchodźstwie
    Franciszek Gągor (08.09.1951 – 10.04.2010) – generał, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego
    Tadeusz Buk (15.12.1960 – 10.04.2010) – generał dywizji, dowódca Wojsk Lądowych RP
    Andrzej Błasik (11.10.1962 – 10.04.2010) – generał broni, dowódca Sił Powietrznych RP
    Andrzej Karweta (11.06.1958 – 10.04.2010) – wiceadmirał, dowódca Marynarki Wojennej RP
    Włodzimierz Potasiński (31.07.1956 – 10.04.2010) – generał, dowódca Wojsk Specjalnych RP
    Bronisław Kwiatkowski (05.05.1950 – 10.04.2010) – generał broni, dowódca Operacyjnych Sił Zbrojnych RP
    Kazimierz Gilarski (07.05.1955 – 10.04.2010) – generał brygady, dowódca Garnizonu Warszawa
    Sławomir Skrzypek (10.05.1963 – 10.04.2010) – prezes Narodowego Banku Polskiego
    Władysław Stasiak (15.031966 – 10.04.2010) – szef Kancelarii Prezydenta RP
    Aleksander Szczygło (27.10.1963 – 10.04.2010) – szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
    Janusz Kurtyka (13.08.1960 – 10.04.2010) – prezes Instytutu Pamięci Narodowej

    Mieczysław Cieślar (28.03.1950 – 18.04.2010) – wypadek, duchowny luterański, biskup Diecezji Warszawskiej, przewodniczący Kolegium Komisji Historycznej w sprawie inwigilacji luteran przez SB
    Mirosław Wróbel (1958 – 08.05.2010) – samobójstwo, jeden z największych dilerów samochodowych w Polsce
    Bogusław Kania (1968 – 31.05.2010) – katastrofa lotnicza, przedsiębiorca (firma Kanlux SA), zaangażowany katolik
    Marek Dulinicz (10.05.1957 – 06.06.2010) – historyk, szef grupy archeologów mających badać miejsce katastrofy w Smoleńsku
    Dariusz Ratajczak (28.11.1962 – przed 11.06.2010) – samobójstwo (?), historyk i publicysta
    Eugeniusz Wróbel (1951 – 15.10.2010) – zamordowany, były wicewojewoda katowicki i były wiceminister transportu
    Marek Rosiak (1948 – 19.10.2010) – zamordowany, pracownik biura poselskiego posła Janusza Wojciechowskiego
    Witold Hatka (25.06.1939 – 13.11.2010) – wypadek, były poseł, polityk, przedsiębiorca
    Paweł Żak (1966 – 13.12.2010) – samobójstwo, były komendant miejski policji w Kielcach
    Piotr M. (1962 – 18.05.2011) – samobójstwo, były szef malborskiej policji, powiązany z mafią paliwową
    Wiesław Podgórski (? – przed 30.06.2011) – samobójstwo, były doradca Andrzeja Leppera ds. kultury i dziedzictwa narodowego
    Andrzej Lepper (13.06.1954 – 05.08.2011) – samobójstwo, przewodniczący partii Samoobrona Rzeczpospolitej Polskiej oraz Związku Zawodowego Samoobrona
    Henryk Szumski (6.04.1941 – 30.01.2012) – zamordowany, generał broni WP, szef Sztabu Generalnego, członek Rady Bezpieczeństwa Narodowego
    Leszek Tobiasz (1957 – 10.02.2012) – niewydolność układu krążenia, pułkownik WSI, główny świadek w tzw. aferze marszałkowej
    Sławomir Petelicki (13.09.1946 – 16.06.2012) – samobójstwo, generał brygady WP, dyplomata PRL, dowódca jednostki GROM

  40. jj powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 12:30:08 Halina
    mała uwaga” jak do tej pory brak aktów zgonu z dnia 10.04.2010. Tak więc możesz pisać tylko zaginieni.
    Podobnie jak reszta tj dopełnienie do liczby 136, którą to liczbę, przez pierwsze dwa dni podawano.
    Robienie po 2 latach sekcji nie oznacza, że ktoś zginął 10 kwietnia!

  41. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 12:30:26 Bardzo istotne jest w tym zestawieniu podanie kadencji rządu PiS-SO-LPR

    Rząd koalicyjny PiS-SO-LPR rządził od 27.09.2005 do 16.11.2007
    W tym czasie odszedł tylko Anatol Lawina.
    Te wiadomość podaję do informacji tym, którzy wzywali do bojkotu wyborów ( w swoim mniemaniu – w dobrej wierze – i tych, którzy z różnych przyczyn nie głosowali, choć mogli i powinni).

    Otóż jak widać nie jest wszystko jedno jaka partia sprawuje rząd. Szczególnie rodzinom tych, którzy nie żyją, nie jest wszystko jedno.

  42. Grzegorz Rossa. powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 12:33:02 http://grzegorz.rossa.salon24.pl/241893,nie-wataha-tylko-kierdel-owiec

    http://grzegorz.rossa.nowyekran.pl/post/14786,jak-wymordowac-najwyzszych-funkcjonariuszy-panstwa

  43. Grzegorz Rossa. powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 12:37:50 Gdzie jest mój komentarz?

  44. Marucha powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 12:54:12 Za:
    Grzegorz Rossa
    http://grzegorz.rossa.salon24.pl/241893,nie-wataha-tylko-kierdel-owiec

    Nie wataha, tylko kierdel owiec

    Po Polsce grasuje komando śmierci. Grasowało w prylu, grasuje w tzw. III RP.

    28 marca AD 1947 pod Jabłonkami został zamordowany Karol Świerczewski (komunistyczna ksywka — Generał Walther). W Muzeum Wojska Polskiego znajduje się jego mundur, który miał na sobie w chwili śmierci. W okolicach nerki znajduje się plama krwi i charakterystyczny otwór po bagnecie Armii Soviet’skiej z ostrymi krawędziami. Ślady tych bagnetów na ciałach i mundurach polskich oficerów w katyńskich dołach śmierci były dowodem, że ich zamordowali funkcjonariusze Moskowii. Niektórzy z polskich oficerów bronili się do końca. Funkcjonariusze Moskowii zadawali im rany bagnetami i osłabionych w ten sposób rozstrzeliwali. Dariusz Baliszewski w audycji telewizyjnej, Rewizja Nadzwyczajna, wykluczył zamordowanie Walthera przez komunistów i przyjął wersję oficjalną o zastrzeleniu przez banderowców. Ktoś mu powiedział, że dziura w mundurze Walthera jest nie od bagnetu, tylko od pocisku zrykoszetowanego.

    Kiedy Jan Gerhard zapowiedział, że o okolicznościach śmierci Walthera napisze prawdę, 20 sierpnia AD 1971 sam został zamordowany. Rzekomo przez przestępców.

    Jednym z najohydniejszych mordów było zakatowanie na śmierć 18 sierpnia AD 1976 ks. Romana Kotlarza. Ks. Kotlarz podpadł komunistom, bo pobłogosławił robotników. Na plebanii mieszkał sam. Przez kilka nocy nachodzili go mordercy i bili dotkliwie, ale bez pozostawiania śladów. W taki sam sposób 14 maja AD 1983 został pobity na śmierć Grzegorz Przemyk.

    Zamordowanie 7 maja AD 1977 Stanisława Pyjasa jest znane powszechnie.
    Po podpisaniu porozumień sierpniowych zamordowany został minister spraw zagranicznych, Olszewski. Oficjalną przyczyną śmierci był wypadek przy czyszczeniu broni myśliwskiej. Ciało miało zostać znalezione w ogródku działkowym.

    Powstanie tzw. III RP poprzedziła seria mordów założycielskich. Chyba pierwszym, jeżeli nie liczyć bł. ks. Jerzego Popiełuszko, przez niektórych też zaliczanego do ofiar mordów założycielskich III RP, był doc. Jan Strzelecki, socjolog zamordowany też jak Gerhard rzekomo przez przestępców. Przyczyną zamordowania było wywarcie wpływu na tzw. obrady okrągłego stołu. Tuż po morderstwie salon próbował nagłośnić sprawę zamordowania Strzeleckiego. Zostało założone dyskusyjne stowarzyszenie im. Jana Strzeleckiego, odbyło się jedno zebranie, potem zaczęły się rozmowy w Magdalence i salon dostał amnezję. Zapomniał, że w ogóle istniał ktoś taki jak Jan Strzelecki.
    Innymi ofiarami mordów założycielskich III RP byli księża: Stefan Niedzielak — 19/20 stycznia AD 1989, Stanisław Suchowolec — 30 stycznia AD 1989. Mordercy ks. Niedzielaka, aby ułatwić sobie zadanie, poprzedniego dnia przed zamordowaniem go otruli jego psa. Jeden z mordów założycielskich III RP popełniony na ks. Sylwestrze Zychu przeszedł poślizgiem do samej III RP — 11 lipca AD 1989.
    To tylko bardzo skromny wybór przykładów. Aby wymienić znaczącą ich liczbę, bo wszystkich się nie da, trzeba by napisać Czarną księgę skrytobójstw pryla.

    W III RP komando śmierci też nie próżnowało. 29 kwietnia AD 2000 śmiercią gwałtowną na skutek odniesienia trzech ran postrzałowych brzucha zmarł Ireneusz Sekuła, wicepremier (1988÷1989). Strzelec oddał czwarty strzał chybiony. Strzały zostało oddane z odległości ok. 1m. Według oficjalnej wersji Sekuła w ten sposób miał popełnić samobójstwo. Sprawę obiecał wyjaśnić Lech Kaczyński (1949÷2010), brat Jarosława, premiera (2006÷2007), prezydent RP (2005÷2010), kiedy w rządzie Jerzego Buzka (1997÷2001), zarejestrowanego jako TW pod pseudonimami: Karol i Docent, był ministrem sprawiedliwości (12 czerwca 2000÷2001). Ale pomimo tej obietnicy sprawa do dzisiaj jest niewyjaśniona.

    Za to lenistwo Lech Kaczyński zapłacił życiem. Swoim, swojej żony i życiem dziewięćdziesięciu sześciu innych osób. 19 października AD 2010 do tej zapłaty doszło życie Marka Rosiaka i ciężkie obrażenia Pawła Kowalskiego.

    Liczni prominentni funkcjonariusze Platformy Obywatelskiej (PO) złożyli publicznie oświadczenia, które można nazwać eufemistycznie, kontrowersyjnymi. I tak, np.: Jego Ekscelencja minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski — dorżnąć watahę!; Jego Ekscelencja prezydent elekt zakrzywoprzysiężony niekonstytucyjne Bronisław Komorowski — prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni, więc ja bym z tego nie robił… …yyyy… Nigdy bym nie godził się na tego rodzaju ustępstwa.

     

    Jego Ekscelencja prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej Donald Tusk — wyginiecie jak dinozaury; jeden z wiceprzewodniczących PO, niewart wymieniania jego nazwiska — największym wilkiem polskiej polityki jest Jarosław Kaczyński. W związku z tym moja odpowiedź na pańskie pytanie jest, tak, Komorowski pójdzie na polowanie na wilki. Zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego, wypatroszymy i skórę wystawimy na sprzedaż w Eu… Etc., etc.

    Te i wiele innych oświadczeń stało się przedmiotem licznych i spotykanych powszechnie komentarzy. Przeważnie oceniano je jako: chamstwo, brak kultury, arogancja, złe maniery, błędy wychowawcze, nieodpowiedzialność, poczucie bezkarności, selekcja negatywna, wynoszenie osób niegodnych, etc., etc. Wszystkie te oceny są błędne i krzywdzące. Te oświadczenia są życzliwymi i lojalnymi ostrzeżeniami przed grożącymi niebezpieczeństwami. Są spolegliwym dzieleniem się planami i zamiarami. Są przejawem otwartości i szczerości.

    Kiedy podmiot, któremu można przypisać posiadanie instynktu samozachowawczego (jednostka, organizacja), dowiaduje się, że jego istnieniu grozi niebezpieczeństwo, to się z tego cieszy, że w ogóle się o tym dowiedział, a nie zginął w nieświadomości. Dzięki temu może podjąć działania w celu odwrócenia tego zagrożenia. W szczególności, jeżeli zagrożenie ma postać podmiotu analogicznego, jak on sam i jeżeli okoliczności tego wymagają, podmiot zagrożony może wykonać ruch uprzedzający i podmiot zagrażający zlikwidować. Jak w pojedynku rewolwerowców. Przeżywa ten, kto broń wyciągnie pierwszy i przeciwnika zastrzeli.

    W Polsce toczy się leninowskie, kto kogo. Z jednej strony jesteśmy my, Polacy, a z drugiej strony jest agentura wpływu. O agenturze wpływu piszę więcej w mojej książce, Ciężkie czasy dla agentów (oferuję wydanie jej). Przetrwać może tylko jedna strona. Jeżeli agenci wpływu mają przetrwać, sczeznąć musimy my, Polacy i vice versa.
    Prawo i Sprawiedliwość (PiS) w okresie posiadania większości parlamentarnej i własnego rządu w latach 2005÷2007 miało możliwość zlikwidowania agentury wpływu. Sam taką możliwość dałem premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu do ręki. W tej sprawie nie raczył ruszyć swoich czterech wielkich, szacownych, tłustych liter. I teraz ponosimy tego konsekwencje. Napisałem, premier Jarosław Kaczyński, a nie, Jego Ekscelencja premier Jarosław Kaczyński, bo wręczając mu tak go właśnie zatytułowałem. A on, zamiast wdrożyć, palnął mi wykład, że on nie jest żadną ekscelencją, bo on jest z Solidarności, a w Solidarności ekscelencji nie było.

    Wygląda na to, że PiS jest organizacją, która instynktu samozachowawczego nie ma. Może Jego Ekscelencja minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski dlatego zmienił kierdel owiec na watahę, bo się z niego wywodzi i polepszając nazwę dowartościował się.

    Sprawa jest szersza, bo dotyczy nie tylko PiS-u, a nas wszystkich. Pan Profesor Władysław Bartoszewski był łaskaw nazwać nas, bydłem. Bardzo był i jest za to potępiany. Wygląda na to, że Pana Profesora Władysława Bartoszewskiego będziemy musieli przeprosić. Bo czyż można obrażać się za prawdę? Panu Profesorowi Władysławowi Bartoszewskiemu winniśmy wdzięczność za to, że raczył nam podsunąć lustro. Dzięki temu mieliśmy okazję dowiedzieć się, czym jesteśmy. Bo w czym od bydła jesteśmy lepsi? Czy skuteczniej niż bydło bronimy się przed zarzynaniem nas?

    W dyskusji publicznej funkcjonują liczni krytycy powstań i innych zrywów narodowych. Przekonują, że były tylko niepotrzebnym upływem polskiej krwi. Przeciwstawiają im okresy pokoju. Pokoju, (chłe! chłe!) pokoju. W czasie pokoju zginęło więcej Polaków niż we wszystkich powstaniach i wojnach razem wziętych.

    Po AD 1989 w ciągu dwóch lat średnia długość życia mężczyzny w Polsce wzrosła o 5÷6lat. A to znaczy, że w prylu długość życia była sztucznie zaniżona. Według tygodnika Polityka, organu prasowego Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej AD 1985 średnia długość życia mężczyzny w Polsce wynosiła 62,5roku. Mniej niż wiek emerytalny. Większość płatników składki emerytalnej, mężczyzn do emerytury nie dożywała. To była jedna z przyczyn, z których powodu system emerytalny nie zawalił się wcześniej. Budżet państwa dłużej było stać na dotacje. Bez cienia najmniejszej przesady pryl można nazwać, pełzającym holocaustem Polaków.

    Od kwietnia AD 1956 mordowanie dzieci nienarodzonych jest bezkarne. Z naszych podatków finansowane są zgniłki (o. Bocheński twierdzi, że zgniłek jest terminem naukowym) pyszczące za mordowaniem dzieci nienarodzonych oraz dobijaniem starych i chorych.

    Jak widać, aby dopuścić się aktu ludobójstwa nie trzeba posługiwać się bronią, która potencjalne ofiary ostrzega i mobilizuje do stawiania oporu. Ciężkimi warunkami życia można mordować nie tylko w skali obozu, w obszarze ograniczonym drutami pod napięciem. Ciężkimi warunkami życia można mordować w skali całego kraju. Ale do tego potrzebna jest współpraca mordowanych. I my tę współpracę zapewniamy.
    Niektórzy dyskutanci z S24 nazywają innych, lemingami. A czy w całej Polsce znalazłby się chociaż jeden, kto na nazwę, leming, nie zasłużył? Polski przyrost naturalny jest ujemny. Liczba ludności w Polsce zmniejsza się. W Polsce nie ma warunków do rozmnażania się. Kto ma na to ochotę, może sobie podbić bębenek, że najszlachetniejsze gatunki w niewoli nie rozmnażają się. Być może prawo Kopernika-Greshama obowiązuje nie tylko w finansach, ale też w demografii — ludy gorsze wypierają z życia ludy lepsze.

    Warunki nie do życia w Polsce tworzymy sami własnymi rękami. W głosowaniu nasze głosy oddajemy na nieodpowiednich kandydatów mających szkodliwe programy bądź kandydujących w złej wierze. Utrzymujemy się w ignorancji. Nie zdobywany niezbędnej do dokonania wyboru w głosowaniu wiedzy z: teorii państwa, politologii, historiozofii, socjocybernetyki, ekonomii, geopolityki, antropologii, etc., etc.
    Jesteśmy podatni na manipulacje. Dajemy sobie suflować szkodliwe poglądy, postawy, metodologie. Jesteśmy ufni wobec tych, na których nas otworzą, a nieufni wobec tych, na których zostajemy poszczuci. Panicznie boimy się ośmieszenia. Przy czym, w różnym czasie ośmiesza co innego.

    Podczas tzw. opozycji demokratycznej za późnego Gierka, karnawału Solidarności i na początku wojny jaruzelskiej tzw. lewica laicka (laica) narzuciła nam wszystkim zabawę w łapaj agneta. Jedyną organizacją autentyczną był KSS „KOR”, wszystkie inne zostały założone przez bezpiekę i składały się wyłącznie z jej agentów oraz ogłupionych durniów. Podczas tzw. sesji marcowej AD 1981 w dyskusji plenarnej Adam Michnik wobec wszystkich obecnych nazwał jednego z dyskutantów agentem bezpieki. Wtedy w polowaniu na agentów nie było niczego ośmieszającego. Obecnie zaniedbanie odpowiednio gorliwego wyrażania niewiary w istnienie donoszących na UB grozi zabiciem śmiechem. Zachowanie powagi przedkładamy nad własne życie — Lecz rzecz dziwna tym niemniej,\\Choć to nie brzmi przyjemnie,\\Coraz gdzieś jakiś człowiek umiera.\\Inni wzrokiem go mierzą,\\Patrzą, ale nie wierzą,\\Czasem któryś z nich westchnie: “o rany!”\\Szepcą do siebie w sieniach\\Józek popatrz na Henia\\Choć nieboszczyk a jaki zadbany! — Andrzej Waligórski, Cykl.

    Wbrew kłamliwej propagandzie political correctness narody różnią się między sobą. Różne narody mają różne cechy tylko im właściwe. Z cech narodu polskiego mających związek z tematem można wymienić: niepamiętliwość, ślamazarność, niekonsekwencję, niezdolność do dokończenia czegokolwiek, gamoniowatość, pobłażliwość, brak mściwości, gnuśność, niepoważność itp. Niektóre cechy można wartościować bezwzględnie. Wartościowanie innych zależy od okoliczności. W Polsce jagiellońskiej te cechy były pozytywne. Umożliwiały budowanie potęgi państwa. Nie odstraszaliśmy sąsiadów, którzy chętnie przyłączali się. W Rzeczypospolitej nie było takiego ucisku, jak w krajach ościennych. Ale czasy zmieniły się. Cechy, które kiedyś budowały potęgę Rzeczypospolitej, teraz nas zabijają.

    Jeżeli naród polski ma przetrwać, jeżeli my, Polacy, mamy uniknąć losu Mohikanów, każdy z nas musi w sobie obudzić małego skurwysyna. Na ten temat pisał Jarosław Marek Rymkiewicz w Wieszaniu.

    Zmiana cech narodowych jest możliwa. Cechy narodowe nie są stałe. Są na to liczne przykłady. W czasach elżbietańskich Anglicy byli żywiołowi, spontaniczni, ekspresyjni, weseli, skłonni do zabawy. Lubowali się w zabawach towarzyskich w karczmach. Nie mieli w sobie niczego ze słynnej angielskiej flegmy. Za pierwszych Piastów Polacy byli drugimi zbójami w Europie. Zbójami największymi byli Czesi. Dlatego Czesi i Polacy na wyprawy wojenne byli zabierani niechętnie. Za bardzo rabowali. Kto by pomyślał, że przodkowie współczesnych Szwejków mogli być tacy?

    Ale zmiana cech narodowych jest procesem bardzo powolnym, spontanicznym, nieprzewidywalnym, słabo poddającym się kierowaniu. Przekonali się o tym komuniści usiłujący wyprodukować tzw. nowego człowieka. A na to wydatkowali środki, chyba, największe.
    Dlatego niniejsza notka jest porywaniem się z motyką na Słońce. Jest też, głosem wołającego na puszczy.

    Osoby, które chcą, aby przed Pałacem Namiestnikowskim przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie znalazł się pomnik lub tablica zawierająca znak krzyża upamiętniająca osoby poległe 10 kwietnia AD 2010 w okolicach Smoleńska w Federacji Rosyjskiej, a do tego czasu przed Pałacem Namiestnikowskim stał krzyż, proszę o złożenie deklaracji w komentarzu pod notką, Jak skutecznie ocalić krzyż sprzed Pałacu Namiestnikowskiego.

  45. wet3 powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 12:55:11 @ Grzesiek (37)
    Uwazam, ze Blida, ktora po dziurki w nosie zamnieszana byla w zlodziejska afere, rzeczywiscie popelnila samobojstwo. PiSiory klamaly, ale nie mordowaly. “Samobojstwa” to “specyjal” POstzydokomuny do ktorej Blida nalezala.

  46. JO powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 13:18:48 Kiedys bylem pracowalem w pewnej firmie, ktorej Wlascicielem jest syn Agenta,, ktory do Kiszczaka i innych mowil “Wujku”. Doprowadzilem do tego, ze zostalo zablokowane jawne okradanie innych wspolnikow Spolki i rozpoczal sie proces sadowy. Po jakims czasie dowiedzialem sie, ze analizowane bylo usuniecie mnie fizyczne tak bym nie blokowal wyrafinowanych dzialan przeciwko innym.

    Na swoim przykladzie chce tu powiedziec, ze ilosc osob zabitych nigdy nie poznamy, bo to co widzimy z “daleka” to tylko te osoby, ktore dzialaja na poziomie “elit” rzadowych”Kraju ale nie widzimy tych co dzialaja na poziomie Wojewodstw, Gmin, Firm….Bankow….

  47. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 13:33:29 42/GR
    Błąd w rozumowaniu polega na założeniu z góry, że morderstwo musi komuś przynieść korzyść ekonomiczną, materialną (“Czy zabicie Lecha Kaczyńskiego mogło Moskowii się opłacić?”).
    Otóż jest mnóstwo zbrodni w afekcie, w których nie ma żadnego aspektu ekonomicznego, nawet jest antyekonomiczny, bo zbrodniarz w razie wpadki zapłaci głową lub dożywociem. To w naszej cywilizacji.
    Są jednak inne cywilizacje, w których omerta jest obowiązkiem jak w islamie i judaiźmie. Przykładanie miary tylko ekonomicznej jest bez sensu.
    Moim zdaniem w przypadku zamachu smoleńskiego mamy do czynienia ze zdarzeniem korzystnym dla wszystkich zamieszanych. LK nie stoi na drodze podpisywania czegokolwiek, a i żądza zemsty za np. Gruzję, czy Rondo Dudajewa w Warszawie została zaspokojona niejako w prezencie. Poza tym pod żyrandole został zakwaterowany bul-Komorowski. Co to znaczy mówi jeden tylko epizod z pogrzebu pary prezydenckiej, kiedy nasi dotychczasowi “zachodni sojusznicy” nie przylecieli, bo wulkan zadymił trochę nieba. Kto chciał przyleciał, przyjechał pomimo to, nawet prezydent FR i była premier Ukrainy Julia Tymoszenko, obecnie leżąca w więzieniu w medialnej ciszynie.
    Zamach zlikwidował wielu innych ludzi, którzy kierowali państwem. Jeśli jest tu jakiś aspekt ekonomiczny, to ten, że zamach został przeprowadzony naprawdę ekonomicznie, tanio, szybko, skutecznie w 100%.w warunkach zapewniających mordercom zupełną bezkarność.

  48. Marucha powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 13:38:36 Re 47:
    Jest Pan(i) rozbrajający/a.

    Mówienie o “zbrodni w afekcie” w kontekście politycznym powala na wznak. Ze śmiechu.

    > “LK nie stoi na drodze podpisywania czegokolwiek”
    I nigdy nie stał.

    > “A i żądza zemsty za np. Gruzję, czy Rondo Dudajewa w Warszawie została zaspokojona niejako w prezencie.”
    To jest typowa cecha cywilizacji judaistycznej, drogie 166.

    A w sumie za kilka dni 166 będzie się wypierało w żywe oczy, że broń Boże nie obciąża Rosji winą za katastrofę i że w ogóle nie jest antyrosyjskie. Jak to miało nieraz miejsce.

  49. Grzesiek powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 13:50:06 @wet3 (45)
    A kto powiedział, że to robota pisiorów? Barbarę Blidę mogli załatwić np. jej koledzy. Może Bali się, że zacznie paplać, aby pójść na ugodę z prokuratorem, albo dowiedziała się o tym, że idą po nią i wykonała telefon w stylu “chłopaki, zróbcie coś z tym, bo co jak prokurator dowie się czegoś i na wasz temat”. Przyczyn mogło być wiele. Nie mniej jednak fakty są faktami – strzeliła sobie chyba ze 4 razy w klatkę piersiową. Szkoda, że jeszcze nie w plecy, jak strzały z przodu nie odniosły skutku. Wtedy nie byłoby już żadnych najmniejszych wątpliwości, że to samobójstwo.

  50. Rysio powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 13:50:57 Ach ta bojkotka – ale wszystkiemu chyba winien nasz gruppen-sex. Po nim to dziewczę po prostu nie myśli.

    http://images3.wikia.nocookie.net/__cb20090205025139/uncyclopedia/images/0/03/Ugly-smile.jpg
    ;)

  51. Grzesiek powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 14:03:56 Hmm, sorry, nie mogę znaleźć źródła, z którego wynika, że tych strzałów w klatkę piersiową było kilka. Nie mniej jednak pozostaje dziwnym fakt, że ktoś strzela sobie w klatkę piersiową…

  52. Gość powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 14:15:32 15 września 2000 r. Bolesław Hutyra zginął w wypadku samochodowym, którego okoliczności do dziś pozostają niejasne.
    Bolesław Hutyra wspólnie z dwoma osobami jechał na spotkanie z ministrem skarbu. Spotkanie miało dotyczyć sytuacji w Stoczni Gdańskiej. Według relacji świadków samochód Hutyry został zmiażdżony na wyłączonym z ruchu odcinku drogi, a dźwięki dochodzącez telefony komórkowego (p. Hutyra z kimś rozmawiał) wskazują na mord

  53. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 14:48:03 48/Marucha
    Jako prezydent mógł podpisać, albo zawetować takie ustawy jak np. emerytalna. Reszta komentarza nie dziwi, bo marucha zakłada z góry, że szachiści niewinowate, a sama katastrofa, czy mord zbiorowy, odbył się na ziemi księżycowej, i lot prowadziły szympansy księżycowe, Tusk też ściskał się z władcą księżyców, co znacząco wzmocniło bezpieczeństwo ogólne obywateli w Polsce. Niniejsza zakładka niejako to dokumentuje. Nie dokumentuje?

  54. Marucha powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 16:24:22 Re 53:
    Bo 166 z góry zakłada winę Rosjan na podstawie głosów, jakie słyszy w swej głowie i skojarzeń wziętych z rozmów w domu dla umysłowo sprawnych inaczej..

  55. Inkwizytor powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 17:08:12 Belkotka, nie kłam. Wielokrotnie obciążałaś Rosjan za kaczastrofę tak samo jak stręczyłas PiSuary. A propos, jak tam ściana w hotelu Bristol ? Ruskie juz sie przebili do Pałacu Namiestnikowskiego ? :)

  56. JerzyS powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 17:23:42 Mamy listę skazanych na karę śmierci.
    Pierwsze to czy to:
    – wyrok , czy
    -ostatnie ostrzeżenie?

    Warto to posegregować, ze względu na sposób wykonania kary śmierci
    -samobójstwo
    -zabójstwo
    -wypadek komunikacyjny
    -”sposób naturalny” (zawał, itp)
    inne

    ze względu na potencjalnego beneficjenta

    Niemcy
    Anglia
    Izrael
    Rosja
    Międzynarodowa finansjera
    Mafie
    porachunki wewnętrzne
    inne

  57. JerzyS powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 17:35:17 Kto rządzi w krajach europejskich?
    Ten kto ma do dyspozycji “Wymiar Sprawiedliwości”.
    Może orzekać i skutecznie egzekwować wykonywanie orzeczonych wyroków

    W krajach europejskich oficjalnie zniesiono karę śmierci
    Jej orzekanie i wykonywanie zostało zarezerwowane wyłącznie dla Instytucji Nieznanych Sprawców
    Kogo należy się bać?
    -oczywiście, że
    -Instytucji Nieznanych Sprawców ,
    mających wykupioną koncesje na wyłączność karania za pomocą kary śmierci!

  58. grzesiek powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 19:28:44 Czyżby kolejny w kolejce?

    A tak przy okazji to musimy p. Zerohero uważać na super żydoznawczynię p. Halinę,
    bo a nóż się nas tutaj zaraz rzuci?
    Ona prosty tekst pisany p. 166 chyba rozumie, bo brak na to dowodów przeciwnych.

  59. Grzegorz Rossa. powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 21:22:33 @47. 166 bojkot TVN powiedział/a
    2012-06-18 (poniedziałek) @ 13:33:29

    Jak afekt, to nie premedytacja, jak premedytacja, to nie afekt. Afekt musi wystąpić niezwłocznie po bodźcu. Zwłoka afekt wyklucza. To dotyczy wszystkich afektów. Nie tylko Moskowii.

  60. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 21:34:22 Oderwani od tematu, zapatrzeni w siebie i swoje wpisy, zaśmiecacie nową, poważną zakładkę poświęconą ludziom zamordowanym z premedytacją przez rządzących mafiozów wpisami poniżej każdego poziomu.
    Żenada.

  61. Józef Bizoń powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 21:43:45 Re.71
    P. 166 dążył do szybkiego efektu, a tu klops – zwłoka wykluczająca efekt.

  62. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 22:16:24 Zastanawiam się co Wy komentujecie? Ślepcy,czy durnie? Gdzie w 47 jest napisane, że ktoś (kto?) popełnił w Smoleńsku zbrodnię w afekcie??????
    W 47 jest napisane tylko tyle, że są różne powody popełnienia zbrodni, niekoniecznie ekonomiczne.

  63. Grzegorz Rossa. powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 22:21:27 „jest mnóstwo zbrodni w afekcie”. To po pierwsze. A po drugie. Dlaczego, towarzyszu, zwracacie się przez „wy” do antykomunisty.

  64. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 22:23:13 74/GR zdał już maturę?

  65. Rysio powiedział/a

    2012-06-18 (poniedziałek) @ 22:43:10 Jeżeli jest przed maturą to plus dla niego.
    :)

    Nie głosował tak jak ty bojkotka na parchów.

  66. Inkwizytor powiedział/a

    2012-06-19 (wtorek) @ 05:58:25 Belkotce nie udło sie zrobić z Petelickiego męża opatrznościowego i dlatego wyje ze złości :) Nie nabierzesz nas pisiacka stręczycielko :)

  67. WW (via Marucha) powiedział/a

    2012-06-19 (wtorek) @ 06:15:51 Specjalnewgo znaczenia a więc nie wyjaśnione albo “wyjaśnione” samobójstwa.
    To tylko z terenu Polski a to stosunkowo mały teren.
    Operacja 9/11 (WTC w N. J.) to coś daleko większego “wyjaśnionego”.
    Czekają nas niestery jeszcze wieksze “wyjaśnienia” – szczepionki. Nie, nie to co było w związku z nimi lecz to co dopiero będzie.

    To co poniżej to już wspólna wiedza choć nie pełna ale dzięki wspólnej wiedzy bardzo niewielu jeszcze żyjących.

    Jarosław Ziętara – dziennikarz śledczy, badał afery gospodarcze, wytropił aferę w PKS Śrem. Zamordowany 1 września 1992. Poziom kierownictwa MSW i UOP.

    Janusz Zaporowski – dyrektor Biura Informacyjnego Kancelarii Sejmu – zmarł 07.10.1991.
    W przeciągu kilku miesięcy od wypadku zmarł zarówno kierowca Lancii, jak i policjanci, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce wypadku.

    Michał Falzmann – kontroler NIK-u, badający sprawę FOZZ – umiera “na serce” 18.07.1991 r.

    Walerian Pańko – Prezes NIK i szef Felzmanna – ginie wkrótce po nim w tajemniczym wypadku samochodowym 7.10.1991 r
    Z jego sejfu zniknęły ważne dokumenty w sprawie FOZZ. Śledztwo wykazało że samochód rozpadł się w wyniku wybuchu bomby umieszczonej pod autem. Jednak trzej policjanci, którzy jako pierwsi byli na miejscu wypadku, utonęli kilka miesięcy później podczas weekendowego wypoczynku (wszyscy trzej świetnie pływali). Oficjalnie podano że śmierć Pańki była wynikiem nieszczęśliwego wypadku.
    Jego kierowca został… skazany na więzienie i wkrótce… również zmarł.

    Andrzej Struglik W 1991r. roku został zastrzelony – były oficer kontrwywiadu wojskowego PRL, który pracował w firmie handlującej bronią. Struglik chciał się zwolnić, gdy kazano mu nielegalnie sprzedawać broń do innych krajów.

    Piotr Jaroszewicz – premier PRL – zamordowany 01.09.1992 r, wraz z żoną.

    Tadeusz Kowalczyk, zginął w tajemniczym wypadku w 1997, były poseł, dużo wiedział o związkach polityków i mafii.

    Marek Papała – Komendant Główny Policji – zamordowany 25.06.1998 r.

    Ireneusz Sekuła – poseł na Sejm – samobójstwo, 3-krotnie strzelił sobie w brzuch 29.04.2000 r.

    Jacek Dębski – polityk, były minister sportu – zamordowany 12.04.2001 r.

    Stanisław Faltynowski, zamordowany w 2001 – kelner z hotelu, w którym spotykali się członkowie mafii paliwowej z prokuratorami, politykami i oficerami służb. Oficjalnie jego śmierć uznano za samobójstwo.

    Zdzisław Majka, zamordowany w lutym 2002 roku, – drugi kluczowy świadek w sprawie mafii paliwowej. Jego zgon również uznano za samobójstwo, a syna który zabiegał o sekcję zwłok i rzetelne śledztwo, wsadzono na 3 miesiące do aresztu.

    Marek Karp – był założycielem Ośrodka Studiów Wschodnich, który zajmował się analizami sytuacji politycznej i ekonomicznej w krajach byłego bloku sowieckiego.
    “Oni za mną chodzą, śledzą mnie nawet tutaj, w szpitalu, ja stąd nie wyjdę żywy, za dużo wiem o wszystkim” ? mówił do swojego przyjaciela Stanisława Nowakowskiego Marek Karp na kilka dni przed śmiercią. Dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich leczył się z urazów po wypadku samochodowym, który wydarzył się 28 sierpnia 2004r. w pobliżu Białej Podlaskiej. Trafił do szpitala, gdzie według oficjalnej wersji “zmarł z powodu powikłań powypadkowych”. Prokuratura sprawę umorzyła, lecz prawdziwych okoliczności wypadku nie zostały wyjaśnione do dziś. Przed śmiercią badał sprawę przejmowania polskiego sektora energetycznego przez rosyjskie spółki kontrolowane przez KGB i GRU. Podobno była to zaplanowana i zrealizowana w najdrobniejszych szczegółach egzekucja, dokonana dla zabezpieczenia paliwowych i energetycznych interesów rosyjskich służb specjalnych.

    Daniel Podrzycki – kandydat na prezydenta w 2005r. Zmarł podczas kampanii wyborczej w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku drogowym. W latach 90. współpracował z gen. Tadeuszem Wileckim i Andrzejem Lepperem. W 1997 wraz z Andrzejem Lepperem, Wł. Bojarskim i W. Michałowskim podpisał zawiadomienie do prokuratury w związku z nadużyciami podczas podpisywania kontraktu na budowę Rurociągu Jamalskiego.

    Podpułkownik Barbara P. – popełniła samobójstwo 19.01.2009 r, powiesiła się w swoim domku letniskowym korzystając z nieobecności męża.
    W delegaturze spekuluje się, że przyczyną mógł być mobbing ze strony szefostwa ABW.
    Samobójstwo Barbary P. nie jest pierwszą taką tragedią związaną z ABW. W kwietniu 2008 r. w Garwolinie powiesił się sędzia, któremu ABW przeszukało biuro, podejrzewając go o korupcję.

    Chorąży Stefan Zielonka – szyfrant w kancelarii premiera. Zielonka dysponował wiedzą o tajnikach łączności w NATO oraz miał dostęp do najściślejszych danych, m.in. wiadomości nadawanych z placówek zagranicznych do centrali.
    Zaginął 13 kwietnia 2009, Wywiad nie przekazał informacji o zaginięciu Zielonki ani do prokuratury wojskowej, ani do żandarmerii, o zaginięciu powiadomiono po 2 dniach. Utopiony, zwłoki znaleziono 27 kwietnia 2010 przy brzegu Wisły. Zgniło niemal doszczętnie wszystko, ale wyciągi z banków pozostały nienaruszone, bo znajdowały się w wodoszczelnej teczce, żeby policjantom ułatwić identyfikację (?). Przyczyny śmierci Stefana Zielonki nie zostały ustalone, a prokuratura nie potwierdziła, że żołnierz popełnił samobójstwo.

    Prof.Stefan Grocholewski – ekspert od odczytywania nośników cyfrowych, wykrył manipulacje w nagraniach cz. skrzynek z CASY. “Zmarł” 31.03.2010r.

    Mieczysław Cieślar, “zginął w wypadku samochodowym” dokładnie 18.04.2010 r, miał być następcą Adama Pilcha, który zginął w Smoleńsku. Podobno otrzymał telefon ze Smoleńska od A.Plicha.

    Grzegorz Michniewicz – Dyr.Gen.Kancelarii Premiera Tuska, a wcześniej czł. Rady Nadzorczej PKN Orlen, zaufana osoba Donalda Tuska i Tomasza Arabskiego. Natychmiast po śmierci Michniewicza zniknęła z internetu większość wiadomości i artykułów związanych z osobą samobójcy. Chyba musiał odkryć coś wyjątkowo przerażającego.
    Powiesił się 23 grudnia 2010 na kablu od odkurzacza, w dniu, w którym z remontu w Samarze wrócił samolot TU-154, który potem rozsypał się w drobny mak na Siewiernym.
    Grzegorz Michniewicz powiesił się, choć jeszcze tego dnia cieszył się z rychłego spotkania z rodziną w Boże Narodzenie.
    To był 23 grudnia, tuż przed Wigilią. Czy czas Świąt Bożego Narodzenia to okres podatny na samobójstwa?
    W śledztwie nie sprawdzono bilingów rozmów Michniewicza. Lekarz dokonujący sekcji zwłok nie określił nawet godziny zgonu Michniewicza, zaś prokuratura nie odtworzyła przebiegu ostatnich godzin z życia rzekomego samobójcy. Prokurator uznał, że nie doszło do ingerencji osób trzecich, a śledztwo szybko zakończono.

    Krzysztof Knyż – operator Faktów, pracował z W. Baterem (tym, który pierwszego dnia podał poprawną godzinę katastrofy Tu-154, co media odkryły po 10 dniach). Zmarł w Moskwie na sepsę 2 czerwca 2010r. Śmierć całkiem przemilczana.

    Prof.Marek Dulinicz – szef grupy archeologicznej – zginął 6 czerwca 2010 w wypadku samochodowym w trakcie oczekiwania na wyjazd do Smoleńska.

    Dariusz Ratajczak – dr historii, autor tematów niebezpiecznych, zbioru esejów historyczno-politycznych skazany za kłamstwo oświęcimskie. 11 czerwca 2010 znaleziono jego zwłoki w zaparkowanym samochodzie pod Centrum Handlowym Karolinka w Opolu, w którym mogły przeleżeć wg śledczych kilka dni, sekcja zwłok wykazała, że zmarł w wyniku zatrucia alkoholem.

    Eugeniusz Wróbel – wykładowca na Politechnice Śląskiej, specjalista od komputerowych systemów sterowania samolotem, poddawał w wątpliwość, że wrak na Siewiernym to TU-154 o nr 101.
    Pocięty piłą mechaniczną 16.10.2010 r przez swego syna, który zdołał zabić i pociąć swego ojca, usunąć ślady krwi, zawieźć pocięte zwłoki do jeziora, wrócić i zapomnieć wszystko.
    Złego stanu swego “chorego psychicznie” syna przez ponad 20 lat nie zauważyła matka, która jest psychiatrą.

    Dr Ryszard Kuciński – prawnik A.Leppera – “zmarł” w maju 2011 r.

    Wiesław Podgórski – był doradcą A.Leppera, gdy ten by ministrem rolnictwa, znaleziony martwy w biurze Samoobrony pod koniec czerwca 2011r. Jako przyczynę śmierci podano samobójstwo.

    12 czerwca 2011 roku samobójstwo przez powieszenie popełnił oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego, służący w Centrum Wsparcia Teleinformatycznego i Dowodzenia Marynarki Wojennej w Wejherowie. Żołnierz posiadał najwyższą klauzulę dostępu do materiałów niejawnych.

    Róża Żarska – adwokatka Leppera – “zmarła w lipcu 2011 r. w Moskwie.

    Andrzej Lepper – szef Samoobrony, poseł, wicemarszałek, wicepremier i minister rolnictwa w rządzie Marcinkiewicza i J.Kaczyńskiego. Znaleziony martwy w biurze Samoobrony 5 sierpnia 2011r.
    Od 1-go dnia, zanim zrobiono sekcję zwłok przyjęto wersję samobójstwa przez powieszenie bez udziału osób trzecich.
    A.Lepper – Twardziel, bokser i trybun ludowy, mający dziwnym trafem dostęp do szczegółowych informacji, kto, z kim, gdzie i o której godzinie robił mętne interesy (wypowiedzi Leppera z trybuny sejmowej w 2001 roku, podczas posiedzenia, na którym debatowano nad odwołaniem go z funkcji wicemarszałka sejmu: sypie tam konkretnymi nazwiskami, można to obejrzeć na You Tube).
    Jeszcze dzień wcześniej Andrzej Lepper snuł plany na przyszłość, żywił nadzieje, iż jego syn wyjdzie z poważnej choroby, a już następnego dnia skorzystał z paska od spodni i powiesił się, przy czym w godzinę później przedstawiciel prokuratury stwierdził, że to było samobójstwo.
    Nawet odrobina nadziei podnosi cierpliwość i wytrwałość rodziców, czasami do poziomu zupełnie wcześniej niewyobrażalnego. Tym bardziej w sytuacji poprawy stanu dziecka!
    Stan psychiczny rodziców chorych dzieci jest ewidentnie sprzeczny z sugestią mediów i “świadków” typu Tymochowicz.

    Dariusz Szpineta – zawodowy pilot i instruktor pilotażu, ekspert i prezes spółki lotniczej, został znaleziony martwy w łazience ośrodka wczasowego w Indiach.
    Wcześniej parokrotnie wypowiadał się w mediach w sprawie Smoleńska, wskazując, że lot Tu-154M był lotem wojskowym. To kolejny człowiek, który podważał rządowo- FSB-owską wersję wydarzeń. Nic nie wskazywało na jakiekolwiek samobójcze zamiary, czy choćby zły nastrój.

  68. aga powiedział/a

    2012-06-19 (wtorek) @ 08:22:27 Prawdopodobne zabójstwo sędzi Marii Trzcińskiej:nie ma osoby, nie ma sprawy KL Warschau gdzie wymordowano 200 tysięcy rdzennych Polaków.

    http://www.ziemiamielecka.pl/?p=16258

    Śmierć Bojownika.

    W związku z zapytaniami czy nierozumieniem sytuacji związanej ze śmiercią i pochowkiem śp. sędzi Marii Trzcińskiej, informujemy w skrócie:

    Sędzia Maria Trzcińska w trakcie swej pracy badawczej nad zbrodniami niemieckimi w Warszawie odkryła fakt istnienia KL Warschau. W obozie tym z ogromną i prawdziwą (a nie zmyśloną) komorą gazową, Niemcy zagazowali tam ponad 200.000 Polaków. Komora gazowa zlokalizowana była – znajduje się nadal w swoich szczątkach – na pograniczu dzielnic: Wola – Ochota.

    Nagłaśnianie faktu istnienia takiego obozu było i jest nie na rękę oszustom historycznym, którzy i tak mieli kłopoty z terminem “powstanie”. Jak wiemy, trzeba było się dużo namęczyć z szerzeniem kłamstwa polegającego na tym, aby termin “powstanie warszawskie” podkleić pod okoliczności związane z likwidacją getta żydowskiego w Warszawie, które to dwa różne fakty w żaden sposób nie mogą być ze sobą porównywane.

    Aby nie wprowadzać ryzyka ustawienia żydowskich strat w czasie II WS we właściwych proporcjach i świetle, poprzez zezwolenie na równoczesne pielęgnowanie pamięci o zbrodniach przeciw ludności Warszawy, uczyniono wszystko, aby sprawę wyciszyć.

    Oczywiście sprawa to człowiek, kiedy nie ma człowieka, nie sprawy. Ś.p Maria Trzcińska bardzo naraziła się wielu ludziom tzw. “poprawnym”, jednym z jej pierwszych wrogów czy wręcz prześladowców nota bene był były prezydenta m.st. Warszawy – Lech Kaczyński. Potem oczywiście nie było lepiej, ale gorzej. Stało się jasne to, że Sędzia jest osobą nie tylko uciążliwą, ale i niebezpieczną. Chodzi tu o dokumentację, która została zgromadzona w jej rękach. Dokumentacja ta ukazywała tak plany techniczne obozu, jego gigantycznej komory, jak i zawierała dokumenty exterminacji ludności w obozach.

    Papiery te były nie tylko niebezpieczne dla holocausterów, ale także i dla Sędzi samej. Była ona jedyną osobą, która te dokumenty znała i posiadała. Zamordowanie tego jedynego świadka i zniszczenie zbiorów, mogło być zamierzone.

    Ciało Marii Trzcińskiej zostało znalezione w jej mieszkaniu parę tygodni od wyliczonego momentu zgonu. Od czasu znalezienia zwłok do dnia pochówku minęło parę miesięcy. Wszystko wygląda na to, że losami zmarłej nikt się specjalnie nie zajmował. Nie jest wiadome to, czy sekcja zwłok była przeprowadzona prawidłowo, nie jest widome to, czy jej archiwa zostały nienaruszone lub czy dokonano inwentaryzacji. Drobne grono przyjaciół, pozbawione jakiejkolwiek iskry walki z okupantem, powątpiewa nawet i w to, czy spalone zwłoki były zwłokami Marii Trzcińskiej.

    Nie jest też wiadome również to (potwierdzone pisemnie), kto stał za decyzją zezwalającą na spalenie zwłok. Plotka głosi, że decyzję taką podjął proboszcz Parafii ks. prałat Józef Roman Maj. Na wideo, na cmentarzu, przy grobie widzimy i słyszymy księdza, który usprawiedliwia decyzję o spaleniu zwłok. Motywacją jest rozsadek oraz prawo, które nakazuje spalenie zwłok, o ile ciało zmarłego jest zdeformowane. Ksiądz stwierdza, że jest to decyzja mądra, rozumna.

    Otóż tak nie uważamy, gdyż Polska jest w stanie wojny. Od dnia 17 września 1939 roku Polska jest wyniszczana nie tylko przez czynnik zewnętrzne, (które pozornie ustały), ale i wroga wewnętrznego, którego agresja przybiera na sile.

    W państwie, które dopuszcza do wyniszczenia swej gospodarki, zniszczenia służby zdrowia, systemu obronnego, wypędzenia milionów swych obywateli na tułaczkę, nie jest miejscem, gdzie stosuje się “zdrowy rozum” lub “mądrość”, a to w rozumieniu dobra narodowego. Motywacja księdza jest mało zdroworozsądkowa.

    Zmarła była osoba cichą i samotną, a taki Lepper i krzykliwy, i potężny, a i tak padł ofiarą zbrodni aparatu państwa. Wyjaśniamy tu w skrócie, że Lepper został zamordowany przez MSW (Ministerstwo Spraw Wewnętrznych). Wniosek, taki można wysnuć na podstawie faktu znanego szerokiej publiczności, a dotyczącego zabójstwa więźnia zakładu karnego z ręki naczelnika tegoż więzienia. Naczelnik wziął nóż, poszedł do celi z bezbronnym więźniem i tam go zaszlachtował. Naczelnik doznał nagłego ataku choroby umysłowej – naturalnie. Prawda jednak jest taka, ze więzień ten został zwerbowany przez funkcjonariuszy MSW w Warszawie na “likwidatora” Leppera. Funkcjonariusze ci wielokrotnie jeździli do więźnia, wyciągali go z celi i przygotowywali do zadania. Kiedy jednak – na przepustce, do której nie miał prawa, a o czym wiedzieli wszyscy współwięźniowie – skrytobójca nie wykonał zadania, sam został zamordowany przez aparat państwowy tzn. okupanta. Funkcjonariusz MSW przyszedł do celi i zarżnął więźnia, bo ten był niewygodny.

    Spalenie zwłok Leppera oznaczałoby zniszczenie możliwości ew. weryfikacji pierwotnej sekcji zwłok, a która nie była przeprowadzona prawidłowo.

    Śp. Maria Trzcińska została znaleziona w pozycji siedzącej z ręką podniesiona do góry, tak jakby chciała się bronić. Starsza osoba mogła być bardzo łatwo uduszona poduszką przy wstępnym podaniu jakiegoś środka oszałamiającego. Zarówno jedno, jak drugie nie może być już zweryfikowane.

    Okoliczność zatem związana ze śmiercią jak i forma pochowku jest wysoce niepokojąca, chociaż wpisująca się w normę rzekomych “mądrości i rozsądku”.

    Odsłuchajmy wideo – link – poniżej, tam Sędzia Maria Trzcińska mówi wyraźnie o tych , którym przeszkadzała.

    Tylko obecnym “polakom” nic nie przeszkadza i dobrze jest, a to ogromna część społeczeństwa.

    gazetawarszawska.com

  69. aga powiedział/a

    2012-06-19 (wtorek) @ 08:23:17 http://gazetawarszawska.com/2012/03/29/czy-to-pomnik-byl-przyczyna-smierci/

  70. Kronikarz powiedział/a

    2012-06-19 (wtorek) @ 13:28:56 PRZERAŻAJĄCE

  71. Grzegorz Rossa. powiedział/a

    2012-06-19 (wtorek) @ 15:24:32 @61. Rysio powiedział/a
    2012-06-18 (poniedziałek) @ 19:45:12

    Gdyby światem rządzili Żydzi, wystarczyłoby kupić od naczelnego rabina certyfikat koszerności szczelinowania hydraulicznego. Zieloni terroryści mogliby skoczyć.

  72. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-19 (wtorek) @ 15:31:32 61/Rysio
    Masz racje co do tych starych wróbli …. ze starym ptasim móżdżkiem jak Rysia. A poza tym nie zamulaj poważnego tematu swoim móżdżkiem i kapłonami

  73. Marucha powiedział/a

    2012-06-19 (wtorek) @ 21:50:53 18.06.2012 wieczorem.
    Jerzy Pronobis, prezes spółki Club&Travel, która zajmuje się rozprowadzaniem lukratywnych biletów na Euro 2012.
    “Rzucił się pod pociąg”. Kamera wideo nie zarejestrowała wydarzenia, bo akurat szczęśliwie była popsuta. Listu pożegnalnego też brak.

  74. wet3 powiedział/a

    2012-06-20 (środa) @ 00:42:38 @ Rysio (16)
    Alez tego czarnego byka (chyba nazywal sie Rodney King) oplakiwal wczoraj na swoim programie (kanal 58) niejaki, wiadomej nacji, dr D.Pinsky, chwalac sie, ze prowadzil z czarnym kuracje odwykowa(!!!) – alkohol i narkotyki. Zrobil z tego czarnego zabijaki swietego. Myslalem, ze sie porzygam! Pejsata przewrotnosc nie ma granic.
    PS – Jednak temu czarnemu zasluzone wciry od policji wyszly na dobre. Wygral pozniej proces z policja o brutalnosc i zostal milionerem!!! Nie pamietam juz jak dlugo przez tego gnoja trwaly rozruchy rasowe w Los Angeles.

  75. Józef Bizoń powiedział/a

    2012-06-20 (środa) @ 21:03:42 A tu mamy metamorfozę p. Haliny – bez konieczności zaglądania w PESEL

    “Halina powiedział/a

    2012-06-17 (niedziela) @ 06:07:22
    http://marucha.wordpress.com/2012/06/16/holodomor-kolejny-dowod-na-to-iz-zydzi-naleza-do-najwiekszych-masowych-mordercow-wszechczasow/#comment-171603

    Do Pana Gosc Po Raz Pierwszy z wpisu 48

    Ma Pan piękny przykład plucia w godnych szacunku ale niestety już zamordowanych Polaków – plucia w Polaków – przez Józefa Bizonia z podrzeszowskiej Boguchwały.

    Gen Petelicki był Polakiem z rodu Polaków – to widać
    po Jego Słowiańskiej antropologii oraz po zachowaniu godnym Polaka, człowieka honoru – co żydom nigdy się nie zdarza.

    Występował w mendiach – bo jako założyciel Gromu – był osobą znaną i zasłużoną dla wojska (którego już nie ma – bo w pojedynkę lub w nielicznej, polskiej, słabej grupie – nie był wstanie całego Polskiego Wojska obronić przed zniszczeniem przez Klicha i pozostałą pejsatą haniebną hołotę u koryta władzy).

    BYŁ PRZEZ TE WSZYSTKIE (łącznie z Tv Trwam!) – MENDIA – WYCISZANY I ZAGŁUSZANY – co można sprawdzić filmikach o Nim na You Tube.

    Gen. Petelicki miał odwagę krytykować obecny reżim w Polsce
    – i opluwanie tego kolejnego zamordowanego przez lucyferyczny, panujący w Polsce reżim
    – utalentowanego polskiego człowieka
    – opluwanie Polaka przez chazarskie gady o charakterystycznym krogulczym wyglądzie
    – jest aktem kolejnego plucia pejsów na ich kolejne ofiary.

    Gen Petelicki był Polakiem z rodu Polaków.
    Słowna reakcja Józefa B. to kolejny przykład zagłuszania logicznej i realnej PRAWDY. W Polsce GINĄ MASOWO ZABIJANI PRZEZ HOŁOTĘ – PRAWDZIWI POLACY.

    Kto zabija rodowitych POLAKÓW w Polsce?
    Przecież mordercami NIE SĄ Polacy!!! Jako Naród – Polacy nie są zdolni do popełniania tych straszliwych zbrodni!!!
    Talmudyczni chazar – żydzi mają Talmud który ich ze zbrodni na gojach – natychmiast “rozgrzesza”, usprawiedliwia.
    Zamordują goja – i nadal mają “czyste” i “spokojne” – sumienie. Sądy opanowane przez talmudczyków – też nie stanowią dla zbrodniczej hołoty – żadnego zagrożenia.

    Zastraszeni Polacy siedzą cicho,jak mysz pod miotłą.
    Polacy są w Polsce zabijani jak stado cichych baranów.

    Nasi polscy przodkowie jednak – walczyli z tą hołotą.

    Katechizm polskiego dziecka
    Władysław Bełza

    – Kto ty jesteś?
    – Polak mały.
    – Jaki znak twój?
    – Orzeł biały.
    – Gdzie ty mieszkasz?
    – Między swemi.
    – W jakim kraju?
    – W polskiej ziemi.
    – Czym ta ziemia?
    – Mą ojczyzną.
    – Czym zdobyta?
    – Krwią i blizną.
    – Czy ją kochasz?
    – Kocham szczerze.
    – A w co wierzysz?
    – W Polskę wierzę.
    – Coś ty dla niej?
    – Wdzięczne dziecię.
    – Coś jej winien?
    – Oddać życie.”
    ====================================

    A teraz hasbarka Halina pisze nam tutaj pod ad. 20

    “Halina powiedział/a

    2012-06-19 (wtorek) @ 12:35:08
    http://marucha.wordpress.com/2012/06/19/sprawa-gen-petelickiego/#comment-172216

    “Grom jest kastetem do bicia Gojów.” (…)
    “A żydowscy “opozycjoniści” dali nam Solidarność. Polaków kolejny raz puszczono w kanał. Nad Solidarnością parasol ochronny dodatkowo roztoczył koleś globalisty koczownika Brzezińskiego – herszt watykańskich jahwistów – JP2. Polacy jak barany poszli za tym fałszywym pasterzem.” (…) Koniec cytatu.

    Piękno PRAWDY jest zawarte w tym artykule.
    Jest nadzieja dla Polski, skoro są jeszcze tutaj ludzie umiłowani przez Mądrość, przez Prawdę.
    Bardzo za ten artykuł – Dziękuję.”

    ==========================

  76. guła powiedział/a

    2012-06-20 (środa) @ 21:16:02 ” ostatnie słowa, jakie słyszałam, prezesa Kurtyki… prezesa IPNu. Powiedział te słowa tuż po konferencji katyńskiej, jaka miała miejsce 6 kwietnia 2010 roku. Wyszedł z tej konferencji bardzo zdenerwowany i rzucił takie słowa “DEMONTAŻ PAŃSTWA JUŻ SIĘ SKOŃCZYŁ. TERAZ ZACZNĄ ZNIKAĆ LUDZIE”.”
    z onetu

    Co takiego miało miejsce podczas akademii poświęconej Ludobójstwu Katyńskiemu w dniu 6 kwietnia 2010 r, po której to, J. Kurtyka wypowiedział wyżej przytoczone słowa.

    Nie znalazłem relacji z powyższej uroczystości, nawet u Józefa Bizonia. Być może nieuważnie szukałem.

  77. Józef Bizoń powiedział/a

    2012-06-20 (środa) @ 21:44:50 Re.87

    Panie Guła

    jeśli już coś takiego powiedział (bo podał pan źródło wielce wiarygodne – łonet)
    to chyba wiedział co mówi skoro on Janusz Kurtyka podpisywał w 2006 r. Izraelu w obecności Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego umowę współpracy pomiędzy IPN a Yad Vashem

    Tu Pan ma zdjęcie zdjęcie z Izraela (z Kurtyką i Kaczyńskim) z opisem z tego wydarzenia

    http://jozefbizon.files.wordpress.com/2011/08/nr_iii_15_24_12-09_opis_850px.jpg

    A tu ma Pan artykuł z tym zdjęciem i z tym m.in. wydarzeniem związanym.

    Wybory przez pryzmat „Nocnej zmiany – czy nocnej zdrady?”
    http://jozefbizon.wordpress.com/2011/08/10/wybory-przez-pryzmat-%E2%80%9Enocnej-zmiany-%E2%80%93-czy-nocnej-zdrady%E2%80%9D/

  78. Marucha powiedział/a

    2012-06-21 (czwartek) @ 07:18:17 (…) Warto przypomnieć znamienną wypowiedź ks. Stanisława Małkowskiego, który w przedmowie do książki “Teresa. Trawa. Robot” Wojciecha Sumlińskiego napisał, że “aktem założycielskim III RP” było morderstwo ks. Jerzego Popiełuszki. Do dziś nie wiemy, kto wydał polecenie zamordowania bł. księdza Jerzego, tak jak nie wiemy, z czyjego polecenia zamordowano Małgorzatę Targowską-Grabińską, którą SB najprawdopodobniej wzięło za synową Andrzeja Grabińskiego, jednego z oskarżycieli posiłkowych w procesie bezpośrednich sprawców śmierci księdza Jerzego.

    W równie bestialski sposób zamordowano matkę mecenasa Krzysztofa Piesiewicza, także oskarżyciela posiłkowego. Śledztwa w tych sprawach utknęły w IPN. Nadal toczy się śledztwo w sprawie śmierci Grzegorza Przemyka. Podejrzani to ciągle ci sami ludzie, z kręgów PRL-owskiej prokuratury, SB, MO i MSW.

    Nie znamy też dalszych losów śledztw w sprawie zabójstw księży: Stanisława Suchowolca, Sylwestra Zycha, Stefana Niedzielaka, Leona Błaszczaka, Stanisława Kowalczyka, Romana Kotlarza, Stanisława Palimąki, Antoniego Kija. Można więc powiedzieć, że “aktów założycielskich III RP” jest znacznie więcej, a ta generuje kolejne tragiczne patologie.

    Nie ma końca dramat rodziny Olewników oczekujących ludzkiej sprawiedliwości, a inna rodzina, śp. Filipa Adwenta, nie może pogodzić się z wynikami śledztwa w sprawie katastrofy samochodowej, w której zglinęli eurodeputowany, jego matka, ojciec i córka.

    W przeddzień Wigilii 2009 roku wiesza się na kablu od odkurzacza Grzegorz Michniewicz, dyrektor generalny tajnej kancelarii premiera Tuska. W czerwcu 2010 roku umiera w tajemniczych okolicznościach operator Faktów TVN rejestrujący miejsce tragedii smoleńskiej. W wypadku samochodowym, na kilka dni przed wyjazdem ze swoją ekipą do Smoleńska, ginie archeolog prof. Marek Dulinicz. W październiku 2010 roku odnajdują się poćwiartowane zwłoki Eugeniusza Wróbla, eksperta lotniczego. W 2011 roku dowiadujemy się o odnalezieniu zwłok szyfranta Służby Wywiadu Wojskowego Stefana Zielonki. W Wejherowie wiesza się oficer SKW. W sierpniu 2011 roku wiesza się Andrzej Lepper, tuż po tym, jak zapowiadał złożenie zeznania w sprawie afery gruntowej. W grudniu 2011 roku w pokoju hotelowym w Indiach wiesza się Dariusz Szpineta, ekspert lotniczy, autor opracowania “Operacja – kłamstwo smoleńskie”.
    (…)
    Opinie po śmierci gen. Sławomira Petelickiego rozkładają się zgodnie z politycznymi preferencjami. Już kilka godzin po śmierci generała doradca prezydenta Tomasz Nałęcz uznał ją za samobójstwo. Wcześniej twierdził, że “prawdziwy generał w II RP, gdyby miał krytykować rząd, to pozbawiłby się życia”. Podobnie jak Nałęcz zareagowali politycy PO, wskazując na “prywatne” motywy samobójstwa.
    (…)

    Za http://naszdziennik.pl/index.php?typ=dd&dat=20120621&id=main
    http://marucha.wordpress.com/2012/06/21/mroczna-strona-iii-rp/

  79. Kapsel powiedział/a

    2012-06-21 (czwartek) @ 08:07:22 Komornik u znanego dziennikarz
    22.05.2011, 15:48
    Marcin Lobaczewski
    Jerzy Jachowicz ma zapłacić 16 tysięcy złotych zadośćuczynienia, po tym jak sąd w 2007 roku wydal wyrok w sprawie jego krytycznych komentarzy wobec byłego SB-eka płk. Ryszarda Bieszyńskiego

    Niestety Jachowicza nie stać na zapłatę. Znany dziennikarz śledczy utrzymuje się jedynie z małej emerytury i symbolicznego honorarium z internetowego radia Wnet.

    Jachowicz złożył już zażalenie i skargę na postępowanie egzekucyjne komornika. Jego pełnomocnik zwrócił się także o ułaskawienie klienta do prezydenta Bronisława Komorowskiego.

    Bieszyńskiemu nie spodobał się artykuł Jachowicza “Macki sięgnęły Ameryki” z 2007 roku. W komentarzu dziennikarz napisał, że były SB-ek w 2002 r. w gabinecie prokuratora krajowego zapewniał o niewinności Mazura, a w kilka miesięcy wcześniej próbował szantażem nakłonić wdowę po gen. Papale do wzięcia na siebie roli morderczyni – czytamy na Onet.pl.

    Przypomnijmy, że Jerzy Jachowicz to prekursor dziennikarstwa śledczego w Polsce. W 1990 roku nieznani sprawcy podpalili jego mieszkanie w Pruszkowie. W wyniku pożaru śmierć poniosła żona dziennikarza – Maria.

    http://www.fakt.pl/Komornik-u-znanego-dziennikarza-Jerzy-Jachowicz-walczy-z-bylym-SB-ekiem,artykuly,104276,1.html

    http://www.radiownet.pl/#/rycerze/jachowicz

  80. Grzegorz Rossa. powiedział/a

    2012-06-21 (czwartek) @ 10:24:35 @90. Kapsel powiedział/a
    2012-06-21 (czwartek) @ 08:07:22

    Udostępniłem Jachowiczowi sposób na zneutralizowanie jego prześladowców:

    http://www.scribd.com/doc/38779869/Ci%C4%99%C5%BCkie-czasy-dla-agentow

    Nie skorzystał.

  81. jadnamy powiedział/a

    2012-06-21 (czwartek) @ 14:43:05 …cyt.”Po publikacji “Naszego Dziennika”

    Będzie kolejny wniosek o oględziny posesji MSZ, gdzie miało dojść do zniszczenia rzeczy Tomasza Merty. Tym razem z użyciem profesjonalnego sprzętu. Wczoraj wyszło na jaw, że jeden z urzędników resortu, który wskazał pogorzelisko, nie żyje….”

    Znalezione dziś tj.21.06. na http://www.bibula.com

  82. AV powiedział/a

    2012-06-21 (czwartek) @ 20:04:55 @92 : http://niezalezna.pl/30177-kolejny-tajemniczy-zgon-ws-smolenska

    W nawiązaniu do Twojego postu.

  83. Kapsel powiedział/a

    2012-06-21 (czwartek) @ 20:10:42 Re 91
    Nie skorzystał.

    Nie wiem czemu bo aż tak dobrze nie znam tego tematu.Może bał się o następne ofiary ? Został mu jeszcze syn i córka.

  84. jowram powiedział/a

    2012-06-22 (piątek) @ 07:21:50 Jak dowiedziała się Orange Sport w poniedziałek wieczorem zginął wieloletni współpracownik PZPN Jerzy Pronobis.
    Kulisy jego śmierci są zagadkowe
    Pronobis wpadł pod pociąg. Policja rozważa wersję popełnienia samobójstwa.
    Pronobis przez wiele lat współpracował z Polskim Związkiem Piłki Nożnej w zakresie organizacji wyjazdów a także dystrybucji biletów, w tym także na turniej Euro 2012.

    Jerzy Pronobis był prezesem spółki Club & Travel.
    Jego firma poza dystrybucją biletów na mecze piłkarskie miała również między innymi wyłączność na sprzedaż w Polsce biletów na Igrzyska Olimpijskie w Pekinie.

    Policja przyznaje, że jeśli przyczyną śmierci Pronobisa było samobójstwo, na razie nie są znane motywy tego czynu.
    Jerzy Pronobis miał 59 lat.

    http://sport.wp.pl/kat,68874,title,Orange-Sport-Jerzy-Pronobis-nie-zyje,wid,14587726,wiadomosc.html?ticaid=1ea8f

  85. Grzegorz Rossa. powiedział/a

    2012-06-22 (piątek) @ 09:44:51 @14. Krzysztof M powiedział/a
    2012-06-17 (niedziela) @ 16:35:32

    Gdyby TW Grey był metropolitą archidiecezji warszawskiej, Geremka pochowałby tak, jak by mu kazał oficer prowadzący.

  86. aga powiedział/a

    2012-06-22 (piątek) @ 09:58:40 ad.96
    grzegorz o niepolskim nazwisku ross(a) czyli syjonista z gazPol albo niedouk co się nałykał propagandy chazarskiej.
    po owocach ,durniu, poznawaj a nie po chazarskich fałszywkach.

  87. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-22 (piątek) @ 10:51:10 http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=6514&Itemid=100
    “Smoleńskie Ministerstwo Prawdy”
    Rozmowa z Jakuckimi
    (….)
    Ale generalnie działanie „seryjnych samobójców”, choć może lepsze byłoby tu określenie „szwadrony śmierci”, ma na celu pozbywanie się osób, które często przez przypadek lub z racji pełnionych obowiązków dowiedziały się zbyt dużo. Być może taka właśnie była przyczyna „samobójstwa”, Grzegorza Michniewicza, który powiesił się na sznurze od odkurzacza 23 grudnia 2009 roku. Oficjalną wersję w wątpliwość podawał podczas przesłuchania kierowca Michniewicza. „Czy to bowiem zwyczajne, że w dużym domu, w którym nie brak odpowiedniego miejsca i wysokości, człowiek wiesza się niemal na klamce, jak w więziennej celi? Za drzwiami pomieszczenia zobaczyłem przewrócony odkurzacz. Po lewej stronie odkurzacza zobaczyłem Grzegorza Michniewicza w dziwnej pozycji, niby klęczącego, siedzącego jednocześnie na piętach. Wokół szyi Grzegorza Michniewicza widziałem zaciśniętą pętlę ze sznura odkurzacza, który zawiązany był na ukośnej belce w przejściu z kuchni do pokoju”- zeznał.

    Przypomnę, że Michniewicz, dyrektor generalny w Kancelarii Premiera Donalda Tuska, pełnomocnik ds. ochrony informacji niejawnych i administrator danych, w latach 2000-2001 pełnomocnik ds. ochrony informacji niejawnych w Rządowym Centrum Legislacji, miał najwyższe poświadczenia bezpieczeństwa, zarówno krajowe, jak i NATO oraz Unii Europejskiej. Przez jego ręce przechodziły niemal wszystkie dokumenty kancelarii premiera, także tajne. Czy te „smoleńskie” także?
    Czy zadziałały „szwadrony śmierci”? Michniewicz miał popełnić samobójstwo, mimo że wcześniej umówił się z rodziną na wspólne spędzenie Wigilii. Co więcej, prokuratorzy który przejrzeli jego domowy komputer w pliku “Moje plany” znaleźli dokładny plan zajęć na 23 grudnia. Michniewicz miał już kupiony bilet na świąteczny wyjazd do teściów, co w prokuraturze potwierdziła Paulina T., pracownica jego biura: „22 grudnia Grzegorz Michniewicz mówił, że następnego dnia będzie tylko do godz. 14, bo jedzie na święta (…). Według mnie nic, kompletnie nie wskazywało na to, że on może pozbawić się życia (…). Chcę na zakończenie dodać, że ja nie wierzę, aby on popełnił samobójstwo.”

    Śledztwo, jak w większości podobnych przypadków, umorzono, w decyzji uznano, że Michniewicz powiesił się „nagle pod wpływem impulsu”. Ale jaki to mógł być impuls, skoro człowiek ten umawiał się z najbliższymi na Święta? Z ustaleń dokonanych przez „Wprost” wynika, że wieczorem 23 grudnia Michniewicz napisał także kilka SMS-ów do swojego przełożonego, szefa kancelarii Tomasza Arabskiego. „Nie wiadomo jednak, czego dotyczyły, ani o której godzinie zostały wysłane. Minister nie odpowiedział na nasze pytania w tej sprawie” – pisał tygodnik.

    Temat został szybko bardzo skutecznie wyciszony w mediach.

    Postawmy następne pytanie: czy Eugeniusz Wróbel, który miał oceniać raport MAK, został pocięty piłą na kawałki, dlatego że nieopatrznie miał się podzielić opinią, że szczątki na Siewiernym nie należą do tupolewa o numerze bocznym 101?

    A Dariusz Szpineta, zawodowy pilot, ekspert i prezes spółki lotniczej, który powiesił się 2 grudnia 2011 roku w łazience ośrodka wczasowego w Indiach? Wcześniej parokrotnie wypowiadał się w mediach w sprawie Smoleńska, wskazując, że lot Tu-154M był lotem wojskowym, wypowiadał się także w kwestii braku pozwolenia na wlot rządowego tupolewa w rosyjską przestrzeń powietrzną. Pisał Pan zresztą o tym w tekście pt.: „Loty specjalne”. Jeżeli rzeczywiście nie było zgody, to jakim cudem samolot mógłby znaleźć się na Siewiernym?

    Kolejne zagadkowe wypadki. 6 czerwca 2011 roku w hiszpańskiej Asturii doszło do katastrofy dwóch awionetek. Pierwsza pilotowana była przez wybitego architekta Stefana Kuryłowicza, który zaprojektował, a następnie realizował projekt m.in. terminala Warszawa-Okęcie, oraz jego współpracownika Jacka Syropolskiego. W drugiej śmierć poniósłJanusz Zieniewicz, były kierownik działu łączności w PLL LOT, potem właściciel firmy Cerberis, zajmującej się zabezpieczeniami elektronicznymi, która również obsługiwała Okęcie. Jak informowała Polska Agencja Prasowa w depeszy z 7 czerwca ubiegłego roku „jedna awionetka z niewyjaśnionych przyczyn spadła na budynek na placu postojowym samolotów w Castrillon. Budynek był wtedy pusty. Druga maszyna spadła do pokrytego eukaliptusami urwiska w pobliskich górach Bayas. Znalezienie samolotu w górach było możliwe dzięki uaktywnieniu systemu lokalizacyjnego zainstalowanego w awionetce. Według mediów lokalnych, w Asturii panowała wtedy gęsta mgła i padał deszcz. Widoczność była poniżej kilometra. Z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych utrudniony był nawet ruch kołowy. Według rządowego komunikatu, wszystkie awionetki były bardzo dobrze wyposażone i leciały na właściwej wysokości.”

    W grudniu 2010 roku podczas przesłuchania przed smoleńskim zespołem parlamentarnym pracownik kancelarii Lecha Kaczyńskiego Tomasz Szczegielniak powiedział rzecz niezmiernie interesującą, dotyczącą wydarzeń na Okęciu: “Nie widziałem tego, no, z prostego powodu, że cały czas byłem wtedy w tym hanga… w termi… na terminalu i byliśmy zajęci obsługą tych wszystkich osób, które miały towarzyszyć panu Prezydentowi.” Czy to tylko przejęzyczenie, czy faktycznie Szczegielniak był w jakimś hangarze i zajmował się obsługą jakichś osób z delegacji? Dlaczego zespół tego tropu nie podjął?

    Jakoś tak się dziwnie składa, że mówiąc o Smoleńsku, wracamy do lotniska Okęcie. Co oznaczają słowa Szczegielniaka? Czy to, że pasażerów tupolewa (i być może jaka?) zgromadzono w – zburzonym po 10 kwietnia – nowym hangarze? Czy architekt Kuryłowicz zginął w katastrofie, gdyż np. znał rozkład tuneli pod Okęciem połączonych z hangarami?

    Pytań jest mnóstwo. W tym kontekście dość interesująco brzmi oświadczenie generała Anatola Czabana z 10 sierpnia 2011 roku o przyczynach jego odejścia z wojska. Opisując swoje samopoczucie podkreślił: „Ludzie pytają, jak się czuję. Odpowiadam – fatalnie-tak jakbym został w ciemnym przejściu podziemnym wrzucony do szczeliny, zasypany kamieniami i jedynym moim pragnieniem jest, aby krew wypłynęła na powierzchnię i wskazała miejsce zbrodni”.

    O jakiej zbrodni mówi generał? Pytanie wciąż czeka na odpowiedź.
    (…)

  88. dakowski powiedział/a

    2012-06-22 (piątek) @ 15:22:57 Ktoś tu pytał kim będzie następny “samobójca”?

    http://forum.gazeta.pl/forum/w,28,136805090,136805090,Ktos_tu_pytal_kim_bedzie_nastepny_samobojca_.html

    Autor: 3alfa.alfa 21.06.12, 09:12
    No i mamy kolejnego nieboszczyka związanego ze Smoleńskiem

    “Będzie kolejny wniosek o oględziny posesji MSZ, gdzie miało dojść do zniszczenia rzeczy Tomasza Merty – czytamy w “Naszym Dzienniku”. Tym razem z użyciem profesjonalnego sprzętu. Wczoraj wyszło na jaw, że jeden z urzędników resortu, który wskazał pogorzelisko, nie żyje.”

    fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/przeszukanie-w-msz-wdowa-po-mercie-chce-odzyskac-obraczke,1812192

  89. Józef Bizoń powiedział/a

    2012-06-22 (piątek) @ 17:05:01 12 lipca 2001 r. – zginął Stanisław Padykuła w katastrofie lotniczej w Wenezueli.
    Jako podsekretarz stanu zajmował się on również prywatyzacją polskiego majątku narodowego

    …//rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,662487.html

    “Wenezuelska komisja ustaliła przyczyny katastrofy Skytrucka
    .redPor2002-01-24 , aktualizacja: 24.01.2002 21:57

    Potwierdziły się przypuszczenia. Katastrofę Skytrucka, w której zginęła piątka Polaków spowodował błąd załogi samolotu.
    12 lipca ub. roku w wypadku lotniczym w Puerto Cabello – 200 km na zachód od stolicy Wenezueli Caracas, zginęli członkowie polskiej delegacji biorącej udział w rozmowach handlowych:

    Stanisław Padykuła – wiceprezes ARP S.A.,
    Daniel Romański – prezes PZL w Mielcu oraz Andrzej Koper, Jan Sęk i Piotr Bień – wszyscy pracownicy PZL. W katastrofie zginęło także ośmiu Wenezuelczyków. Lecieli oni skytruckiem do Caracas kontynuować rozmowy handlowe, rozpoczęte prezentacjami w bazie Puerto Cabello polskiego sprzętu lotniczego.”

    Stanisław Padykuła (będąc członkiem Porozumienia Centrum – braci Kaczyńskich) był jednym z Podsekretarzy Stanu parających się
    – na podstawie udzielonego mu pełnomocnictwa przez Ministra Przemysłu i Handlu (np. aktem notarialnym z dnia 24.07.1992 r. Rep. A 1288/92) –
    prywatyzacją polskiego majątku narodowego.

    http://www.monitor-polski.pl/sprawa-dla-abw-odcinek-1-bizon-kontra-zapel/

    24 lipca 1992 r. funkcjonował już rząd Hanny Suchockiej (11.07.1992 do 26.10.1993)
    W składzie tego rządu byli m.in.

    Janusz Lewandowski (KL-D) – minister przekształceń własnościowych,
    Wacław Niewiarowski (SL-Ch) – minister przemysłu i handlu

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rz%C4%85d_Hanny_Suchockiej

  90. GW powiedział/a

    2012-06-23 (sobota) @ 17:03:05 Ad. 67

    Bardzo dziekuje. Otwarlem byl zaspane oczka oba inaczej,

  91. Kazek powiedział/a

    2012-06-23 (sobota) @ 19:53:01 Była też sprawa ,że Kaczyński pokazał zdjęcie ze szkolenia SB na którym miał być Wachowski. Wtedy zgłosił sie pewien policjant, który stwierdził,że on jest na tym zdjęciu a nie Wachowski.Ten policjant też przedwcześnie zmarł. Nie pamiętam nazwiska

    * * *

    Uzupełnienie admina http://archiwum.rp.pl/artykul/217063_Zmarl_inspektor_Arnold_Superczynski.html

    Zmarł inspektor Arnold Superczyński (info z dnia 02.03.1999),

    Inspektor Arnold Superczyński, były komendant stołeczny policji, zmarł w poniedziałek w Lublinie w wieku 49 lat. Zasłynął on na początkach 1993 r. , gdy — jako ówczesny komendant wojewódzki w Lublinie — rozpoznał się na zdjęciu z kursu oficerskiego MO i SB z 1975 r. , przedstawiającym rzekomo Mieczysława Wachowskiego. Zdjęcie to lider Porozumienia Centrum Jarosław Kaczyński pokazywał wtedy jako dowód na agenturalną przeszłość belwederskiego ministra.

    W marcu 1995 r. Superczyński został szefem policji stołecznej. W listopadzie 1995 r. ówczesny szef MSW Andrzej Milczanowski przyjął dymisję Superczyńskiego z tego stanowiska. Stało się to po tym, jak ujawniono, że udostępnił sprzęt policyjny, w tym “koguta”, Andrzejowi Pastwie, oszustowi podającemu się za szefa nie istniejącego “Ogólnopolskiego Społecznego Komitetu Wyborczego na rzecz Prezydentury Lecha Wałęsy”.

    Incydenty te przysłoniły skuteczną działalność Superczyńskiego przeciwko przestępczości zorganizowanej, m. in. powołanie grupy, która ujęła Roberta K. , pseudonim Ciolo, groźnego zabójcy. W Warszawie jest wspominany przez podwładnych jako komendant bardzo życzliwy ludziom.

    a. m. , pap

  92. Józef Bizoń powiedział/a

    2012-06-23 (sobota) @ 20:00:33 Mówi wam coś ta informacja (z 23.06.2012) pod niżej podanym linkiem przez Pana RomanaK?

    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/632127,Szef-Mossadu-zostal-polskim-obywatelem

  93. Kronikarz powiedział/a

    2012-06-24 (niedziela) @ 14:56:48 Panie Gajowy,

    Jakże to jest z tym Smoleńskiem ?

    Dlaczego ten samolot się rozbił i czy Rosja jest za to odpowiedzialna a jeśli nie, to kto ?

    Pytam wprost i w ten sposób, bo nie mam teraz czasu wszystkiego śledzić a widzę, tu i owdzie, że dalej i dalej takie oskarżenia krążą, wiec o co tu wreszcie chodzi ?

  94. Grzegorz Rossa. powiedział/a

    2012-06-24 (niedziela) @ 15:17:03 https://www.facebook.com/Grzegorz.Rossa/posts/463611773648832

  95. Marucha powiedział/a

    2012-06-24 (niedziela) @ 15:55:13 Re 104:
    Tyle samo, wiemy teraz, co i zaraz po katastrofie. Może z tą różnicą, że wciąż przybywa różnych dziwnych teorii.
    Moje prywatne zdanie (podkreślam: prywatne) jest takie, że był to na 90% wypadek.

    Dlaczego tak uważam?
    1. Nie widzę nikogo, komu mogłoby zależeć na likwidacji kogokolwiek z polskiej delegacji.
    2. Nie był to pierwszy, ale czwarty z serii dużych wypadków, co świadczy o stanie polskiego lotnictwa.
    3. Organizacja lotu wołała o pomstę do nieba.

    Co do rosyjskiego sprawstwa:
    1. Rosjanie usilnie odradzali używania tego lotniska. Ostrzegali swe przyszłe ofiary?
    2. Trzeba być głupcem, aby coś takiego urządzać na własnym terytorium.

    Pozostałe 10% szans daję zamachowi. Z tych 10% – uważam, że jakieś 9% powinno być przyznane polskim władzom, być może w spisku z trzecią stroną.

    Jedynym chyba faktem, jaki daje mi do myślenia, jest niezrozumiały brak zdjęć i nagrań filmowych z odlotu Tupolewa.

  96. Rysio powiedział/a

    2012-06-24 (niedziela) @ 16:21:26 re 106. Wypadek? Po tym wpisie Gajowego wcale bym się nie zdziwił, gdyby okazało się, że Gajowy nadal wierzy w krasnoludki, i świętego Mikołaja.
    :)

    Moim zdaniem właśnie podczepianie się pod najdziwniejsze teorie, sprokurowane przez ludzi nie mających wiedzy ani na temat lotnictwa, ani okoliczności samego wypadku, charakteryzuje osoby skłonne do wiary w krasnoludki. Ale, jak powiedziałem, zostawiam 10% właśnie dla krasnoludków – admin

  97. Fran SA powiedział/a

    2012-06-24 (niedziela) @ 17:13:46 Rysio
    No wlasnie!
    Czy mamy jakiekolwiek szczegoly odlotu? Pozegnania delegacji lotnisku? Gdzie byla telewizja?
    Czy to Franek lecial na piknik do szwagra na urodziny?
    Podobno nawet rodziny ich nie zegnaly.

    Kto ich tak wypuscil w nieznane?? Czy zapowiadali ten wyjazd przez srodki masowego przekazu? Przeciez tyle generalow na raz i prezydent nie wybieraja sie potajemnie z panstwowa wizyta do innego panstwa.

  98. wet3 powiedział/a

    2012-06-24 (niedziela) @ 19:12:48 @ 108
    Slusznie pan zauwazyl, ze oni wszyscy lecieli na piknik… Dlatego nikt ich nie zegnal, a o sabotazu mowy byc nie moze… A ja wierze krasnoludkom!

  99. onecik powiedział/a

    2012-06-24 (niedziela) @ 19:51:19 ~Śmierć goni śmieć:
    W marcu 1991 zmarł 33 letni Michał Felzmann, kontroler NIK, który badał sprawę FOZZ. Oficjalną przyczyną był zawał serca. Kilka miesięcy póżniej w tajemniczym wypadku samochodowym zginął Walerian Pańko – szef NIK, który nadzorował pracę Falzmanna. Z jego sejfu zniknęły ważne dokumenty w sprawie FOZZ. Śledztwo wykazało że samochód rozpadł się w wyniku wybuchu bomby umieszczonej pod autem. Jednak trzej policjanci, którzy jako pierwsi byli na miejscu wypadku, utonęli kilka miesięcy póżniej podczas weekendowego wypoczynku (wszyscy trzej świetnie pływali). Oficjalnie podano że śmierć Pańki była wynikiem nieszczęśliwego wypadku. Jego kierowca został… skazany na więzienie i wkrótce… również zmarł. W tym samym 1991 roku został zastrzelony Andrzej Struglik – były oficer kontrwywiadu wojskowego PRL, który pracował w firmie handlującej bronią. Struglik chciał się zwolnić gdy kazano mu nielegalnie sprzedawać broń do innych krajów. W 1997 roku w tajemniczym wypadku zginął były poseł Tadeusz Kowalczyk, który dużo wiedział o związkach polityków i mafii. W 2001 roku zamordowany został Stanisław Faltynowski – kelner z hotelu w którym spotykali się członkowie mafii paliwowej z prokuratorami, politykami i oficerami służb. Oficjalnie jego śmierć uznano za samobójstwo. Dwa miesiące póżniej – w lutym 2002 roku, zamordowany został Zdzisław Majka – drugi kluczowy świadek w sprawie mafii paliwowej. Jego zgon również uznano za samobójstwo, a syna który zabiegał o sekcję zwłok i rzetelne śledztwo, wsadzono na 3 miesiące do aresztu. W 2004 roku, w tajemniczym wypadku drogowym zginął Marek Karp – dyrektor i założyciel Ośrodka Studiów Wschodnich. Przed śmiercią badał sprawę przejmowania polskiego sektora energetycznego przez rosyjskie spółki kontrolowane przez KGB i GRU. Podobnych zgonów jest więcej.
    Zbrodnia tajnych służb.
    W kwietniu 2001 zastrzelony został Jacek Dębski – były minister sportu. Za zabójstwo odpowiedziała tylko “Inka” – która wyprowadziła ministra z restauracji. Domniemany zabójca popełnił tajemnicze samobójstwo, podobnie jak zleceniodawca Jeremiasz Barański “Baranina”. Prokuratura uznała że motywem zabójstwa były rozliczenia finansowe. Tymczasem Dębski pół roku przed śmiercią próbował sprzedać dokumenty kompromitujące znanego biznesmena. Dokumenty te zgodził się kupić jego biznesowy rywal. Do transakcji nie doszło, gdyż w noc poprzedzającą finalne spotkanie, Dębski został zamordowany. Niedoszły nabywca o całej sprawie opowiedział prokuraturze. Następnego dnia próbowano go zabić. Protokół z jego przesłuchania zginął z akt śledztwa. Prokuratura sprawę tą zlekceważyła. Z Kolei “Baranina”, który od lat 80tych pracował dla wojskowych służb, znalazł się w areszcie pod zarzutem zlecenia zabójstwa Dębskiego. Zgodził się na współpracę z wymiarem sprawiedliwości. W zamian za złagodzenie wyroku miał opowiedzieć o swoich mocodawcach i współpracownikach. Nie zdążył.
    Mafijne imperium.
    Gdyby “Baranina” zaczął mówić, naruszyłby interesy mafijnego imperium, którego sam był członkiem. Imperium to powstało w latach 80-tych. Oficerowie V departamentu Służby Bezpieczeństwa (odpowiedzialni za gospodarkę) osadzili wówczas swoich ludzi na najważniejszych stanowiskach państwowych, w gospodarce i tajnych służbach.
    Kontrolowali również grupy przestępcze (prawie wszyscy liderzy przestępczego podziemia lat 90. w przeszłości byli informatorami SB). W ten sposób, na bazie transformacji ustrojowej, powstała potężna struktura, kontrolowana przez dawnych oficerów specsłużb. Struktura ta eliminowała wszystkich którzy zagrażali jej interesom. Miała na tyle poważne wpływy, że wszystkie śledztwa w sprawie najgłośniejszych zbrodni kończyły się fiaskiem. Śledztwo w sprawie zabójstwa generała Papały trwa już 11 lat i nic konkretnego nie przyniosł

  100. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-24 (niedziela) @ 22:18:16 106/Marucha
    Dobrze, że w ostatnim zdaniu dał Pan dowód posiadania jeszcze resztek zdrowego rozsądku w sprawie katastrofy w Smoleńsku. Więc wróćmy po tym stwierdzeniu do faktów i tego czego nie ma a co by było gdyby to był wypadek:
    – byłyby zdjęcia ze wszystkich stron: z Okęcia, z wylotu, ze Smoleńska satelitarne i telewizyjne, filmy i relacje świadków
    – byłyby na miejscu katastrofy ciała i fotele
    – polscy prokuratorzy przejęliby szczątki samolotu, czarne skrzynki – wszystkie – oraz natychmiast wszystkie ciała, które w PONIEDZIAŁEK musiałyby być poddane sekcjom.
    – Rosjanie pomogliby zorganizować transport szczątków do Polski
    – panowie Wróbel, Lepper, Petelicki,Michniewicz Zielonka i wielu innych z “listy śmierci” cieszyliby się życiem wśród nas

    Co do innych katastrof – ta smoleńska dowodzi, że poprzednie to były udane ćwiczenia w zdalnym likwidowaniu “samobójców” skazanych na śmierć przez miłościwie nam panujących.

    Argument o interesie powala mnie znowu, bo posługiwanie się nim dyskwalifikuje dyskusję jako sensowną.

  101. Józef Bizoń powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 00:02:00 Re.108

    No właśnie.
    Przeciez tyle generalow na raz i prezydent nie wybieraja sie potajemnie z panstwowa wizyta do innego panstwa”

    A co mieli ogłosić wszem i wobec całemu światu, że wszyscy są w jednym pudle?
    Widział Pan gdzieś taki przypadek na świecie, żeby “tyle generalow na raz i prezydent” wlazło w jedno pudło.?
    o ogłoszeniu czegoś takiego to z kałacha można by to strącić zanim wzbiłby się w górę.

    Może i to podróba?

    http://www.dailymotion.com/video/xl0772_lech-kaczynski-zdrada-panstwa-kryptosyjonista-w-izraelu_news

  102. Marucha powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 06:09:24 Re 111:
    Te “resztki zdrowego rozsądku” uchroniły mnie również od dawania wiary takim bredniom, jak historia Andrieja Mendiereja albo planowane przebicie ściany do Pałacu Namiestnikowskiego przez rosyjskie FSB.

  103. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 08:37:59 To Marucha tyż nie złapał tego sarkazmu i kpiny z sytuacji zawartymi w pomyśle przebicia ściany dp żyrandola? Ło Jezu, załamać się można ….

  104. Grzegorz Rossa. powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 10:32:58 @106. Marucha powiedział/a
    2012-06-24 (niedziela) @ 15:55:13

    Cytat komentowanego fragmentu komentarza: — „[…]Nie widzę nikogo, komu mogłoby zależeć na likwidacji kogokolwiek z polskiej delegacji[…] — koniec cytatu.

    Likwidacja niewygodnych świadków.

    Cytat komentowanego fragmentu komentarza: — „[…]Rosjanie usilnie odradzali używania tego lotniska. Ostrzegali swe przyszłe ofiary?[…] — koniec cytatu.

    Uwiarygadniali przekierowanie na inne lotnisko.

    Cytat komentowanego fragmentu komentarza: — „[…]Trzeba być głupcem, aby coś takiego urządzać na własnym terytorium[…] — koniec cytatu.

    Co nie wyszło?

  105. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 10:39:17 112/JB
    Czyta Pan czasami teksty nie-swoje? Jakby pan czytał, toby wiedział o hangarze na Okęciu, o jakich tajnych przejściach i o Kuryłowiczu, projektancie, który też zginął w “katastrofie” lotniczej wraz z człowiekiem od lotniczych systemów elektronicznych PO KATASTROFIE W SMOLEŃSKU.
    I o braku jakichkolwiek zdjęć i nagrań z lotniska WOJSKOWEGO w Warszawie, które wydawałoby się jest najważniejszym lotniskiem wojskowym w kraju, szczególnie kiedy odlatuje/przylatuje zwierzchnik sił zbrojnych i prezydent państwa.

  106. Grzegorz Rossa. powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 10:45:26 @112. Józef Bizoń powiedział/a
    2012-06-25 (poniedziałek) @ 00:02:00

    Cytat komentowanego fragmentu komentarza: — „[…]z kałacha można by to strącić zanim wzbiłby się w górę[…]” — koniec cytatu.

    Można jeszcze naturalniej.

  107. Marucha powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 10:51:37 Re 114:
    Aha, po paru tygodniach okazuje się nagle, że wieść o planowanym przebiciu ściany do Pałacu Namiestnikowskiego przez FSB – to była “kpina i sarkazm”…. Wstydu Pan(i) nie masz, 166 Bojkot TVN.

    Re 115:
    Katastrofa smoleńska to “likwidacja niewygodnych świadków”? Świadków czego?
    Co się tyczy ostrzeżeń, to nie pochodziły tylko od wieży lotniska (“Nie ma warunków do lądowania”) ale i dużo wcześniej od władz rosyjskich, a nawet od polskiej ambasady w Rosji.
    Ostatniego komentarza “Co nie wyszło?” nie rozumiem,.

  108. Grzegorz Rossa. powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 11:45:44 @118. Świadków operacji. Warunki jakoś nie przeszkodziły w lądowaniu ani Tuskowi, ani Putinowi. Jakieś te warunki bardzo selektywne. Wiedzą, komu przeszkadzać, a komu — nie. Jeżeli Pan nie rozumie „Co nie wyszło?”, to ja nie rozumiem „Trzeba być głupcem, aby coś takiego urządzać na własnym terytorium”. Na czyim terytorium urządza się trudniej, a na czyim łatwiej?

  109. Inkwizytor powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 12:24:21 Panie Marucha

    Prosze nie wymagać wstydu od syjonistycznej pisiackiej stręczycielki

  110. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 12:34:03 120/Inkwizytor-pisdzitor
    Gdzie te cytaty z wpisów 166 zawierające stręczycielstwo pisowskie? Nie znalazły się? – To odszczekaj kłamco wszystkie napisane przez siebie bzdury pod adresem 166

  111. Józef Bizoń powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 12:46:31 Re.116
    Brak – gdzie?
    Czy nie udostępniono?
    To już czarne skrzynki na aut?
    Bo jak nie wyleciał to tam nic nie ma.
    To po co było o nie tyle wrzasku?

  112. Marucha powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 12:50:19 Re 121:
    Ok, 166 Bojkot nie stręczyło nam PiS-u.
    Ale ze namolnie stręczyło, to fakt niezbity i udokumentowany.
    Jaką zatem partię stręczyło 166?
    PO? PSL? SLD? Ruch Palikota?
    Tak łatwo by to było wyjaśnić i zamknąć gęby oszczerców atakujących 166… dlaczego zatem 166 tego nie robi?

    Pewnemu 4-letniemu chłopczykowi opowiedziałem naprędce zmyśloną historyjkę:
    – Idzie sobie Olek, patrzy, a tu z naprzeciwka idzie jakaś pani. Jest tak wysoka, jak mama, ubrana tak samo jak mama, ma takie same włosy, jak mama – i w ogóle wygląda tak samo jak mama….
    BO TO BYŁA MAMA!
    I tu chłopczyk wybuchnął śmiechem.

    Nowy wariant.
    Pan(i) 166 myśli jak PiS-owcy, nienawidzi Rosji jak PiS-owcy, lubi tych samych polityków, co PiS-owcy, wyznaje takie same teorie smoleńskie, jak PiS-owcy…

    (… czy warto dodawać pointę?…)

  113. Józef Bizoń powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 13:03:28 Aaa, już wiem ’166′
    .
    Tutka porwało UFO, albo co jest bardziej pewne to:
    – szybko na lotnisku pocięto Tutka na kawałki,
    – czarną skrzynkę wymontowano i szybciutko przekazano Putinowi lotem błyskawicy,
    – pokawałkowanego Tutka jednostka specjalna zawlokła do tajemniczych przejść.
    A całości operacji nikt nie widział (brak zdjęć i nagrań).
    Putin szybko i osobiście dograł do czarnej skrzynki to co trzeba,
    no i sprawa gotowa.
    Może tak być 166?

  114. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 17:05:39 27-letnia matka Anna K. utopiła córkę i siebie w jeziorze w okolicach Żnina Zostawiła list, że ten świat nie jest dla niej – może ta informacja dotrze do premiera Tuska i prezydenta Komorowskiego. A może nie dotrze? Na pewno nie dotrze nawet jak dotrze, bo po co obaj mają sobie psuć humor jaką zdołowaną kobietą z dzieckiem?

  115. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 17:06:48 123/Marucha
    Stać gajowego na lepsze wpisy. Takimi nie warto się ……

  116. Marucha powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 17:09:48 Re 126:
    Oczywiście p. 166 Bojkot TVN ani słówkiem nie odniósł się do meritum, czyli do mojego pytania, zadanego zresztą po raz sto pięćdziesiąty…

  117. Rysio powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 17:23:49 re 125. “……….27-letnia matka Anna K. utopiła córkę i siebie w jeziorze w okolicach Żnina Zostawiła list, że ten świat nie jest dla niej……..”

    Tak czytałem ten list. Ona tam dalej pisała, że jej świat się załamał po tym jak jej idolka bojkotka, na blogu Gajowego, zaczęła stręczyć głosowanie na parchów.

    Anna K. nie mogła już dłużej znieść cynizmu, fałszu i zakłamania bojkotki.
    :(

  118. wet3 powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 17:37:47 @ Rysio (128)
    Moj nauczyciel Kaszub, cytujac wypowiedzi twego kalibru, zawsze nam mowil, ze na wypowiedzi twego rodzaju Kaszubi (bron Boze, nie pejsaty Tusk!!!) mowia: Walenty opusc (czyli, po polsku: prosze nie przesadzac)!

  119. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 20:38:06 127/Marucha
    Niech Marucha nie odwraca kota ogonem. To atakujący, oskarżający musi udowodnić swoje oszczerstwa. Jak dotąd NIKT nie podał żadnego linka do tekstów w których jakoby 166 popierało PiS.
    166 kazało iść i głosować, żeby cała władza nie została w rękach PO. I miało rację, co widać po coraz bardziej zbrodniczych poczynaniach tego rządu. Wyście namawiali do bojkotu, dzięki któremu do parlamentu nie wszedł nawet taki kandydat jak K.Świtoń, a wszedł Palikot z kupą zboczeńców.

  120. Marucha powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 20:52:43 Re 130:
    Śmieszne.
    Na kogo by 166 nie głosowało, to i tak jego wybór musiał paść na jedną z antypolskich partii.
    Rozumiemy, że 166 nie chce podać, jaki był jego wybór.

  121. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 20:59:33 Świtoń to antypolska partia??????

  122. Krzysztof M powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 21:22:15 Ad. 110

    Tak czytam to, czytam…. I jedyne, co mi przychodzi ma myśl, to pytanie: A ci, którzy nie stawali dęba, to żyją? Czy także zginęli?

  123. Józef Bizoń powiedział/a

    2012-06-25 (poniedziałek) @ 22:49:54 Re.132
    To tylko Senat i wystawili w całej Polsce tylko do Senatu aż 3 kandydatów
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Konfederacja_Polski_Niepodleg%C5%82ej_-_Ob%C3%B3z_Patriotyczny

    166 na nich głosowało?
    A co z Sejmem 166?

    A co z ad. 124 p. ’166 Bojkot TVN’?

  124. 25godzina powiedział/a

    2012-06-26 (wtorek) @ 17:18:30  

  125. Halina powiedział/a

    2012-06-27 (środa) @ 06:47:12 To zabójcy z GROM zostali “wyspecjalizowni” w bezkarnym zabijaniu ludzi:
    “JW GROM jest częścią składową Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.
    W okresie 1 paź. 1999 – 31 paź. 2007 jednostka wojskowa o nieformalnej nazwie Grom
    podlegała w sposób nadzwyczajny pod polecenia służbowe Ministra Obrony Narodowej
    Jednostka z ul. Marsa 75 od 31 paź. 2007 wchodzi w skład Wojsk Specjalnych RP.
    JW Grom jest gotowa do prowadzenia działań specjalnych w czasie pokoju, kryzysu i wojny.
    Jej zadaniem są operacje wojskowe: ratowania zakładników (Hostage Rescue) w autobusach,
    pociągach, budynkach (również wysokościowcach), samolotach,
    na statkach/okrętach oraz platformach wiertniczych

    oraz odwrotne do nich działania taktyczne i działania bojowe,
    także niszczące siłę żywą (siły i środki przeciwnika)”. (cytat z Wikipedii).

    NARÓD POLSKI JEST TOTALNIE OKŁAMYWANY PRZEZ WSZYSTKIE ŻYDO-MEDIA.
    NIC NIE WIEMY O ZBRODNIACH POLSKICH ŻYDÓW W POLSCE I NA ŚWIECIE!!!
    OTO KILKA PRZYKŁADÓW:(radzę skopiować poniższy tekst
    do swoich prywatnych komputerów).

    “Chodzi o to, żeby niezorientowanych politycznie Polaków
    (a taka jest znakomita większość z nas) skupić wokół obrony wartości katolickich,
    wokół obrony KK, bo dla katolika są to wartości priorytetowe.
    I zebranym pod krzyżem Polakom przypominane są stale słowa świętego JPII:

    nie lękajcie się…, wypłyńcie na głębię…, Polska ma wielką przyszłość europejską…
    Całą resztą, czyli polskim majątkiem narodowym, a raczej tym, co z niego zostało,
    majątkiem prywatnym Polaków, naszymi zasobami naturalnymi,
    całością spraw polityczno-gospodarczych zajmą się już spokojnie oni
    – żydostwo i judeomasoneria.

    Czy KK w Polsce po 1989r. dzieje się krzywda? Polak-katolik uważa, że tak, bo tak twierdzą
    „katolickie” żydo-media.
    A przecież KK został potężnie wywianowany przez kolejne żydo-rządy
    (najwięcej przez rząd SLD) w majątek ziemski i w inne nieruchomości. Zwrócono mu to,
    co posiadał przed 1939r., dzięki czemu do KK szerokim strumieniem płyną unijne dopłaty,
    czyli z nas ściągane podatki. Również Żydzi odzyskują systematycznie swoje majątki, nawet te,
    które utracili przed 1939r. z powodu ich hipotecznego zadłużenia. A czy ty, Polaku-katoliku,
    coś odzyskałeś, a może czegoś się dorobiłeś w dobie nowej ewangelizacji w duchu JPII
    i pod rządami żydo-władzy?
    Dla ciebie, Polaku-nieboraku jest przesłanie: módl się i pracuj i wyglądaj zbawienia,
    bo wszystko to marność nad marnościami.
    No, a teraz wybieraj Polaku, Polaku-katoliku, wolisz myśleć Michnikiem, czy Rydzykiem?
    Kto pamięta, jak święty JPII zaprosił do swojego wehikułu
    na przejażdżkę prezydenta-ochlapusa RP, A.Kwaśniewskiego (pochodzenie żydowskie)?
    Nigdy nie zaprosił przedstawiciela narodu polskiego – dlatego, że takiego nie było i nie ma.

    Ale tak stawiać sprawę mógłby jedynie polski rząd narodowy,
    a nie przybłędy – żydo-władze RP.

    Pewnie nie wszyscy pamiętają, że na przełomie lat 1980/1990 żydo-władze zmieniły w Polsce
    kodeks likwidując w nim właśnie takie kary.
    Zlikwidowano odpowiedzialność majątkową dla rządzących za „błędy” gospodarcze.
    Dzięki temu można Polskę i Polaków okradać na dowolne sposoby i całkowicie bezkarnie.

    Złodzieje stają się autorytetami politycznymi i ekonomicznymi,
    a ich mało słowiańskie gęby widnieją na pierwszych stronach papierowych żydo-mediów.
    Jak widać żydostwo solidaryzuje się ponad granicami państw w walce o bezkarność
    dla geszeftów gospodarczych i politycznych
    – to jest podstawowy kanon ich demokracji stosowanej powszechnie w świecie Zachodu.(…)”
    D.K.

    zbrodnicza [BO ŻYDOWSKA, TYLKOŻYDZI MOGLIBYĆ DOPUSZCZENI DO TRANSPORTOWANIA INNYCH ŻYDÓW Z ROSJI DO POLSKI].
    jednostka policyjno – wojskowa GROM
    Pochodzenie nazwy

    Istnieje kilka wytłumaczeń pochodzenia nazwy jednostki.
    Oficjalnie wywodzi się ją jako skrótowiec od “Grupa Reagowania Operacyjno Manewrowego”.
    Według innej wersji, ma ona nawiązywać do imienia Gromosława Czempińskiego,
    funkcjonariusza UOP, który odpowiadał za organizację tzw.
    Operacji Samum (nie mającej nic wspólnego z opisywaną JW)
    – według tej samej wersji,
    wdzięczni za jej sukces Amerykanie sfinansowali stworzenie jednostki 2305,
    lub od Grupy Realizacyjnej Operacji MOST, w skład której wchodzili m.in. funkcjonariusze
    Departamentu I MSW m.in. Gromosław Czempiński, Sławomir Petelicki,
    zajmujący się ochroną transportu dużej liczby Żydów z ZSRR przez Polskę do Izraela
    w latach 90 XX w.
    Historia
    Od stworzenia w 1990 r. do 1999 r. była to de iure jednostka typu policyjnego
    (m.in. Policja podlega Ministrowi SW) pododdziału ochronnego i kontrterrorystycznego.
    JW 2305 podlegała bezpośrednio pod zarządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych
    / Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji (tzw. Grom był organizacją podobną
    do Wydziału Antyterrorystycznego Komendy Stołecznej Policji).

    W latach 1990-1992 Grupa Realizacyjna Operacji Most
    chroniła transport Żydów z ZSRR do Izraela tranzytem przez Polskę.

    [ROSYJSCY ŻYDZI NIE DOTARLI DO IZRAELA,
    BO (jak opublikował prof.Bartnik) – IZRAEL ODMÓWIŁ IM WSTĘPU
    (DO SWOJEGO TALMUDYCZNEGO „PAŃSTWA MORDERCÓW”!!!)
    HOŁOTA ŻYDOWSKA W LICZBIE WÓWCZAS 1,5MLN – POZOSTAŁA W POLSCE(!!!)
    -„gładko” przejęli obowiązki po zamordowanych dowódcach Wojska Polskiego !!!]

    To zadanie było fundamentalnym i jedynym zadaniem tej jednostki.
    Po zakończeniu transportu Żydów zadania z tym związane zniknęły.

    W 1994 jednostka brała udział w Operacji Uphold Democracy wykonywała tam zadania ochronne,
    była to pierwsza misja zagraniczna JW 2305.
    1 października 1996 roku Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski przekazał Dowódcy JW 2305
    pułkownikowi Marianowi Sowińskiemu sztandar Jednostki. Rodzicami chrzestnymi Sztandaru
    zostali Cichociemny Bronisław Czepczak Górecki oraz Agnieszka Petelicka,
    żona S. Petelickiego.

    1 października 1999 r. umową między MSWiA a MON ministrowie dokonali
    przeniesienia podległości decyzyjnej JW 2305.

    Komandosi z ulicy Marsa stali się de iure i de facto żołnierzami.
    Przez blisko dekadę mieli status wojsk wewnętrznych podobny do
    Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych MSW/MSWiA.
    Trzech dowódców jednostki (S. Petelicki, M. Sowiński i Z. Żurawski)
    jest powiązanych ze strukturami Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL.
    Przeniesienie podległości ze spraw wewnętrznych na obronę narodową ze względu na
    wystawianie wojsk operacyjnych przez Polskę było korzystne ze względów urzędowych
    i wojskowych.
    JW GROM jest częścią składową Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.
    W okresie 1 paź. 1999 – 31 paź. 2007 jednostka wojskowa o nieformalnej nazwie Grom
    podlegała w sposób nadzwyczajny pod polecenia służbowe Ministra Obrony Narodowej
    Jednostka z ul. Marsa 75 od 31 paź. 2007 wchodzi w skład Wojsk Specjalnych RP.
    JW Grom jest gotowa do prowadzenia działań specjalnych w czasie pokoju, kryzysu i wojny.
    Jej zadaniem są operacje wojskowe: ratowania zakładników (Hostage Rescue) w autobusach,
    pociągach, budynkach (również wysokościowcach), samolotach,
    na statkach/okrętach oraz platformach wiertniczych

    oraz odwrotne do nich działania taktyczne i działania bojowe,
    także niszczące siłę żywą (siły i środki przeciwnika).

    Dowództwo Grupy po okresie chronienia transportów Żydów musiało zmienić jej zadania.
    JW 2305 w odróżnieniu od ówczesnych formacji policyjnych do zatrzymań groźnych bandytów,
    funkcjonariusze MSW z tej jednostki mieli działać w sytuacjach bardziej skomplikowanych,
    wymagających bardziej rozbudowanych zdolności bojowych,
    zwłaszcza poza obszarem kraju (ze względu na przyporządkowanie do MSW stwarzało to
    operacyjne problemy).
    JW GROM ma dowództwo, sztab i większość struktury w Warszawie w dzielnicy Rembertów.
    Jednostka wojskowa składa się z dwóch pododdziałów :
    stołeczny Zespół Bojowy A realizujący działania lądowe
    i Zespół Bojowy B w Gdańsku, działający na akwenach.

    Organizacja wzorowana jest na strukturze brytyjskiego 22nd SAS Regiment
    oraz tzw. 1st Special Forces Operational Detachment Delta
    (w mass mediach – Delta Force, w Departamencie Obrony – dawniej Combat Applications Group
    [CAG], obecnie Army Compartmented Elements [ACE]).
    Mimo że – w odróżnieniu od SAS – operuje zespołami sześcioosobowymi,
    z opcjonalnym dołączaniem pary strzelców wyborowych, to generalnie założenia
    do działania małymi grupami są oparte na brytyjskich wzorcach. Struktura najbardziej
    przypomina australijski SAS, bo są w niej całe pododdziały specjalistyczne,
    zamiast zwartych pododdziałów z plutonami poszczególnych specjalności,
    tak jak ma to miejsce w brytyjskim SAS.
    Od początku jest zawodową jednostką wojskową.
    Żołnierze JW Grom dzielą się na tak zwanych operatorów, czyli komandosów zespołów
    (pododdziałów) bojowych, oraz równie ważni, żołnierze pododdziałów zabezpieczenia.
    W skład tych drugich wchodzą analitycy, elektronicy, informatycy,

    specjaliści od materiałów wybuchowych (Explosive Ordnance Disposal – EOD,
    czyli saperów i metod wejścia,
    specjalistów od m.in. wybuchowego wdzierania do szturmowanych pomieszczeń)
    i technicy wszelkich specjalności.

    Początkowo jednostka miała własnych pilotów, przeszkolonych do współdziałania z komandosami
    w działaniach bojowych. To właśnie dzięki nim możliwe jest współdziałanie poszczególnych
    zespołów i przygotowanie, oraz zabezpieczenie działań.
    Najmniejszą komórką organizacyjną jest sekcja.
    Sekcje sześcioosobowe, które wchodzą w skład grupy.
    Grupy wchodzą w skład zespołów.
    Te komórki składają się z doskonale wyszkolonych i wyposażonych operatorów,
    z których każdy ma po 2 specjalności, np. operatora radiostacji, strzelca wyborowego, sapera,
    chemika, ratownika medycznego, kierowcy.
    Ma to na celu uzupełnienie niezbędnych dla wykonania zadania fachowców,
    w razie poniesienia strat w toku działań. Oprócz tego każdy równocześnie posiada
    ogólne wyszkolenie, nacisk kładziony jest od początku na specjalność paramedyczną,
    tak by podczas walki móc skutecznie nieść pomoc rannym, zarówno żołnierzom,
    jak i osobom postronnym. Szczegółowa organizacja i liczebność jednostki wojskowej 2305
    stanowią informacje niejawne. Z danych, które były dostępne w prasie zachodniej, wynika,
    że na przełomie lat 1999/2000 w jednostce służyło ok. 273 ludzi
    (obecnie 2012 r. prawdopodobnie ok. 450 żołnierzy),
    w dwu pododdziałach bojowych: A oraz – powstałym nieco później,
    ok. 1993 r. pododdziale – B, a także komórkach sztabowych, logistycznych, informacyjnych,
    transportowych, itp. Pierwsi dowódcy deklarowali,
    że jednostka jest zdolna do samodzielnego pozyskiwania informacji,
    co oznacza, że ma lub miała swoje struktury rozpoznawcze. Wiadomo również,
    że dysponuje swoim bankiem informacji, gdzie gromadzi się wiedzę o wszystkim,
    co może być przydatne dla prowadzonych przedsięwzięć: innych służbach, organizacjach
    ekstremistycznych, obiektach potencjalnie zagrożonych, itd. W strukturze oddziału
    lądowego miał się znajdować pluton złożony z 22 strzelców wyborowych.

    Byli oni wszechstronnie przygotowani do wspierania uwalniania zakładników,
    ale wiadomo też, że byli wyszkoleni do działań specjalnych w terenie otwartym
    w ramach operacji wojskowych o charakterze, np. dywersyjnym czy rozpoznawczym.
    Jako pierwsi w kraju byli wyszkoleni według wysokich standardów zachodnich
    w sposób bardzo kompleksowy, a także bogato uzbrojeni w wysokiej klasy broń
    i osprzęt towarzyszący (zaawansowane celowniki optyczne lunetowe, celowniki
    noktowizyjne III generacji, dalmierze laserowe, termowizory).
    Dotychczas zginęło 3 żołnierzy tej jednostki, w tym dwóch podczas zadań służbowych.
    13 maja 2002 jeden z żołnierzy zginął z powodu nagłego załamania się pogody podczas ćwiczeń
    w Zatoce Gdańskiej. W czasie skoku spadochronowego podmuch wiatru zniósł go kilkaset metrów
    w morze, w którym utonął. W 2012 płetwonurek jednostki utopił się
    podczas szkolenia w jeziorze Czos.
    [PRAWDOPODOBNIE OBAJ WYRAŻALI SWÓJ SPRZECIW PRZECIWKO MORDOWANIU NIEWINNYCH,
    NIEUZBROJONYCH POLSKICH CYWILÓW I DLATEGO ZGINĘLI ]
    Tego samego roku w Tatrach jadący na nartach żołnierz grom potrącił narciarkę i oboje
    stoczyli się ze zbocza i zginęli.

    Także dwóch dawnych żołnierzy JW 2305 zginęło.
    Wrócili do Iraku jako pracownicy amerykańskiej prywatnej firmy najemniczo-ochroniarskiej
    Blackwater USA). 5 czerwca 2004, w trzecim dniu swojej pracy w Blackwater, dawni żołnierze
    oddziału (por. rez. K. Kaśkoś i chor. rez. A. Żukowski) mieli odebrać z lotniska w Bagdadzie
    pracownika jednej z firm. Na drodze łączącej tzw. Zieloną Strefę w centrum miasta
    z lotniskiem (tzw. Irish Road) ich konwój wpadł w zasadzkę.
    Konwój został zaatakowany przez kilka samochodów jadących z dużą prędkością z naprzeciwka.
    Ostrzał z granatnika i broni maszynowej prowadzony przez dużo liczniejszych partyzantów
    zabił dwóch Polaków i dwóch Amerykanów, oraz ranił kilku pozostałych.
    Do zamachu przyznała się organizacja powiązana z Al-Kaidą.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Jednostka_Wojskowa_GROM

    “Polaku-katoliku, pamiętaj, jeśli w kwestiach polityki dotyczącej twojego Państwa i Narodu
    chcesz dzisiaj słuchać Watykanu, tak jak kiedyś Rzymu,
    nie lękaj się, wypłyń na głębię…,
    resztą zajmą się już synowie Izraela”.
    D.K.

    Operacja Samum[1] – ściśle tajna operacja polskiego wywiadu, przeprowadzona w Iraku w 1990.
    Spis treści [ukryj]
    1 Przebieg
    1.1 Media
    2 Przypisy
    3 Bibliografia
    Przebieg[edytuj]

    W 1990 CIA poprosiło europejskie instytucje wywiadowcze o pomoc w wydostaniu sześciu
    amerykańskich funkcjonariuszy CIA, DIA i NSA, którzy śledzili ruchy irackich wojsk
    przed wojną w Zatoce Perskiej.
    Państwa takie jak ZSRR, Wielka Brytania i Francja odmówiły pomocy w tak niebezpiecznej akcji.
    Jedynie Polacy zgodzili się na udział. Operacja była bardzo ryzykowna, ponieważ
    w przypadku zdemaskowania wszyscy biorący w niej udział zostaliby zabici.
    Polska była związana z Irakiem, ponieważ prace budowlane były tam prowadzone przez
    polskie firmy inżynierskie i wysłała kilku funkcjonariuszy (wcześniej służących w SB
    – Departament I MSW) nowo powołanego Zarządu Wywiadu UOP do pracy nad operacją.
    Dowódcą operacji został płk Gromosław Czempiński, a do niej został skierowany przez
    Ministra Spraw Wewnętrznych (pełniącego również funkcję Szefa Urzędu Ochrony Państwa)
    Krzysztofa Kozłowskiego. Głównym planem było nawiązanie kontaktu z ukrytymi szpiegami
    i przekazanie im polskich paszportów, dzięki czemu mogli opuścić Irak wyjeżdżając w busie
    razem z polskimi i rosyjskimi robotnikami.
    Operacja była jednak bardzo trudna, gdyż Irakijczycy dostrzegli pewnego rodzaju amerykańsko
    -polską intrygę.
    Szpiedzy dostali schronienie w polskim obozie budowlanym, zapewniono im paszporty i
    umieszczono w autobusie. Irakijczyk, który patrolował granicę studiował w Polsce i
    dosyć dobrze znał polski język. Kiedy dojechali do granicy, strażnik zadał pytanie
    jednemu z Amerykanów w języku polskim. Szpieg nie znał języka, więc udawał pijanego
    (inna wersja mówi, że zemdlał). Miano mu wtedy powiedzieć, że niektórzy “Polacy”
    są tak pijani, iż kontakt z nimi (lub nim) jest niemożliwy. By odwrócić uwagę patrolującego,
    rozładować napięcie, kierowca wysiadł z autobusu i polskim zwyczajem uścisnął i trzy razy
    pocałował w policzek Irakijczyka. Paszporty okazały się niepotrzebne.
    Irakijczyk nawet ich nie przejrzał. Oto jego słowa: “Nie ma problemu. Jesteście przyjaciółmi,
    możecie jechać”. Autobus przekroczył granicę ze wszystkimi pasażerami.
    Polacy przetransportowali szpiegów z Iraku do bezpiecznej Turcji.
    Funkcjonariusze USA i RP powrócili do swoich państw. Polski wywiad ratował nie tylko
    funkcjonariuszy, ale zdobył operacyjnie także tajne, szczegółowe mapy Bagdadu z opisanymi
    i oznaczonymi instalacjami wojskowymi rozrzuconymi po Iraku – niezwykle istotne dla operacji
    wojennej Pustynna Burza.

    W nagrodę za pomoc w uwolnieniu funkcjonariuszy wywiadu cywilnego i wojskowego USA
    oraz zdobyte tajne materiały irackie przydatne w wojnie USA, rząd USA obiecał
    umorzyć połowę długu zagranicznego Polski (zaciągniętego w okresie PRL-u),
    czyli 16,5 miliarda USD.
    Także dzięki tej akcji Stany Zjednoczone Ameryki pomogły w zorganizowaniu JW GROM.
    Gromosław Czempiński za tę akcję został odznaczony wysokim odznaczeniem CIA.
    Media.
    Informacja o tej akcji po raz pierwszy została ujawniona w 1995, przez The Washington Post.
    W 1999 polski reżyser Władysław Pasikowski nakręcił film, Operacja Samum, o tej operacji.
    Była to pierwsza polska produkcja współfinansowana przez Warner Bros i trzecia przez HBO.

  126. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-07-01 (niedziela) @ 17:08:37  

  127. „uśmierzacze” powiedział/a

    2012-07-03 (wtorek) @ 21:35:11 Masońskie kundle niszczą bojowo – cały nieświadomy niczego Naród Polski. Używają w wojnie przeciwko Narodowi Polskiemu – “UŚMIERZACZE” – broń falową “wypróbowaną” na patriotach czyli Talibach z narodowej partyzantki w Afganistanie.
    Hołota żydowska dopuściła się każdej zbrodni – dla celu – jakim jest pasożytowanie z koryta “władzy”.
    Powtórzmy:
    “Chemitrails rozsiewają zbrodniarze z Lucyfer-order, czyli z międzynarodówki zbrodniczej żydo-masońskiej.
    Prawdopodobnie usiłują zbudować coś na kształt “mgławej” lecz niewidocznej “otoczki” wokół całego globu ziemskiego traktowanego – może jak jeden wielki kondensator? Dla HAARP?

    “Nowe technologie” żydziochy znają o wiele lepiej, niż reszta ludzi. To daje zbrodniczej hołocie jakąś przewagę. Możliwe, że zanieczyszczanie powietrza przez chemitrails ułatwia manipulowanie umysłami ludzi wespół z telawizją, szkodliwą oznakowaną skrycie – ŻYWNOŚCIĄ, mendiami itd. Czy syjonistycznym zbrodniarzom ktoś patrzy na szpony?

    Przejęcie władzy przez rządy narodowe i katolickie rozwiązałoby mnóstwo zasadzek zastawionych na ludzi przez masońskie kundle. Ale zbiry są jakoś dziwnie spokojne o swoje wypasione ukradzione.”

    Gdzie są POLSCY WOJSKOWI????
    Czy wszystkich już hołota wymordowała z użyciem seryjnego “samobójcy”?
    Polacy wojownicy -są na pewno celem “uśmierzaczy”.

    W Biblii jest podany sposób na ochronę swojego organizmu w walce:
    List do Efezjan6- 10,11(12,-15).
    10 – W końcu bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi.
    11 – Obleczcie pełną zbroję Bożą, abyście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła.

    UBRAĆ NA GŁOWY TURBANY ALBO INNE CZAPKI WYPEŁNIONE WIELOMA WARSTWAMI WŁÓKIEN NATURALNYCH LUB SZTUCZNYCH.
    Chrońcie najbardziej swoje głowy – bo wolny rozum jest głównym celem ich ataków.

  128. „uśmierzacze” powiedział/a

    2012-07-04 (środa) @ 14:21:27 CYTATY (2):
    1)
    Amerykanie wyślą “uśmierzacze” do Afganistanu /2008r.

    http://wiadomosci.onet.pl/1867417,12,item.html

    Pentagon planuje wysłać do Afganistanu blisko 20 tysięcy żołnierzy,
    by móc powtórzyć tam strategię wojskową znaną z Iraku,
    określaną w amerykańskim wojskowym żargonie jako “fala” –
    informuje serwis huffingtonpost.com. Sekretarz obrony Robert Gates oświadczył,
    że przedyskutował już z dowódcami wysłanie do Afganistanu 5 brygad bojowych
    (4 brygady naziemne i brygada lotnicza); brygada liczy przeciętnie 3,5 tysiąca żołnierzy.

    – Musimy mieć oddziały gotowe zastosować taktykę “fali”,
    i to jeszcze przed sierpniowymi wyborami w Afganistanie
    – stwierdził Gates. Jak dodał rzecznik Pentagonu Geoff Morrell,

    2)
    Stany Zjednoczone pozyskały cenną broń (2008r.)
    http://wiadomosci.onet.pl/1868314,12,item.html

    Ukraina zaopatrzyła amerykańskie siły zbrojne w radar, który jest częścią systemu
    obrony powietrznej typu S-300 – informuje serwis russiatoday.com.
    S-300 jest to system obrony powietrznej dalekiego zasięgu.
    Został on rozwinięty przez Związek Radziecki pod koniec lat 70-tych.
    W system ten było wyposażonych wiele państw byłego bloku sowieckiego,
    m. in.: Rosja, Białoruś, Ukraina, Węgry, Bułgaria oraz Grecja – pisze russiatoday.com.

    Część tego systemu – 36D6, jest zdolna namierzyć cele powietrzne oddalone od niego
    o 360 kilometrów.

    Eksperci wojskowi sądzą, że to nagłe zainteresowanie radarem jest spowodowane
    oświadczeniem irańskiego Ministra Obrony, Mostafy Mohammada Najjara,
    tóre mówiło, że Iran ma kupić od Rosji system S-300.
    KONIEC CYTATU.

    Amerykanie,Izrael i sojusznicy, i oczywiście – zbrodnicze NATO
    są w posiadaniu nowej APOKALIPTYCZNEJ broni HAARP.
    “Uśmierzacze”- to prawdopodobnie jest jedno z “zastosowań”
    tej strasznej broni (HAARP).
    Prawdopodobnie dostali tę broń po “pomarańczowej rewolucji”
    od ukraińskich Chazar-żydów (Julia Tymoszenko i jej sfora).
    Ci, mając nieograniczony dostęp do porosyjskich tajemnic państwowych
    Ukrainy – podzielili się nową wiedzą ze swoim amerykańskim
    Chazarsko-israelskim zbrodniczym sojusznikiem.
    Stąd bierze się ich spokój i pewność, że koryto
    – nie tylko “polskiej” władzy do nich należy.
    Ludzi z opozycji i osoby “niewygodne”
    – mogą przecież tą bronią – zabić, i, co istotne –
    bez pozostawienia śladów popełnionej zbrodni.

  129. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-07-04 (środa) @ 21:50:53 Obawiam się ,ze europoseł Wojciechowski wpisał się na listę swoim ostatnim (oby nie!!!) wpisem:
    http://wiadomosci.onet.pl/katastrofa-smolenska,5179829,temat.html
    ……………………..
    Europoseł Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, że gdy jakiś “nowy WikiLeaks” ujawni zdjęcia satelitarne rozpadającego się w powie­trzu Tupolewa, to ten moment będzie “polityczną śmiercią” dla obecnej władzy. “Premier Tusk choć pobożnością nie grzeszy, za­pewne modli sie nocami, żeby żadne dowody zamachu nie wyszły na jaw” – dodaje.

    W wywiadzie, który został opublikowany na łamach dzisiejszej “Ga­zety Polskiej Codziennie” podobną tezę postawiła Marta Kaczyń­ska. Córka tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego za­znacza, ze obecnej władzy zależy na tym, by jak najprędzej for­malnie zatrzeć ślady odpowiedzialności za tragedię z 10 kwietnia 2010 i sprawić, by po przegranej PO trudniej było prowadzić po­stępowania, mające na celu ustalenie rzeczywistych związków przyczynowo-skutkowych, które doprowadziły do śmierci pary pre­zydenckiej.

    “Nietrudno sobie wyobrazić, ze gdyby wyszedł na jaw zamach, to tak jak w Smoleńsku zabił on fizycznie prezydenta i znaczną część polskich elit, tak dziś prawda o zamachu zabiłaby poli­tycznie premiera i znaczną cześć jego elity, albo i całą. Włącznie z prezydentem Komorowskim, którego uśmiech w świetle prawdy o zamachu też bardzo by się skrzywił. Mówi sie, ze prawda wyzwala, ale w przypadku rządu Tuska prawda o zamachu by go zabiła. Dlatego ten rząd tak mocno kibicuje kłamstwu, zaciskając palce aż do krwi” – czytamy dalej w najnowszym wpisie Janusza Wojciechowskiego.

    “I dlatego tak sie stara o odzyskanie wraku, żeby go przypadkiem nie odzyskać..” – kończy po­lityk PiS.

  130. Grzegorz Rossa. powiedział/a

    2012-07-04 (środa) @ 22:06:20 Pan może być spokojny o Czcigodnego Euro Posła (CEP). Zamachu nie było.

  131. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-07-10 (wtorek) @ 09:37:09 KOLEJNA DZIWNA ŚMIERĆ TEGO RZĄDU – piątkowa: http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=6198&Itemid=100

    Kolejny w piątek: ś. p. Wiesław Zazdrosiński

    W piątek 27 kwietnia zginął w zderzeniu pod Płońskiem ś. p. inż. Wiesław Zazdrosiński, zastępca Red. Naczelnego kwartalnika RUROCIĄGI. Wyjątkowo spokojny, zrównoważony, zawsze trzeźwy „jak świnia”, jak mówiliśmy często. Wiózł materiały techniczne i dokumenty dotyczące ogromnej ilości usterek w Wielkiej Rurze idącej przez Polskę ze wschodu . To tylko kopie, panowie!. Podobno było to zderzenie czołowe. Wg. red naczelnego Rurociągów były podcięte przewody hamulcowe. O wynikach badań prokuratorskich zawiadomię (mam nadzieję) czytelników.

  132. Grażyna powiedział/a

    2012-07-12 (czwartek) @ 07:24:27 z tego wynika,że my Polacy nie jesteśmy najczystsi ze wszystkich narodów.Nie wyróżniamy się jakąś szczególną kryształowością.

    O jakich “Polakach” Pani mówi? – admin

  133. szczepionki anty H1N1- morderstwo na dzieciach Afryki i Azji powiedział/a

    2012-07-13 (piątek) @ 10:27:07
    ‘Nodding Disease’ Kills African Children – Vaccine Induced Narcolepsy?

    Szczepionka przeciw wymyślonej przez firmy farmaceutyczne i WHO pandemii swińskiej grypy
    (H1N1), która została narzucowna Europie i USA w 2009/2010 spowodowała
    w Europie prawdziwą pandemię nieuleczalnej choroby neurologicznej narkolepsji.
    http://www.telegraph.co.uk/health/healt … order.html

    Podejrzewa się, że to głównie zastosowany w tych szczepionkach adjuwant skwalen
    wywołał tę chorobe, aktywując produkcję przeciwciał przeciw skwalenowi,
    będacemu nieodzownym składnikiem wszystkich komórek. To spowodowalo atak układu
    immunologicznego na własne komórki nerwowe. Kiedy wiekszość Europejczyków mimo
    agresywnej propagadny odmówiła wzięcia tych szczepionek i pozostaly miliony niezużytych,
    firmy farmaceutyczne przerzuciły je na kraje afrykańskie.

    Teraz tamtejsze dzieci masowo umierają wskutek narkolepsji.

  134. Marucha powiedział/a

    2012-07-13 (piątek) @ 10:30:19 Powyższy wpis nie odnosi się do tematu i powinienem go na dobrą sprawę usunąć.

  135. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-07-13 (piątek) @ 22:34:29 W związku ze śmiercią gen. Petelickiego? ŁŁ o nagłej wymianie ambasadora USA w Warszawie
    http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/68332,nowy-ambasador-usa

  136. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-07-15 (niedziela) @ 21:58:29 http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=6678&Itemid=55

    Wpisał: Jerzy PRZYSTAWA
    15.07.2012.

    Czego chcesz od nas Michale Falzmannie?
    Jerzy PRZYSTAWA

    Zapraszamy na wspólne zapalenie zniczy na grobie Michała Tadeusza Falzmanna w 21 rocznicę Jego śmierci, tj, 18 lipca na godzinę 18-tą.

    Czego się spodziewałeś po nas, Michale Falzmannie, kiedy przedstawiłeś nam setki stron dokumentacji Twojego dochodzenia, które prowadziłeś z upoważnienia Najwyższej Izby Kontroli? Przecież to sam Prezydent Rzeczypospolitej prosił Cię, żebyś tą sprawą się zajął, a Twoje pełnomocnictwo podpisał sam Profesor Walerian Pańko, którego Sejm powołał na Prezesa NIK. Dlaczego przyszedłeś z tym do nas, biednych fizyków na marginesie życia politycznego?

    Mając takie uprawnienia szedłeś, dzień po dniu, po korytarzach władzy, nikogo nie pomijając i nikogo nie oszczędzając. Stawiałeś kłopotliwe pytania premierom, ministrom, prezesom banków i innym wysokim urzędnikom. Z Twojej relacji i notatek służbowych, które codziennie składałeś Twoim przełożonym, wiemy, że wysocy dostojnicy i wysocy urzędnicy odpowiadali Ci wymijająco i starali się pozbyć Ciebie jak najprędzej. Sam wielki Leszek Balcerowicz wprost oświadczył, że na Twoje pytania odpowiadał nie będzie. Po Twoim wyjściu łapali za telefon i dzwonili do szefów NIK, kto tego wariata na nich napuścił. Według słów Twojego bezpośredniego przełożonego, dyrektora Anatola Lawiny „ilość skarg na M. T. Falzmanna przekraczała ludzkie wyobrażenie”.

    Poszedłeś wtedy do tych nowych ludzi władzy, z którymi wiązaliśmy nadzieje, że to „nasi”, „ludzie z Solidarności”, że oni się przejmą, że wykorzystają swoje koneksje w kręgach władzy, że pomogą powstrzymać ten upływ krwi polskiej, ten rabunek państwa widoczny gołym okiem.

    Ale i tu spotkał Cię zawód. Ci wszyscy „nasi ludzie” chowali się natychmiast za parasolem braku kompetencji, a po Twoim wyjściu pukali się w czoło. Dobrze zilustrował to w swoim filmie „Oszołom” reżyser Jerzy Zalewski. Ten nieoczekiwany zawód był bolesny, nie rozumiałeś, jak ludzie, z którymi przez tyle walczyłeś o godne życie, o nową, sprawiedliwą Polskę, mogą z taką obojętnością traktować rewelacje, które odkryłeś.

    Próbowaliśmy szukać wsparcia u ludzi Kościoła. Nachodziliśmy biskupów i kardynałów. Zwracaliśmy się do wybitnych katolickich intelektualistów. Wszędzie to samo, tłumaczyli się brakiem kompetencji, albo tym, że „Kościół do polityki się nie wtrąca”, a rabunek państwa, to przecież polityka sensu stricto.

    Wysłaliśmy Twoje dokumenty do wielkiego nauczyciela Polaków, do Redaktora Jerzego Giedroyca w Paryżu. Równolegle przekazaliśmy dokumentację do zaufanych ludzi w Watykanie. I tu i tam jedyną odpowiedzią było milczenie.

    W desperacji postanowiłeś, że trzeba poruszyć media, i te „nasze” i te „nie nasze”. Po wywiadzie, jaki przeprowadził ze mną 12 czerwca 1991 dziennikarz „Gazety Robotniczej” , Nemezis rozpostarła nad Tobą swoje skrzydła. Wywiad uznany został za wygodny pretekst do odsunięcia Cię od śledztwa, odebrania kontrolnych uprawnień i zawieszenia. Zegar Twojego przeznaczenia zaczął bić szybciej. Czy fakt, że 15 lipca Twoi zwierzchnicy uznali, że Twoje zawieszenie było bezprawne i przywrócili Cię do pełnienia Twoich obowiązków, przyspieszyło jego wskazówki? Faktem pozostaje, że w czwartek, 25 lipca, w asyście ulewnego deszczu, składaliśmy Twoje ciało do grobu na Powązkach.

    Więc co nam chciałeś Twoją śmiercią powiedzieć, Michale? Do czego chciałeś nas zobowiązać? W tej deszczowej nawałnicy Mirek Dakowski powiedział, że dałeś nam podwójny Znak. Znak skierowany do polityków: „żeby nad upiorny nonsens polskich dni, nad przepychani personalne, przenieśli walkę o niezależność Polski w tym przede wszystkim finansową. A ci, którzy w powierzonej sobie dziedzinie czują się bezsilni i sfrustrowani, żeby mieli odwagę powiedzieć nam o tym otwarcie. I Znak do inteligencji: by otrząsnęła się z letargu i samouspokojenia, z poczucia, że „fachowcy o nas zadbają”, by wzięła sprawę przyszłości Polski w swoje ręce.” I dałeś nam wzór, jak to należy robić.

    Minęło 21 lat, całe długie pokolenie. Twoje dzieci wyrosły, Twoje córki porodziły dzieci, rosną Twoje wnuki. Ale o sprawie, dla której oddałeś życie nie mamy nic dobrego do zakomunikowania. Na niewiele przydały się nasze artykuły, wykłady, książki, konferencje. Chociaż dzisiaj już nie pukają się w czoło na nasz widok, chociaż dzisiaj już się przyjęło uważać, że „FOZZ to matka polskich afer”, straty jakie nasz kraj poniósł nie zostały uczciwie rozliczone, winni rabunku nie zostali pociągnięci do odpowiedzialność. Pomijając parę przypadków, wszyscy za FOZZ odpowiedzialni mają się dobrze. Nadal pełnią wysokie państwowe stanowiska, zasiadają w wysokich radach, pobierają niegodziwe apanaże. Nawet Najwyższa Izba Kontroli nie była w stanie zorganizować żadnej uroczystości Twojej pracy poświęconej! Temat, czasem lękliwie pojawiający się w mediach, szybko znika z pola widzenia. Młode pokolenie, studenci naszych najlepszych uczelni, już niczego o Tobie nie wiedzą.

    Dlaczego, dlaczego, dlaczego?

    Może właściwe wyjaśnienie wskazał pewien młody fizyk z Ameryki w przedmowie do mojej książki. Przywołał on zasadę, jaką w „The Arts of the Beautiful” sformułował wielki filozof i historyk, Etienne Gilson: „każdy z nas odrzuca logikę swoich własnych wywodów, gdy tylko prowadzi go ona tam, dokąd nie chce iść”. I napisał, że „polska inteligencja była zdeterminowana zwalczać wszelką logikę, która podważałaby jej nadzieję na pomyślny dla niej rozwój wypadków” (K. Rapcewicz, „trans Atlantic”, 1998).

    Michale, wygląda więc na to, że po 21 latach tego zaczadzenia nadziei na pomyślny rozwój wypadków nie udało się pozbyć. Wybitni profesorowie, bezpośrednio odpowiedzialni za mechanizm rabunkowy FOZZ, Leszek Balcerowicz, Dariusz Rosatti i inni, nadal są celebrytami z pierwszych stron gazet, nadal dyrygują polskimi finansami. Towarzyszą im, jako wzorowi akolici, Janusz Sawicki, Zbigniew Boniuk, Grzegorz Wójtowicz – lista jest długa. Uczeni ekonomiści od sprawy FOZZ odwracają głowę, a przyciśnięci do muru, kłamią.
    Nie mamy się czym pochwalić, Michale. Może choć stać nas na wspomnienie i modlitwę?

    Panie, odpuść nam, bo wyznajemy, że jesteśmy zwykłymi ludźmi,

    Mężczyznami i kobietami, co zamykają drzwi i siadają przy ogniu;

    Którym straszna jest łaska Boga, straszna samotna moc Boga, wymagana ofiara, żądane wyrzeczenia;

    Którym straszniejsza sprawiedliwość Boga nad niesprawiedliwość człowieka;

    Którzy pukania w okno, ognia pod strzechą, pięści w karczmie, utopienia w kanale

    Boją się mniej niż miłości Boga.

    Wyznajemy swą słabość, nasze błędy i winy; wyznajemy,

    Że ciąży na nas grzech świata; że krew męczenników i męka świętych

    Spada na nasze głowy.

    Panie, zmiłuj się nad nami.

    Chryste, zmiłuj się nad nami.

    Panie , zmiłuj się nad nami.

    Święty Tomaszu, módl się za nami.

    (T.S. Eliot, „Zbrodnia w katedrze”, tł. Adam Pomorski)

    P.S. Zapraszam wszystkich, którzy pamiętają, żeby przyszli w środę, 18 lipca, na godzinę 18-tą, zapalić wspólnie znicz na mogile Michała Tadeusza Falzmanna, na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Najlepsze wejście od IV Bramy, kwatera 113 w V rzędzie. Będzie też możliwość wpisania się do Księgi Pamiątkowej.

  137. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-07-19 (czwartek) @ 14:27:04 http://wiadomosci.onet.pl/kraj/prokuratura-umorzono-sledztwo-ws-smierci-gen-szums,1,5192746,wiadomosc.html
    Prokuratura: umorzono śledztwo ws. śmierci gen. Szumskiego
    dzisiaj, 14:15

    Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie tragicznej śmierci gen. Henryka Szumskiego, byłego szefa Sztabu Generalnego; powodem decyzji była niepoczytalność podejrzanego o zamordowane ojca Krzysztofa S. – poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

    gen. Henryk Szumski, fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

    – Jednocześnie prokurator wniósł o zastosowanie wobec Krzysztofa S. środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia go w odpowiednim zakładzie psychiatrycznym – powiedział rzecznik prasowy warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Dariusz Ślepokura.

    Henryk Szumski miał 71 lat. Zmarł 30 stycznia śmiertelnie raniony nożem przez syna w swym domu w Komorowie pod Warszawą. Krzysztof S. w przeszłości leczył się psychiatrycznie.

    Sprawę śmierci generała prowadziła Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie. W końcu czerwca prokuratorzy informowali, że po obserwacji psychiatrycznej Krzysztofa S. w szpitalu biegli uznali, że jest on niepoczytalny. – Biegli psychiatrzy stwierdzili, iż w chwili czynu miał on wyłączoną zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem – zaznaczył Ślepokura.

    Jednocześnie – jak dodał prokurator – w opinii biegłych zaznaczono, że stan psychiczny Krzysztofa S. “wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo ponownego popełnienia przez niego czynu zabronionego o znacznej społecznej szkodliwości”.

    Zgodnie z zapisami Kodeksu postępowania karnego “jeżeli zostanie ustalone, że podejrzany dopuścił się czynu w stanie niepoczytalności, a istnieją podstawy do zastosowania środków zabezpieczających, prokurator po zamknięciu śledztwa kieruje sprawę do sądu z wnioskiem o umorzenie postępowania i zastosowanie środków zabezpieczających”. Prokurator zakończył śledztwo i wysłał taki wniosek do Sądu Okręgowego w Warszawie w poniedziałek.

    Generał Szumski w latach 1997-2000 był szefem Sztabu Generalnego WP. W 2001 r. przeszedł na emeryturę. W latach 2000-2005 był członkiem Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Do szkoły oficerskiej wstąpił w 1961 r. Był kawalerem m.in. Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, Złotego Krzyża Zasługi, a także Złotego Krzyża Honorowego Bundeswehry, został też odznaczony Orderem francuskiej Legii Honorowej.

    (RZ)
    =====================

    Scenariusz zastosowany wcześniej w przypadku zamordowania Eugeniusza Wróbla. Bezczelność i bezkarność prawdziwych sprawców zbrodni jest zdumiewająca. \kiedy dotrze do wszystkich, że w Polsce działają polityczni mordercy, zupełnie bezkarnie, jakoś tak się składa, że pojawili się masowo za rządów Donalda Tuska i prezydentury bula-Komorowskiego

    O czym wiedzieli ci wszyscy ludzie, ministrowie, generałowie, ze musieli zginąć? czy ktoś wreszcie napisze co jest grane i dlaczego trup ściele sie gęsto jak w Hamlecie????

  138. Halina powiedział/a

    2012-07-22 (niedziela) @ 00:18:57 cytat: ” Bezczelność i bezkarność prawdziwych sprawców zbrodni jest zdumiewająca. \kiedy dotrze do wszystkich, że w Polsce działają polityczni mordercy, zupełnie bezkarnie”….. koniec cytatu.

    “Grom” zbudowany dla ochrony 1,5 mln żydów przetransportowanych w latach 1990-1993 do Polski (Izrael odmówił ich wpuszczenia) – po zakończeniu pierwszego “zadania” – został przekształcony w jednostkę policyjno-wojskową do zadań”specjalnych”. To oczywiste, że do ochrony transportu rosyjskich żydów zatrudniono TYLKO ŻYDÓW (“goje” w ich mentalności – nie nadawali się do takiego “zadania”).
    Dlatego ze 100% pewnością -można stwierdzić, że “Grom” był jednostką ŻYDOWSKĄ W 100%.
    Takim “specjalnym” zadaniem żydowskiego Gromu mogło być:
    – umacnianie systemu żydowskiej władzy rządów w Polsce i na świecie
    – eliminacja czyli zabijanie “oponentów” w Polsce i w innych krajach opanowanych przez syjonizm.

    Był w niedawnej historii najnowszej USA taki okres kilkunastu lat kiedy “zaginęło” około 2mln zdrowych i w pełni sił – Amerykanów. Z powodu braku zaufania do amer. żydo-rządu – jeszcze żyjący Amerykanie – zwrócili się ze skargą na ten stan – do Putina!!! Ci obywatele jeszcze żyjący, amerykańscy poprosili Putina o zbadanie, co stało się z ich współobywatelami? Na razie temat ucichł. Może w przyszłości poznamy losy osób “zaginionych”?

    To zadziwiające – w dwu krajach obecnie o rządach opanowanych przez żydów najbardziej na świecie – USA i w Polsce – amer. “zaginięcia” i w Polsce “seryjny samobójca” – spowodowały eliminację ogromnej liczby ludzi zdrowych i aktywnych życiowo!!!
    Jak myślicie – kto im to zrobił????????????
    Czy aby nie był tym sprawcą mordów i “zaginięć” – żydowski Grom i może kilka podobnych internacjonalnych żydowskich “jednostek” policyjno – wojskowych, wyspecjalizowanych w zabijaniu – niewygodnych dla żydziochów – ludzi?

  139. Halina powiedział/a

    2012-07-22 (niedziela) @ 03:15:24 cytat: “O czym wiedzieli ci wszyscy ludzie, ministrowie, generałowie, ze musieli zginąć? ” koniec cytatu.

    Odpowiedzi na to pytanie – jest co najmniej kilka.
    1) rodowici Polacy są “eliminowani” w tym kraju żydowskiego bezprawia – zawsze wówczas, gdy wykryją jakąś kolejną żydowską zbrodnię lub ujawnią kolejny zbrodniczy dotąd utajniony fakt z ich “żydowskiego narodu”.
    Np. historyk dr Dariusz Ratajczak został z zemsty zamordowany po tym, jak opublikował prawdę o chazarskim (a nie Palestyńskim!) – rodowodzie ok. 85% aktualnie egzystujących krypto-żydów.

    2) Żydowski naród żyje Talmudem i trochę wojowniczym stylem opisanym w Starym Testamencie (“oko za oko ząb za ząb” itp.).
    Np. śp. Filip Adwent – zamordowany z zemsty wraz z Jego Rodziną po tym, jak Francja i Holandia, dwa kraje którym pozwolono na referendum w sprawie akcesji do Unii europejsatej – odrzuciły tę akcesję wolą swoich narodów. Stało się tak – po tym, jak “medialny” Pan Filip Adwent świetnie władający językiem francuskim i angielskim – dokładnie wyjaśnił tamtym społeczeństwom, jakie szkody, zagrożenia i niebezpieczeństwa ściągną na siebie, wchodząc do UE. Francja i Holandia (dwa kraje, w których konstytucja została odrzucona w referendum w 2006r.) do Unii wtedy nie weszły, a Pan Adwent został za to zamordowany – z zemsty.

    3) wykrycie ich żydowskich zbrodni
    Michał Falzmann (28.10.1953 – 18.07.1991) – zawał serca (?), inspektor NIK, wykrył i ujawnił nieprawidłowości w FOZZ. Już nie żyje.

    Nadal w aktualnej okupowanej Polsce, teraz, dzisiaj i jutro – wykrycie ich żydowskich zbrodni – jest “ścigane” przez krypto-żydowskie polskojęzyczne sądy, policję i prokuratury. Wycinają z normalnego życia i pracy niewinnych ludzi, których zabijają sądami, psychiatrami, ekonomicznie lub fizycznie. Jako wirtualne “przestępstwo” wynajdują dla niewinnego aczkolwiek bystrego człowieka jakiś wyssany z palca powód. To żydowskie BEZPRAWIE wyrządza wiele krzywdy w Polsce, tu i teraz.

    4) Zbiry milczą o używanych przez NATO i kilka krajów, w tym przez Izrael – technologiach falowych, np. HAARP, o falowych “uśmierzaczach”, chemitrails, odziurach wypadających samoistnie w ziemi w różnych częściach globu ziemskiego, o różnych bojowych “nowych technologiach”. Wielce prawdopodobne, że w/w są używane przez krypto żydowskich bandytów przeciwko “goim” – do walki o żydowską władzę. Poznanie przez nie-żydów tej kolejnej, żydowskiej “tajemnicy” – może skutkować wykluczeniem, także fizycznym.

    – Dr Ryszard Kuciński – prawnik A. Leppera – “zmarł” w maju 2011 r.
    – Wiesław Podgórski (? – przed 30.06.2011) – samobójstwo,
    były doradca Andrzeja Leppera
    ds. kultury i dziedzictwa narodowego
    – Róża Żarska – adwokatka Leppera – “zmarła w lipcu 2011 r. w Moskwie.
    – Andrzej Lepper – szef Samoobrony, poseł, wicemarszałek, wicepremier i minister rolnictwa w rządzie Marcinkiewicza i J.Kaczyńskiego. Znaleziony martwy w biurze Samoobrony 5 sierpnia 2011r. Od 1-go dnia, zanim zrobiono sekcję zwłok przyjęto wersję samobójstwa przez powieszenie bez udziału osób trzecich”. Poznał jakieś tajne dokumenty. Już nie żyje.

  140. Halina powiedział/a

    2012-07-24 (wtorek) @ 11:02:18 Trup ściele się gęsto, jak to na wojnie. Ta wojna W Polsce – aktualnie to – między kim a kim? Wiele wskazuje, że stroną świadomie, aczkolwiek perfidnie i podstępnie atakującą jest chazarska, masońska Lucyfer – banda. A ofiarą złowrogiej napaści – jest cały nieświadomy i pozbawiony broni – Naród Polski. Hołota atakująca jest zgrana – muszą mieć jedno dowództwo, któremu ufają i wykonują jego rozkazy.
    Jak dotąd – idzie im “jak po maśle”. I chociaż:
    D.LANE.
    “Niżej wymienione rzeczy to pewne oznaki chorego lub umierającego
    Narodu.Jeśli zauważysz chociażby jeden z nich jest to dowód na to, że
    twoi strażnicy dopuszczają się zdrady: Mieszanie ras. Niszczenie
    jedności rodziny. Zbyt wysokie podatki. Korupcja prawa. Niewola i terror
    wobec tych, którzy chcą ustrzec Naród przed błędami. Niemoralność,
    alkoholizm, narkomania. Dzieciobójstwo (zwane powszechnie aborcją).
    Niszczenie waluty poprzez inflację albo lichwiarstwo. Propagowanie obcych
    kultur oraz jednoczesne spychanie na bok kultury rodzimej. Materializm.
    Udział w zagranicznych konfliktach. Strażnicy i przywódcy goniący za
    bogactwem i sławą. Homoseksualizm. Religia nie oparta na Prawie Natury.”

    Polski Naród nie ma własnej reprezentacji. Nawet Episkopat Polski jest
    bardziej judeochrześcijański, niż katolicki. Razem ze śmiercią Prymasa
    Hlonda umilkł w nim głos troski o Polskę, Naród, o narodową sprawę.
    Polski Kościół toczy dzisiaj ciężką walkę z wewnętrznym żydowskim wrogiem
    wprowadzonym do jego hierarchii, celem wywołania procesów rozkładu
    wewnętrznego.”

    Goje w większości – nadal nic nie rozumieją.
    I dlatego nie zamierzają walczyć o swoje prawo do życia we własnym kraju – w Polsce.

  141. 2012-08-05 (niedziela) @ 12:21:57 Wysłany 05.08.2012 o 10:45:58
    janos_kohoutek:

    Ci ludzie zginęli w czasie rządów PO z rąk płatnych morderców będących na wolności:

    1. Chorąży Stefan Zielonka, rok 2009 – szyfrant w kancelarii premiera.
    Zielonka dysponował wiedzą o tajnikach łączności w NATO oraz miał
    dostęp do najściślejszych danych – zwłoki znaleziono w Wiśle.

    2. Prof. Stefan Grocholewski – ekspert od odczytywania nośników
    cyfrowych, wykrył manipulacje w nagraniach cz. skrzynek z CASY.
    “Zmarł” 31.03.2010 r.

    3. Grzegorz Michniewicz – dyr. Kancelarii Tuska. „Powiesił się” 23
    grudnia 2010 na kablu od odkurzacza, w dniu, w którym z remontu w Samarze
    wrócił samolot TU-154, który potem rozsypał się w drobny mak na
    Siewiernym

    4. Mieczysław Cieślar, “zginął w ”wypadku samochodowym”
    dokładnie 18.04.2010 r. Miał być następcą Adama Pilcha, który
    zginął w Smoleńsku. Podobno otrzymał telefon ze Smoleńska od A. Plicha
    po katastrofie.

    5. Krzysztof Knyż – operator Faktów,10 kwietnia 2010 był w Smoleńsku.
    Zmarł w Moskwie 2 czerwca 2010r.Śmierć całkiem przemilczana.

    6. Prof. Marek Dulinicz – szef grupy archeologicznej – zginął 6
    czerwca 2010 w wypadku samochodowym w trakcie oczekiwania na wyjazd do
    Smoleńska.

    7. Eugeniusz Wróbel – wykładowca na Politechnice Śląskiej,
    specjalista od komputerowych systemów sterowania samolotem. Poddawał w
    wątpliwość, że wrak na Siewiernym to TU-154 o nr 101. Pocięty piłą
    mechaniczną 16.10.2010 r przez swego syna, który zdołał zabić i
    pociąć swego ojca, usunąć ślady krwi, zawieźć pocięte zwłoki do
    jeziora, wrócić i zapomnieć wszystko. Złego stanu swego “chorego
    psychicznie” syna przez ponad 20 lat nie zauważyła matka, która jest
    psychiatrą.

    8. Ryszard Kuciński – prawnik A. Leppera – “zmarł” w maju 2011
    r.

    9. Wiesław Podgórski – był doradcą A. Leppera, gdy ten był ministrem
    rolnictwa, znaleziony martwy w biurze Samoobrony pod koniec czerwca 2011 r.
    Jako przyczynę śmierci podano samobójstwo.

    10. W 2011 roku samobójstwo przez powieszenie popełnił oficer Służby
    Kontrwywiadu Wojskowego, służący w Centrum Wsparcia Teleinformatycznego
    i Dowodzenia Marynarki Wojennej w Wejherowie. Żołnierz posiadał
    najwyższą klauzulę dostępu do materiałów niejawnych.

    11. Róża Żarska – adwokatka Leppera – “zmarła” w lipcu 2011 r.
    w Moskwie.

    12. Dariusz Szpineta – zawodowy pilot i instruktor pilotażu, ekspert i
    prezes spółki lotniczej, został znaleziony martwy w łazience ośrodka
    wczasowego w Indiach. Wcześniej parokrotnie wypowiadał się w mediach w
    sprawie Smoleńska, kwestionując oficjalne ustalenia.

    13. Andrzej Lepper – „zmarł” 05.08.2011 Znaleziony we własnym
    biurze w Warszawie. „Sam się” pobił a następnie powiesił.

    14. Wszyscy z Casy

    15. Henryk Szumski (6.04.1941 – 30.01.2012) – zamordowany, generał
    broni WP, szef Sztabu Generalnego, członek Rady Bezpieczeństwa
    Narodowego

    16. Leszek Tobiasz (1957 – 10.02.2012) – niewydolność układu
    krążenia, pułkownik WSI, główny świadek w tzw. aferze marszałkowej
    (dotyczyła przekrętów Komorowskiego)

    17. Wszyscy w „katastrofie” smoleńskiej – 96 osób.

    18. Były generał GROMU Sławomir Petelicki.

    19. … Kto następny??????????????????????????????

  142. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-08-24 (piątek) @ 10:35:54 149/Halina
    To bardzo prawdopodobna koncepcja. Potwierdza ją ciąg dalszy tej koncepcji, czyli likwidacja wojska poborowego, obowiązkowego.
    Bo co teraz mamy. Na pewno jest jakiś pobór do armii. Jaki, nikt w mediach nie mówi,
    Docierają do mnie jednak informacje, że młodzi ludzie, którzy przeszli szkolenie wojskowe i chcieli się zatrudnić w wojsku, pomimo zaliczenia wszystkich sprawdzianów, nie zostali przyjęci. Może to oznaczać, że w tej chwili formowane jest wojsko “polskie” etniczne składające się z tylko Żydów. Jeśli ktoś nie ma żydowskiego pochodzenia nie odstanie się do armii. Dzieje się to przy ślepocie i głuchocie dziennikarzy, nawet tych ‘niezależnych”. Ta likwidacja sil i zdolności obronnych Polaków została sprzedana przez agenta niemiecko-żydowskiego Tuska jako postęp i ułatwienie życia młodym Polakom. Dziwnym trafem państwa-jego zleceniodawcy – nie zrobili u siebie takiego numeru.
    Likwidacja wojska poborowego oznacza jedno: młodzi Polacy nie potrafią posługiwać się bronią, nie wiedzą co to dyscyplina, co to jest służyć w wojsku.
    Ta sprawa, osłabienia sił obronnych powinna być powodem postawienie i Tuska i Komorowskiego przed Trybunałem Stanu.
    Sprawa na szczęście nie jest beznadziejna, bo młodzi kiedyś poborowi sami tworzą swoje organizacje kibiców. Wystarczy, żeby sami postarali się o kształcenie w sztukach walki, w strzelaniu. Kiedyś i tak trzeba będzie odzyskać władzę.
    Tusk z Komorowskim sprowadzają Polaków do roli murzynów, którym pozostawiają do dyspozycji dzidy i kosy, uniemożliwiając dostęp do prawdziwej broni różnymi “pozwoleniami i uprawnieniami”. Prawdziwą broń trzymają dla siebie, żeby niesfornych murzynów odstrzelić, w razie gdyby zaczęli domagać się reprywatyzacji i renacjonalizacji tego wszystkiego, co ukradły kolejne antypolskie rządy.
    Co zrobi żydowskie ‘polskie”wojsko z Polakami w najbliższej przyszłości, czytelnikom gajówki nie trzeba tłumaczyć.
    Inni niech sobie poszukają jaki zdarzenia historyczne świętują Żydzi jako Chanuka.

  143. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-08-27 (poniedziałek) @ 22:50:33 http://www.solidarnosc.uni.wroc.pl/dokumenty/stan_wojenny/lista_ofiar_stanu_wojennego.pdf
    b>Lista ofiar stanu wojennego
    W okresie obowiązywania stanu wojennego, a więc między 13 grudnia 1981 a 22 lipca 1983 r.,
    zdecydowaną większość ofiar stanowiły osoby zamordowane lub zmarłe podczas tłumienia
    masowych protestów społecznych. W sumie udokumentowano 115 wypadków śmierci
    bezpośrednich ofiar stanu wojennego
    Ofiary zdarzeń masowych
    Pacyfikacja kopalni Wujek 16 grudnia 1981
    Józef Czekalski (ur. 1933)
    Józef Giza (ur. 1957)
    Joachim Gnida (ur. 1952, zm. 25 stycznia 1982)
    Ryszard Gzik (ur. 1946)
    Bogusław Kopczak (ur. 1953)
    Andrzej Pełka (ur. 1962)
    Jan Stawisiński (ur. 1960)
    Zbigniew Wilk (ur. 1951)
    Zenon Zając (ur. 1959)
    Stłumienie demonstracji w Gdańsku 17 grudnia 1981
    Antoni Browarczyk (ur. 1957) – zginął postrzelony przypadkowo
    Pacyfikacja strajku na Politechnice Wrocławskiej 17 grudnia 1981
    Pierwszą ofiarą stanu wojennego był Tadeusz Kostecki, uczestnik strajku na Politechnice
    Wrocławskiej. Podczas brutalnej pacyfikacji uczelni, nad ranem 15 grudnia 1981 r., zmarł na
    zawał serca.
    Stłumienie pokojowej demonstracji w Poznaniu 13 lutego 1982
    Wojciech Cieślewicz (ur. 1953) – zmarł pobity przez ZOMO
    Stłumienie pokojowej demonstracji w Warszawie 3 maja 1982
    Joanna Lenartowicz (ur. 1963) – zmarła 5 maja w wyniku pobicia przez ZOMO
    Mieczysław Radomski (ur. 1926) – zmarł pobity przez ZOMO
    Adam Szulecki (ur. 1950) – zmarł 9 maja w wyniku pobicia przez ZOMO
    Stłumienie pokojowej demonstracji we Wrocławiu 3 maja 1983
    Władysław Durda – zatruty gazami łzawiącymi ZOMO
    Stłumienie pokojowej demonstracji w Krakowie 13 maja 1982
    Włodzimierz Lisowski (ur. 1915) – zmarł 13 lipca w wyniku pobicia przez ZOMO i SB
    Poznań 11 maja 1982
    Piotr Majchrzak (ur. 1963) – zmarł 18 maja w wyniku pobicia przez ZOMO i funkcjonariuszy
    WSW
    Rozbicie organizacji podziemnej 16 czerwca 1982 w Warszawie
    Emil Barchański (ur. 1965) – po wykryciu, że na czele tajnej organizacji, do której należał, stał
    tajny współpracownik SB został poddany torturom w Pałacu Mostowskich, ciało utopiono w
    Wiśle.
    Stłumienie pokojowej demonstracji w Gdańsku 31 sierpnia 1982
    Piotr Sadowski (ur. 1950) – zmarł trafiony petardą ZOMO
    Stłumienie pokojowej demonstracji we Wrocławiu 31 sierpnia 1982
    Tadeusz Woźniak (ur. 1933) – zmarł 1 września w wyniku pobicia przez ZOMO
    Kazimierz Michalczyk (ur. 1955) – postrzelony przez ZOMO podczas demonstracji we
    Wrocławiu w dniu 31 VIII 1982 – zmarł 2 września
    Stłumienie pokojowej demonstracji w Lubinie 31 sierpnia 1982
    Michał Adamowicz (ur. 1954) – zmarł 5 września w wyniku postrzału
    Mieczysław Poźniak (ur. 1956) – zmarł w wyniku postrzału
    Andrzej Trajkowski (ur. 1950) – zmarł w wyniku postrzału
    Stłumienie pokojowej demonstracji we Kielcach 31 sierpnia 1982
    Stanisław Raczek (ur. 1947) – zmarł 7 września w wyniku pobicia przez ZOMO
    Stłumienie pokojowej demonstracji w Częstochowie 1 września 1982
    Eugeniusz Wiłkomirski (ur. 1930) – zmarł 3 września w wyniku pobicia przez ZOMO
    Stłumienie pokojowej demonstracji w Nowej Hucie 13 października 1982
    Bogdan Włosik (ur. 1962) – zastrzelony z broni palnej przez kapitana SB Andrzeja Augustyna
    Stłumienie pokojowej demonstracji w Warszawie 10 listopada 1982
    Stanisław Królik (ur. 1943) – zmarł 16 listopada pobity przez ZOMO
    Stłumienie pokojowej demonstracji w Gdańsku 11 listopada 1982
    Wacław Kamiński (ur. 1950) – zmarł 28 listopada trafiony petardą
    Stłumienie pokojowej demonstracji w Krakowie 1 maja 1983
    Ryszard Smagur (ur. 1954) – zmarł trafiony petardą ZOMO
    Stłumienie pokojowej demonstracji we Wrocławiu 1 maja 1983
    Włodzimierz Witkowski (ur. 1952) – zaginął w czasie demonstracji, zwłoki znaleziono 7 września
    Bernard Łyskawa (ur. 1927)
    Stłumienie pokojowej demonstracji w Warszawie 3 maja 1983
    Marek Kuchta (ur. 1953) – zmarł 5 maja 1983 w wyniku pobicia przez MO
    Adam Szulecki – zmarł 9 maja 1983 w wyniku pobicia przez ZOMO
    Ofiary indywidualnedziałań władz stanu wojennego
    Wanda Kołodziejczyk (ur. 1923) – zmarła 4 stycznia 1982 po pobiciu w areszcie śledczym na ul.
    Rakowieckiej w Warszawie
    Franciszek Zdunek (ur. 1942) – zastrzelony 2 lutego 1982 przez funkcjonariusza MO
    Zbigniew Szymański – zmarł pobity przez ZOMO w kwietniu 1982
    Wojciech Cielecki (ur. 1963) – zastrzelony przez żołnierza LWP 2 kwietnia 1982 w Białej
    Podlaskiej
    Stanisław Kot – zmarł 3 kwietnia 1982 w Rzeszowie w wyniku pobicia przez patrol ZOMO
    Mieczysław Rokitowski (ur. 1935) – zmarł 3 kwietnia 1982 pobity w czasie przesłuchania w
    areszcie śledczym w Załężu
    Andrzej Grzywa – zmarł 30 sierpnia 1982 pobity na komendzie MO w Gdańsku
    Zdzisław Jurgielewicz (ur. 1953) – zmarł 21 września 1982 pobity przez MO w Giżycku
    Adam Grudziński (ur. 1946) – zmarł pobity w obozie dla internowanych w Załężu w
    październiku 1982
    Zbigniew Symoniuk (ur. 1950) – członek Komitetu Obrony Więzionych za Przekonania, zmarł 8
    stycznia 1983 w więzieniu w Białymstoku
    Zenon Bleszczyński (ur. 1959) – zmarł 14 stycznia 1983 w wyniku pobicia w areszcie śledczym
    Jacek Jerz (ur. 1944) – wiceprzewodniczący NSZZ Solidarność w Radomiu, delegat na I Krajowy
    Zjazd NSZZ Solidarność, członek władz krajowych Konfederacji Polski Niepodległej i Komitetu
    Obrony Więzionych za Przekonania, zmarł nagle 31 stycznia 1983 po zwolnieniu z
    ponadrocznego internowania, gdzie przeszedł “ścieżki zdrowia” (pacyfikacja protestu
    internowanych w Kwidzynie). Bezpośrednio przed jego śmiercią szef SB w Radomiu zlecił na
    piśmie (dokument zachował się w archiwach IPN) zastosowanie wobec niego “przedsięwzięcia
    specjalnego”
    Jan Ziółkowski (ur. 1940) – współpracownik Komitetu Budowy Pomnika Ofiar Czerwca 1956,
    zmarł 5 marca 1983, pobity na V komendzie MO w Poznaniu
    Józef Larysz (ur. 1942) – przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność w ELWRO w
    Pszczynie, zmarł 7 marca 1983 po przesłuchaniu na komendzie MO
    Ryszard Kowalski (ur. 1939) – przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność w Hucie
    Katowice, jego ciało wyłowiono 31 marca 1983
    Bogusław Podboraczyński (ur. 1962) – działacz NSZZ Solidarność z Nysy, zamordowany przez
    funkcjonariuszy MO, ciało wydobyto z rzeki 30 kwietnia 1983
    Andrzej Szewczyk (ur. 1961) – zmarł w maju 1983 w wyniku pobicia przez ZOMO
    Grzegorz Przemyk (ur. 1964) – zmarł 14 maja 1983 w wyniku pobicia na komendzie MO przy ul.
    Jezuickiej w Warszawie
    Zdzisław Miąsko (ur. 1954) – zmarł 3 czerwca 1983 po przesłuchaniu na posterunku MO w
    Nowej Miłosnej
    Andrzej Gąsiewski (ur. 1954) – pracownik Instytutu Badań Jądrowych zamordowany 17 czerwca
    1983 w Warszawie
    Jerzy Marzec (ur. 1962) – ciało znaleziono nad Odrą 22 czerwca 1983
    Jan Samsonowicz (ur. 1944) – zmarł 30 czerwca 1983, działacz NSZZ Solidarność i Ruchu
    Młodej Polski, upozorowanie samobójstwa, ciało powieszono na bramie Stoczni Gdańskiej im.
    Lenina

  144. czaruś powiedział/a

    2012-08-28 (wtorek) @ 15:51:00 Ks. dr Adam Gardyasz zmarł w nocy z 25/26 stycznia 2011 r. W 2003 r. obronił pracę doktorską na KUL (pod kier. prof. Zofii Zdybickiej), w której wykazał, iż abp Życiński, w swoich poglądach i postawie, bardziej jest ateistą niż człowiekiem wierzącym. Ks. Adam pojechał potem do pracy na Ukrainę (Seminarium Duchowne). W roku 2007 przybył do Polski na pogrzeb swojej mamy. W drodze powrotnej na jego samochód najechała ciężarówka z ukraińskimi lub rosyjskimi numerami (oczywiście kierowca zbiegł), a w wypadku tym Ks. Adam został bardzo ciężko ranny (i chorował do czasu śmierci tj. 4 lata), natomiast jego kolega Ks. dr Andrzej Maciąg wówczas zginął.

  145. czaruś powiedział/a

    2012-08-28 (wtorek) @ 16:52:01 cd. 155) Dodam jeszcze, że abp Życiński zmarł nagle w niespełna 2 tygodnie po śmierci Ks. dr Adama Gardyasza.

  146. JO powiedział/a

    2012-09-04 (wtorek) @ 17:32:22 S.P. Ks Tadeusz Kiersztyn

  147. 166bojkottvn powiedział/a

    2012-09-06 (czwartek) @ 23:00:08 http://wpolityce.pl/wydarzenia/35706-nasz-wywiad-macierewicz-sp-jerzy-urbanowicz-chcial-by-konferencja-naukowa-toczyla-sie-wokol-tez-biniendy-nowaczyka-i-szuladzinskiego

  148. 166bojkottvn powiedział/a

    2012-09-09 (niedziela) @ 13:17:26 http://niezalezna.pl/32657-j-urbanowicz-byl-autorem-raportu-o-serwerach
    Gajówkowy watek “smoleński” http://marucha.wordpress.com/2010/04/11/dziwne-fakty-ze-smolenska/

  149. 166bojkottvn powiedział/a

    2012-09-09 (niedziela) @ 13:49:49 Więcej zgonów wokół wyborów

    Jerzy Czyndacki, prezes firmy MikroBit z Lublina, realizującej wizualizację wyborów z 2007 roku – zmarł 16.12.2007, a miesiąc później sąd zatwierdził ważność wyborów.
    Czyżby wiedział za dużo na ten sam temat co Jerzy Urbanowicz ?

    Komentarz: http://niezalezna.pl/32657-j-urbanowicz-byl-autorem-raportu-o-serwerach#comment-1030768 Gość () 08/09/2012 – 15:22.

  150. Halina powiedział/a

    2012-10-08 (poniedziałek) @ 12:32:11 “4 października 1943 r. w Warszawie w niejasnych okolicznościach zamordowana została Irena Morzycka-Iłłakowicz, podporucznik Narodowych Sił Zbrojnych, agentka wywiadu Organizacji Wojskowej Związku Jaszczurczego i NSZ. W czasie hitlerowskiej okupacji, podobnie jak jej mąż, rozpoczęła działalność konspiracyjną w szeregach Organizacji Wojskowej Związek Jaszczurczy. Posługiwała się pseudonimami „Barbara Zawisza” oraz „Irena”. Z racji znajomości języków obcych, w tym niemieckiego, została zaangażowana do wywiadu ZJ, kryptonim „Z”, gdzie działała w sieci rozpoznania wojskowego, gospodarczego i komunikacyjnego. W związku z powierzonymi jej działaniami kilkakrotnie wyjeżdżała do Berlina, gdzie znajdował się punkt kontaktowy Ekspozytury „Z”. http://prawy.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1845%3Aagentka-wywiadu-nsz-ktora-znala-6-jezykow&catid=37%3Arocznica

    Ale co to ma wspólnego z mordami dokonanymi PO 1989 roku??? – admin

  151. czaruś powiedział/a

    2012-10-10 (środa) @ 08:27:54 Pani sędzia Maria Trzcińska, odkrywca obozu koncentracyjnego w Warszawie, gdzie zginęło ok. 200 tys. mieszkańców Warszawy, zwalczana przez wiele lat m. in. przez Bartoszewskiego, zamordowana w swoim mieszkaniu w Rzeszowie przez nieznanych sprawców w grudniu 2011 r. Przez wiele miesięcy Jej ciało przetrzymywane przez prokuraturę, pochowana dopiero w marcu 2012 r. Odsyłam m. in. do: http:kl-warschau.blogspot.com/2012/03/zamiast-nekrologu-sp-sedzi-marii_26.html.

  152. Marucha powiedział/a

    2012-10-17 (środa) @ 17:24:47 Ze strony: http://nwonews.pl/artykul,3948,Dziwne-i-tajemnicze-smierci-i-samobojstwa

    Dziwne i tajemnicze śmierci i samobójstwa
    2012-10-16 21:32:46 przez Teresa_orlowski

    Znalazłem to na jednej ze stron wśród komentarzy. Bardzo ciekawa informacja o której zwykły śmiertelnik nie zdaje sobie sprawy albo przechodzi obok. Tak czy siak lektura bardzo ciekawa i intrygująca.

    – Jan Budziński – 1991) – zawał serca (?), kierowca służbowej lancii którą jechali Pańko i Zaporowski Dwaj policjanci, którzy pierwsi przyjechali na miejsce wypadku również zmarli. Przyczyną zgonu było utonięcie (na rybach).

    – Jarosław Ziętara – dziennikarz śledczy, badał afery gospodarcze, wytropił aferę w PKS Śrem. Zamordowany 1 września 1992. Dopuszczono się na szczeblu kierownictwa MSW i UOP zacierania śladów prowadzących do służb specjalnych.

    – Janusz Zaporowski – dyrektor Biura Informacyjnego Kancelarii Sejmu – zmarł 07.10.1991.
    W przeciągu kilku miesięcy od wypadku zmarł zarówno kierowca Lancii, jak i policjanci, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce wypadku.

    – Michał Falzmann – kontroler NIK-u, badający sprawę FOZZ – umiera “na serce” 18.07.1991 r.

    – Walerian Pańko – Prezes NIK i szef Felzmanna – ginie wkrótce po nim w tajemniczym wypadku samochodowym 7.10.1991 r
    Z jego sejfu zniknęły ważne dokumenty w sprawie FOZZ. Śledztwo wykazało że samochód rozpadł się w wyniku wybuchu bomby umieszczonej pod autem. Jednak trzej policjanci, którzy jako pierwsi byli na miejscu wypadku, utonęli kilka miesięcy później podczas weekendowego wypoczynku (wszyscy trzej świetnie pływali). Oficjalnie podano że śmierć Pańki była wynikiem nieszczęśliwego wypadku.
    Jego kierowca został… skazany na więzienie i wkrótce… również zmarł.

    – W 1991r. roku został zastrzelony Andrzej Struglik – były oficer kontrwywiadu wojskowego PRL, który pracował w firmie handlującej bronią. Struglik chciał się zwolnić, gdy kazano mu nielegalnie sprzedawać broń do innych krajów.

    – Piotr Jaroszewicz – premier PRL – zamordowany 01.09.1992 r, wraz z żoną.

    – Jacek Sz.- oskarżony w sprawie FOZZ – umarł w 1993r.

    – W 1997 roku w tajemniczym wypadku zginął były poseł Tadeusz Kowalczyk, który dużo wiedział o związkach polityków i mafii.

    – Marek Papała – Komendant Główny Policji – zamordowany 25.06.1998 r.

    – Ireneusz Sekuła – poseł na Sejm – samobójstwo, 3-krotnie strzelił sobie w brzuch 29.04.2000 r.
    “O godz. 5.17 Sekuła trafia na izbę przyjęć szpitala MON przy Szaserów. Jest przytomny. Choć nikt go o to nie pyta, mówi lekarzowi, że sam się postrzelił. “To było dziwne” – powie później policjantom lekarz.

    – Jacek Dębski – polityk, były minister sportu – zamordowany 12.04.2001 r.

    – W 2001 roku zamordowany został Stanisław Faltynowski – kelner z hotelu, w którym spotykali się członkowie mafii paliwowej z prokuratorami, politykami i oficerami służb. Oficjalnie jego śmierć uznano za samobójstwo.

    – w lutym 2002 roku, zamordowany został Zdzisław Majka – drugi kluczowy świadek w sprawie mafii paliwowej. Jego zgon również uznano za samobójstwo, a syna który zabiegał o sekcję zwłok i rzetelne śledztwo, wsadzono na 3 miesiące do aresztu.

    – Jeremiasz Barański ps. Baranina – 07.05.2003 – samobójstwo w więzieniu, przestępca, jeden z przywódców gangu pruszkowskiego

    – Marek Karp – 12.09.2004 – był założycielem Ośrodka Studiów Wschodnich, który zajmował się analizami sytuacji politycznej i ekonomicznej w krajach byłego bloku sowieckiego.
    “Oni za mną chodzą, śledzą mnie nawet tutaj, w szpitalu, ja stąd nie wyjdę żywy, za dużo wiem o wszystkim” ? mówił do swojego przyjaciela Stanisława Nowakowskiego Marek Karp na kilka dni przed śmiercią.
    Dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich leczył się z urazów po wypadku samochodowym, który wydarzył się 28 sierpnia 2004r. w pobliżu Białej Podlaskiej. Trafił do szpitala, gdzie według oficjalnej wersji “zmarł z powodu powikłań powypadkowych”. Prokuratura sprawę umorzyła, lecz prawdziwych okoliczności wypadku nie zostały wyjaśnione do dziś. Przed śmiercią badał sprawę przejmowania polskiego sektora energetycznego przez rosyjskie spółki kontrolowane przez KGB i GRU. Podobno była to zaplanowana i zrealizowana w najdrobniejszych szczegółach egzekucja, dokonana dla zabezpieczenia paliwowych i energetycznych interesów rosyjskich służb specjalnych.

    – Marian Goliński – zginął w “wypadku drogowym”, zjechał na drugi tor wprost na tira o rosyjskich rejestracjach

    – Stanisław Skalski – 12.11.2004 – pobicie przez nieznanych sprawców, pilot, generał brygady WP, as myśliwski okresu II wojny światowej, po 1989 polityk, współzałożyciel partii Przymierze Samoobrona

    – Szymon Zalewski – 29.11.2004 – samobójstwo (?), ochroniarz BOR i kierowca Zbigniewa Sobotki (posłeł SLD skazany w tzw. aferze starachowickiej; ułaskawiony przez Aleksandra Kwaśniewskiego)

    – Daniel Podrzycki – 14.06.1963 – 24.09.2005 – kandydat na prezydenta w 2005r. Zmarł podczas kampanii wyborczej w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku drogowym. W latach 90. współpracował z gen. Tadeuszem Wileckim i Andrzejem Lepperem, W 1997 wraz z Andrzejem Lepperem, Wł. Bojarskim i W. Michałowskim podpisał zawiadomienie do prokuratury w związku z nadużyciami podczas podpisywania kontraktu na budowę Rurociągu Jamalskiego.

    – Anatol Lawina (10.07.1940 – 16.09.2006) – pobicie przez nieznanych sprawców, bezpośredni przełożony Falzmanna, były dyrektor Zespołu Analiz Systemowych w Najwyższej Izbie Kontroli

    – Lech Grobelny (18.06.1949 – 28.03.2007) – zamordowany, założyciel Bezpiecznej Kasy Oszczędności

    – Barbara Blida (zm. 25 kwietnia 2007 r.) – Posłanka popełniła samobójstwo w trakcie akcji ABW w jej domu. Przyczyną śmierci był postrzał w klatkę piersiowa. Kobieta była podejrzewana o pomocnictwo w przekazaniu łapówki w śledztwie związanym z tzw. Mafią węglową.

    Śmierć morderców Krzysztofa Olewnika

    – Wojciech Franiewski (zm. 18-19 czerwca 2007 r.) – znaleziony martwy w celi olsztyńskiego aresztu. Mężczyzna powiesił się na trzy miesiące przed rozpoczęciem procesu dotyczącego morderstwa Olewnika.

    – Sławomir Kościuk – 4 kwietnia 2008 r.- Jego ciało znaleziono w celi zakładu karnego w Płocku. Mężczyzna powiesił się w kąciku sanitarnym na prześcieradle. Kościuk przebywał w celi pojedynczej, która była monitorowana (za wyjątkiem kącika sanitarnego). We krwi miał psychotropy, połamane żebra i otarcia na ramionach.

    – Robert Pazik (zm. 19 stycznia 2009 r.) – Był pod szczególną opieką po śmierci dwóch wcześniejszych mężczyzn. Przebywał w monitorowanej celi, był całkowicie odizolowany od innych więźniów, a jedzenie było wnikliwie kontrolowane. Do zdarzenia doszło w zakładzie karnym w Płocku.

    – Śmierć strażnika więziennego Mariusza K. (zm. 12-13 lipca 2009 r.) – W Olsztynie popełnił samobójstwo strażnik więzienny, który miał służbę nocy, w czasie której powiesił się Wojciech Franiewski. Mężczyzna powiesił się na drzewie przy drodze Morąg-Raj. Strażnik miał „problemy finansowe” – klasyczną „przypadłość” samobójców, którzy za dużo widzieli lub wiedzieli.

    – z 14 na 15 lipca 2009 na gdańskiej pętli tramwajowej „nieznani sprawy” zastrzelili Daniela Zacharzewskiego ps. „Zachar” – gangstera, który był prawą ręką „Nikosia”. „Zachar” uniewinniony z zarzutu morderstwa, wskazywał na emerytowanego oficera SB Adama D. jako na zleceniodawcę zabójstwa gen. Papały.

    – Podpułkownik Barbara P. – popełniła samobójstwo 19.01.2009 r, powiesiła się w swoim domku letniskowym korzystając z nieobecności męża.
    W delegaturze spekuluje się, że przyczyną mógł być mobbing ze strony szefostwa ABW.
    Samobójstwo Barbary P. nie jest pierwszą taką tragedią związaną z ABW. W kwietniu 2008 r. w Garwolinie powiesił się sędzia, któremu ABW przeszukało biuro, podejrzewając go o korupcję.

    – Piotr Stańczak – 7.02.2009 – 42-letni geolog został zamordowany w Pakistanie, porwany 28 września 2008 roku. Przez kilka miesięcy premier Tusk oraz minister spraw zagranicznych R.Sikorski nie podjęli żadnych skutecznych działań, by Polaka uratować. Hasłem były butne słowa „z terrorystami nie negocjujemy”. Nie potrafili ani negocjować, ani znaleźć porwanego, ani go odbić.

    – Sędzia (zm. 9 kwietnia 2009 r.) – Sędzia z Garwolina powiesił się w swoim domu. Po śmierci funkcjonariusze ABW na polecenie prokuratury przeszukali jego służbowe pomieszczenia. Szersza akcja ABW miała związek z aferą korupcyjną w wymiarze sprawiedliwości – w jej trakcie zatrzymano 10 osób.

    – “Wypadek” CASY – 23.01.2008 – Katastrofa lotnicza w Mirosławcu. Zginęło 20 osób dowództwa sił lotniczych RP.

    – Chorąży Stefan Zielonka – szyfrant w kancelarii premiera, lat. Zielonka dysponował wiedzą o tajnikach łączności w NATO oraz miał dostęp do najściślejszych danych, m.in. wiadomości nadawanych z placówek zagranicznych do centrali.
    27 kwietnia znaleziono jego ciało, przy brzegu Wisły, wyszedł z domu rok wcześniej – 9 kwietnia 2009. Wywiad nie przekazał informacji o zaginięciu Zielonki ani do prokuratury wojskowej, ani do żandarmerii, o zaginięciu powiadomiono po 2 dniach.
    Kiedy sprawa jego zaginięcia wyszła na jaw, wmawiano Polakom różne scenariusze, łącznie z jego ucieczką do… Chin. Przy ciele w wysokim stadium rozkładu znaleziono bardzo czytelne rachunki bankowe, umożliwiające identyfikację, znajdowały się w wodoszczelnej teczce. Wbrew doniesieniom mediów, m.in. portalu tvp.info, prokuratura nie stwierdziła samobójstwa. Śmierć chorążego pozostaje niewyjaśniona.

    – Artur Zirajewski ps. Iwan (29.01.1972 – 03.01.2010) – samobójstwo (?), płatny morderca, jeden z głównych świadków w sprawie zabójstwa komendanta głównego policji Marka Papały.
    Zmarł w gdańskim więzieniu, gdzie odbywał wyrok za działalność w tzw. Klubie płatnych zabójców. Według TVN24, miał on otruć się po otrzymaniu tajemniczego grypsu. Na łamach „Gazety Wyborczej” min. Krz. Kwiatkowski zdementował te doniesienia i powiedział, że przyczyną śmierci był „zator płucny”.

    – Prof.Stefan Grocholewski – ekspert od odczytywania nośników cyfrowych, wykrył manipulacje w nagraniach cz. skrzynek z CASY. Zmarł 31.03.2010r po ciężkiej chorobie – raku,

    – bsk ewang. Mieczysław Cieślar – 18.04.2010 r “zginął w wypadku samochodowym”, wracał z pogrzebu ks. Adama Pilcha, miał być następcą Adama Pilcha, który zginął w Smoleńsku.
    Biskup Mieczysław Cieślar był przewodniczącym Kolegium Komisji Historycznej w sprawie inwigilacji luteran przez SB, to do niego miał dzwonić, już po katastrofie, ksiądz Adam Pilch.

    – Grzegorz Michniewicz – Dyr.Gen.Kancelarii Premiera Tuska, a wcześniej czł. Rady Nadzorczej PKN Orlen, zaufana osoba Donalda Tuska i Tomasza Arabskiego. Natychmiast po śmierci Michniewicza znikła z internetu większość wiadomości i artykułów związanych z osobą samobójcy. Chyba musiał odkryć coś wyjątkowo przerażającego.
    Powiesił się 23 grudnia 2010 na kablu od odkurzacza, w dniu, w którym z remontu w Samarze wrócił samolot TU-154, który potem rozsypał się w drobny mak na Siewiernym.
    Pan Michniewicz powiesił się, choć jeszcze tego dnia cieszył się z rychłego spotkania z rodziną w Boże Narodzenie.
    To był 23 grudnia, tuż przed Wigilią. Czy czas Świąt Bożego Narodzenia to okres podatny na samobójstwa?
    W śledztwie nie sprawdzono bilingów rozmów Michniewicza. Lekarz dokonujący sekcji zwłok nie określił nawet godziny zgonu Michniewicza, zaś prokuratura nie odtworzyła przebiegu ostatnich godzin z życia rzekomego samobójcy. Prokurator uznał, że nie doszło do ingerencji osób trzecich, a śledztwo szybko zakończono.

    – Krzysztof Knyż – operator Faktów, pracował z W. Baterem (tym, który pierwszego dnia podał poprawną godzinę katastrofy Tu-154, co media odkryły po 10 dniach). Zmarł w Moskwie na sepsę 2 czerwca 2010r. Śmierć całkiem przemilczana.

    – Prof.Marek Dulinicz – szef grupy archeologicznej – zginął 6.06.2010 w wypadku samochodowym. Miał kierować ekipą archeologów, wyjeżdżającą do Smoleńska. Policja ustaliła, że był to zwykły wypadek, do którego doszło z winy żony profesora, prowadzącej auto feralnego dnia.

    – Dariusz Ratajczak – dr historii, autor tematów niebezpiecznych, zbioru esejów historyczno-politycznych skazany za kłamstwo oświęcimskie. 11.06.2010 znaleziono jego zwłoki w zaparkowanym samochodzie pod Centrum Handlowym Karolinka w Opolu. Sekcja zwłok wykazała, że zmarł w wyniku zatrucia alkoholem.

    Według prokuratury Ratajczak popełnił samobójstwo na tydzień przed znalezieniem ciała wciśniętego pomiędzy przednim a tylnym siedzeniem. Nikt tego nie podważył, chociaż z zapisu kamer monitoringu przed sklepem wynika, że samochód z ciałem w środku przemieszczał się po mieście.

    – Eugeniusz Wróbel – wykładowca na Politechnice Śląskiej, specjalista od komputerowych systemów sterowania samolotem, ekspert z dziedziny lotnictwa, który przeprowadził własną analizę „wypadku” TU-154M, wskazującą, że w Smoleńsku doszło do zamachu.
    Pocięty piłą mechaniczną 16.10.2010 r przez swego syna, który zdołał zabić swego ojca, pociąć , usunąć ślady krwi, zawieźć pocięte zwłoki do jeziora, wrócić i zapomnieć wszystko.
    Złego stanu swego “chorego psychicznie” syna przez ponad 20 lat nie zauważyła matka, która jest psychiatrą.

    – Marek Rosiak (1948 – 19.10.2010) – zamordowany, pracownik biura poselskiego posła Janusza Wojciechowskiego. Były członek PO – Ryszard C. zamordował M. Rosiaka z PiS i poważnie ranił drugą osobę z tej partii. Jak sam powiedział – jego „celem” był Jarosław Kaczyński. Zaraz po jego zatrzymaniu Niesiołowski łgał, że to on miał być celem ataku byłego partyjnego kolegi.

    – Dr Ryszard Kuciński – “zmarł” w maju 2011 r.- prawnik Andrzeja Leppera, który zdeponował u niego dokumenty, zawierające wiedzę na temat prominentnych polityków.

    – Piotr M. (1962 – 18.05.2011) – samobójstwo, były szef malborskiej policji, powiązany z mafią paliwową

    – Wiesław Podgórski – (? – przed 30.06.2011) – był doradcą A.Leppera, gdy ten by ministrem rolnictwa, znaleziony martwy w biurze Samoobrony. Jako przyczynę śmierci podano samobójstwo.
    – 12 czerwca 2011 roku samobójstwo przez powieszenie popełnił oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego, służący w Centrum Wsparcia Teleinformatycznego i Dowodzenia Marynarki Wojennej w Wejherowie. Żołnierz posiadał najwyższą klauzulę dostępu do materiałów niejawnych.

    – Róża Żarska – adwokatka Leppera – “zmarła w lipcu 2011 r. w Moskwie.

    – Andrzej Lepper – szef Samoobrony, poseł, wicemarszałek, wicepremier i minister rolnictwa w rządzie Marcinkiewicza i J.Kaczyńskiego. Znaleziony martwy w biurze Samoobrony 5 sierpnia 2011r.
    Od 1-go dnia, zanim zrobiono sekcję zwłok przyjęto wersję samobójstwa przez powieszenie bez udziału osób trzecich.
    A.Lepper – Twardziel, bokser i trybun ludowy, mający dziwnym trafem dostęp do szczegółowych informacji, kto, z kim, gdzie i o której godzinie robił mętne interesy (wypowiedzi Leppera z trybuny sejmowej w 2001 roku, podczas posiedzenia, na którym debatowano nad odwołaniem go z funkcji wicemarszałka sejmu: sypie tam konkretnymi nazwiskami, można to obejrzeć na You Tube).

    Jeszcze dzień wcześniej Andrzej Lepper snuł plany na przyszłość, żywił nadzieje, iż jego syn wyjdzie z poważnej choroby, a już następnego dnia skorzystał z paska od spodni i powiesił się, przy czym w godzinę później przedstawiciel prokuratury stwierdził, że to było samobójstwo.
    Nawet odrobina nadziei podnosi cierpliwość i wytrwałość rodziców, czasami do poziomu zupełnie wcześniej niewyobrażalnego. Tym bardziej w sytuacji poprawy stanu dziecka!
    Stan psychiczny rodziców chorych dzieci jest ewidentnie sprzeczny z sugestią mediów i “świadków” typu Tymochowicz.

    – Dariusz Szpineta – zawodowy pilot i instruktor pilotażu, ekspert i prezes spółki lotniczej, został znaleziony martwy w łazience ośrodka wczasowego w Indiach.
    Wcześniej parokrotnie wypowiadał się w mediach w sprawie Smoleńska, wskazując, że lot Tu-154M był lotem wojskowym. To kolejny człowiek, który podważał rządowo- FSB-owską wersję wydarzeń. Nic nie wskazywało na jakiekolwiek samobójcze zamiary, czy choćby zły nastrój. Ciekawe, czy SMS-y były też wysyłane…

    – 23.01.2008 – w katastrofie lotniczej samolotu CASA -295M pod Mirosławcem zginęło 20 osób, w tym 16 oficerów.

    – 10.04.2010 – w Smoleńsku śmierć poniosło 96 obywateli polskich na czele z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Na pokładzie Tu-154M byli się ludzie wybitni i zasłużeni, politycy, naukowcy, wysocy urzędnicy państwowi, członkowie sztabu generalnego wojska polskiego, księża, przedstawiciele rodzin katyńskich.

    – Gen. Henryk Szumski – były szef Sztabu Generalnego – 30.01.2012. Ciało generała znaleziono w jego domu w Komorowie niedaleko Warszawy. Zmarł, ugodzony nożem przez swojego syna. W tym czasie w mieszkaniu znajdowała się m.in. żona generała. – Henryk Sz., mimo podjętej reanimacji zmarł – powiedział Karczyński.

    – Płk Leszek Tobiasz – luty 2012 – zmarł „niespodziewanie, ale z przyczyn naturalnych, bo miał kłopoty z krążeniem”, w wieku 55 lat.

    L.Tobiasz miał być głównym świadkiem w tzw. aferze marszałkowej, bliski współpracownik byłego szefa Wojskowych Służb Informacyjnych Marka Dukaczewskiego, żołnierz byłych WSI. 1 marca płk Tobiasz miał po raz pierwszy zeznawać przed sądem w sprawie rzekomej korupcji przy weryfikacji żołnierzy WSI. Miała też być przeprowadzona jego konfrontacja z Bronisławem Komorowskim.
    Płk Tobiasz był attache w Moskwie w tym samym czasie co Turowski.

    – Generał Sławomir Petelicki, pierwszy dowódca GROM – 16.06.2012 – Jego ciało, z ranami postrzałowymi znaleziono w garażu na warszawskim Mokotowie. Miał 66 lat.

    – Prof. J.Szaniawski – historyk, dziennikarz, sowietolog, wykładowca WSKSiM, ostatni więzień PRL – zginął w Tatrach 5.09.2012, … spadł w przepaść. Miał 68 lat.
    Niezłomny człowiek walczący ze złem, z komunizmem, krytycznie podchodzący do ustaleń przyczyny katastrofy smoleńskiej.

    – Jarosław Przygodzki – wiceszef sejmiku woj. świętokrzyskiego, radny Prawa i Sprawiedliwości, wiek 48 lat – 10.09.2012 – ciało samorządowca z raną postrzałową znaleziono w gminie Końskie.

    – Prof. Jerzy Urbanowicz – zmarł 6.09.2012r. w nocy . Miał 61 lat – matematyk, kryptograf, polski patriota.
    6 września 2012 zasłabł w swoim domu. W karetce doznał zawału. Drugi zawał nastąpił już w szpitalu, gdy oczekiwał na przyjęcie. Potem nastąpił wylew i śmierć.
    Michał Falzmann zmarł w podobnych okolicznościach

    Skutecznie demaskował zagrożenia wynikające z działalności rosyjskich służb specjalnych w Polsce. Uwolnił polską Służbę Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) od firm rosyjskich i wyeliminował ich wpływ na urzędy centralne, w tym na Kancelarię Prezydenta za czasów Lecha Kaczyńskiego. W 2001 roku celnie wskazał na szokujące nieprawidłowości do jakich doszło przy sprzedaży TP S.A. francuskiej spółce France Telecom (obecnie Orange). Okazało się wówczas, że Francuzi kupując TP przejęli także kontrolę nad wybudowaną za setki milionów złotych tajną centralą i systemem łączności na czas wojny. W ostatnim czasie zaangażował się w wyjaśnianie przyczyn katastrofy smoleńskiej. Wydał także raport mówiący o możliwości sfałszowania wyborów (okazało się, że dane z Państwowej Komisji Wyborczej były przetwarzane przez Rosjan). W roku 2012 został sekretarzem komitetu organizacyjnego konferencji poświęconej badaniom katastrofy polskiego TU-154 w Smoleńsku metodami nauk ścisłych, która odbędzie się 22 października 2012 roku.

    – Dr inż. Włodzimierz Abramowicz 1952-2012
    Jeden z najlepszych na świecie specjalistów od zagadnień kontaktowych, czyli zderzenia obiektów takich jak samoloty, statki, samochody, z którego dokonań i programów zderzeniowych korzystały dziesiątki firm na świecie. Dokładnie ktoś taki (np we współpracy ze śp ministrem Wróblem), kto powinien wyjaśnić nam, co się stało w Smoleńsku. I chciał wyjaśnić.

    Abramowicz chciał zweryfikować wyniki prac prof Biniendy, wykorzystując inny program. Nie zdążył – śmierć w III RP ma zawsze “perfect timing”. Zmarł nagle, jak wielu innych, szczególnie po 10/04. Czy ktoś wie jak? W sieci (podobnie jak w przypadku red Knyża) – poza nekrologiem i skromnym wpisem na stronie “Instytutu pojazdów” – cisza. Wybitny naukowiec, lat 50, znika z powierzchni ziemi. Dlaczego brak nawet zdjęć?

    Tragiczne wypadki powinny w takim samym stopniu, statystycznie, dotykać ludzi z obu stron sceny politycznej, ale jakoś dziwnym trafem ofiarami są ludzie tylko jednej opcji.

  153. Halina powiedział/a

    2012-10-21 (niedziela) @ 19:30:44 KOLEJNY, KTÓRY ZGINĄŁ W PIĄTEK: Ś. P. WIESŁAW ZAZDROSIŃSKI
    Wpisał: Mirosław Dakowski
    30.04.2012.

    W piątek 27 kwietnia 2012r. zginął w zderzeniu pod Płońskiem
    ś. p. inż. Wiesław Zazdrosiński, zastępca Red. Naczelnego kwartalnika RUROCIĄGI.
    Wyjątkowo spokojny, zrównoważony, zawsze trzeźwy „jak świnia”, jak mówiliśmy często.
    Wiózł materiały techniczne i dokumenty dotyczące ogromnej ilości usterek w Wielkiej Rurze
    idącej przez Polskę ze wschodu . To tylko kopie, panowie!. Podobno było to zderzenie czołowe.
    Wg. red naczelnego Rurociągów były podcięte przewody hamulcowe.
    O wynikach badań prokuratorskich zawiadomię (mam nadzieję) czytelników.

    10 wrześ 2012
    Wiceprzewodniczący sejmiku województwa świętokrzyskiego, Jarosław Przygodzki postrzelony, zmarł. Kolejne “samobójstwo”?

    – Samochód, dokumenty, wszystko wskazuje na to, że jest to rzeczywiście wiceprzewodniczący
    sejmiku – dodał prokurator. Zaznaczył jednak, że ze względu na rodzaj obrażeń ustalenie
    tożsamości jest utrudnione.

    Na stronie internetowej urzędu marszałkowskiego zamieszczono pożegnanie Przygodzkiego.

    Wiceprzewodniczący sejmiku województwa świętokrzyskiego, Jarosław Przygodzki był radnym
    III i IV kadencji. Do sejmiku kandydował z okręgu obejmującego powiaty konecki,
    skarżyski i starachowicki. Należał do Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości.
    Był nadleśniczym w Nadleśnictwie Barycz (powiat konecki). Miał 48 lat.

  154. Gość powiedział/a

    2012-10-21 (niedziela) @ 19:55:33 ze strony http://prawica.net/node/20743
    III RP przejdzie do historii nie tylko jako okres wielkich afer gospodarczych, do dziś nierozliczonych, ale też jako czas tajemniczych wypadków, tragicznych śmierci i nieuzasadnionych samobójstw.

    Ich bohaterowie funkcjonowali na styku polityki, biznesu i przestępczości zorganizowanej, często zajmowali eksponowane stanowiska, jak choćby Jacek Dębski, Ireneusz Sekuła, prokurator Janusz Regulski czy ostatnio Grzegorz Michniewicz. W tajemniczych okolicznościach ginęli peerelowscy dygnitarze (Piotr Jaroszewicz), szefowie kontrwywiadu PRL (Jerzy Fonkowicz, Andrzej Stuglik) czy Marek Karp, założyciel Ośrodka Studiów Wschodnich, mający wiedzę na temat afery Orlenu. Podobny los spotkał Tadeusza Kowalczyka, inicjatora powstania Komisji Rokity czy szefa NIK Waleriana Pańki i inspektora NIK Michała Falzmanna.

    Do dziś nie wyjaśniono także tragicznej śmierci Adama Kapicy, podpułkownika rezerwy i wykładowcy WAT, którego nazwisko figuruje w Aneksie nr 16 do raportu Macierewicza dotyczącego WSI, jako „zidentyfikowana osoba współpracująca niejawnie z żołnierzami WSI w zakresie działań wykraczających poza sprawy obronności państwa i bezpieczeństwa Sił Zbrojnych RP”. Kapica zginął przez powieszenie w październiku 2007 roku.

    Adam Kapica był w latach 1998-2001 wiceprezesem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych odpowiedzialnym za informatyzację ZUS. Jaka była jego rzeczywista rola w ZUS nigdy się nie dowiemy podobnie jak I.Sekuły, prezesa ZUS w latach 80., który był od 1969 roku tajnym współpracownikiem służb wojskowych – AWO (Agenturalnego Wywiadu Operacyjnego), tajnej struktury Zarządu II Sztabu generalnego WP.

    Zakład Ubezpieczeń Społecznych, podobnie jak wiele innych firm (PZU – major Z. Montkiewicz, komandor K.Głowacki) był zamrażarką ludzi z PRL, realizacją „pakietu ochronnego”, jak mówił Jaruzelski i smacznym kąskiem dla wielu osób, które współpracowały ze służbami specjalnymi.

    Co na to wszystko ZUS?

    – O tym, czy będziemy przedłużać współpracę z Asseco, zdecyduje audyt. Przeprowadzi go w ciągu kilku tygodni firma doradcza, którą właśnie wybieramy w przetargu – twierdzi Dariusz Śpiewak, wiceprezes ZUS odpowiedzialny za informatyzację, który zastąpił na jesieni 2009 roku Piotra Starzyka, który zataił istotne informacje o kontrakcie z Asseco (Prokomem).

    Anna Bańkowska jest posłanką z listy LiD-u, Ewa Lewicka – prezesem Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, Stanisław Alot najpierw zaginął, później odnalazł się szpitalu po wypadku, a Adam Kapica się powiesił.
    strona

  155. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-10-27 (sobota) @ 13:11:47 http://www.radiownet.pl/publikacje/zmarl-prof-dabrowski-inicjator-glodowki-pod-um-gdanska
    Wczoraj zmarł prof. Wojciech Dąbrowski, który wraz z innymi osobami głodował pod Urzędem Miasta w Gdańsku protestując przeciwko eksmisjom mieszkańców. Zainicjował głodówkę po tym, jak z mieszkania komunalnego siłą usunięto jego ciężko chorą żonę.

    Sam miał problemy zdrowotne, był po wylewie. Nie jadł i przyjmował same płyny. Dnia 21 września zakończył trwający od początku sierpnia protest, w trakcie którego raz zemdlał. Po zakończeniu protestu poszedł do szpitala, który opuścił kilka dni temu. Domagał się dymisji prezydenta miasta Gdańska – Pawła Adamowicza.

    Antoni Pawlak, rzecznik gdańskiego urzędu miasta powiedział nam, że władze miasta w żadnym wypadku nie czują się współodpowiedzialne za śmierć prof. Dąbrowskiego.

    – Nasz prezydent jest słupem. Kto tym Gdańskiem rządzi? Nie wiem. Chcemy mieć wybrzeżowego prezydenta, Pomorzanina. Przypomina mi się afera Rywina – mówił Dąbrowski w wywiadzie telefonicznym. Powiedział, że dziennikarze z Trójmiasta nie odwiedzali go, a urzędnicy z prezydium nie pozwalali korzystać z toalet. – Ponad 700 osób przychodziło do namiotów, ponieważ usunięto ich z mieszkań, bo mieli emerytury niższe niż tysiąc złotych. Zapisywałem numery telefonów tych osób i sprawy, które mają. Większość z nich to biedni staruszkowie – mówił. Opowiadał o tym, jak wzrasta bieda w mieście oraz o wysiedleniach z mieszkań po podwyżkach czynszu. Jest historykiem sztuki i konserwatorem zabytków. Pracował w Egipcie i w Aleksandrii. – Tu nie ma wyścigu szczurów. Chyba, że w kanalizacjach. Ja nie mam nic do jachtów. Ludzie mogą mieć jachty. Ja nigdy nikomu nie zazdrościłem – mówił.
    (…)

  156. Halina powiedział/a

    2012-10-28 (niedziela) @ 15:58:50 28/10/2012
    Niedziela

    Nie żyje chorąży Remigiusz Muś, technik Jaka-40
    http://niezalezna.pl/34271-nie-zyje-chorazy-remigiusz-mus-technik-jaka-40

    Policja potwierdziła Niezależnej.pl śmierć chorążego Remigiusza Musia, technika pokładowego Jaka-40, który wylądował na smoleńskim lotnisku, godzinę przed katastrofą TU 154 M. Muś był bardzo ważnym świadkiem w śledztwie smoleńskim, a fakty przez niego podawane przeczyły oficjalnym ustaleniom.

    Rzecznik stołecznej policji Mariusz Mrozek potwierdził portalowi Niezależna.pl, że Remigiusz Muś zmarł dzisiaj w nocy. O szczegółach, ani przyczynach śmierci, nie chce jednak rozmawiać odsyłając do prokuratury.

    – Mogę jedynie powiedzieć, że wstępne oględziny nie wskazują na udział osób trzecich – stwierdził M. Mrozek. Najprawdopodobniej zarządzona zostanie sekcja zwłok. Zdecyduje o tym prokurator.

    Więcej szczegółów ujawnił nam prokurator Dariusz Ślepokura, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Wczoraj o godzinie 23.30 policję wezwała żona Remigiusza Musia.
    – Zwłoki mężczyzny znaleziono w piwnicy domu – mówi Niezależnej.pl prokurator Ślepokura, który o przyczynach śmierci nie chce rozmawiać przed przeprowadzeniem sekcji zwłok. – Jej wyniki powinny być znane w najbliższych dniach.

    O śmierci Remigiusza Musia mówi nam także pilot JAK-a, Artur Wosztyl.

    – Słyszałem o tym i jest to dla mnie wstrząsająca informacja – stwierdził pilot JAK – a.

    Chorąży Remigiusz Muś, który ujawnił między innymi, że kontroler z wieży na smoleńskim lotnisku, wydał im komendę o zejściu na wysokość 50 metrów. Technik pokładowy z Jaka-40 zapewnia, że słyszał jak identyczną komendę otrzymała załoga TU-154M. A także rosyjskiego Iła-76.

    – Komenda ta dla nas, iła i tupolewa brzmiała: „Odejście na drugi krąg z wysokości nie mniejszej niż 50 m (po rosyjsku: »uchod na wtaroj krug nie mienie piatdiesiat mietrow«) – mówił Remigiusz Muś, który słowa te usłyszał w radiostacji pokładowej. I nie mógł się pomylić, bo komenda była powtarza trzykrotnie, a on doskonale znał język rosyjski.

    Chorąży Remigiusz Muś, który razem z porucznikiem Arturem Wosztylem (pierwszy pilot) i porucznikiem Rafałem Kowaleczko stanowił załogę Jaka-40, mówił również, że tuż przed katastrofą prezydenckiego tupolewa słyszał dwa wybuchy. Wówczas nie kojarzył ich źródła.

  157. czaruś powiedział/a

    2012-10-28 (niedziela) @ 20:13:57 ad. 167. Zmarł w nocy z soboty na niedzielę i – OCZYWIŚCIE – sekcja zwłok będzie dopiero w poniedziałek.

  158. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-10-30 (wtorek) @ 12:36:02 http://gazetawarszawska.com/2012/10/28/ilu-blogerow-zabil-maglarz-a-w-zasadzie-magiel-24/

  159. Halina powiedział/a

    2012-11-01 (czwartek) @ 15:54:56 Zmarli w ostatnich 12 miesiącach w polskim sporcie
    Publikacja: 1 Listopada 2012r.
    http://eurosport.onet.pl/pilka-nozna/zmarli-w-ostatnich-12-miesiacach-w-polskim-sporcie,1,5291448,wiadomosc.html

    Włodzimierz Smolarek, Jerzy Kulej, Henryk Bałuszyński czy Marian Woyna-Orlewicz to tylko kilka z nazwisk wielkich polskich sportowców, trenerów, działaczy i dziennikarzy, którzy zmarli w ostatnich dwunastu miesiącach (1.11.2011 – 22.10.2012).

    Listopad 2011

    2.11. Jan Bochenek (81 lat) – medalista igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i Europy, były trener reprezentacji Polski w podnoszeniu ciężarów.

    4.11. Tadeusz Walasek (75) – jeden z najlepszych zawodników w historii polskiego boksu, zdobywca dwóch olimpijskich medali – srebrnego w Rzymie (1960) i brązowego w Tokio (1964), mistrz Europy z Belgradu (1961), siedmiokrotny mistrz kraju (1958-64).

    17.11. Michał Wróblewski (63) – sekretarz generalny Polskiego Związku Jeździeckiego, członek biura europejskiej federacji, zmarł nagle podczas kongresu międzynarodowej federacji w Rio de Janeiro.

    Grudzień

    14.12. Zdzisław Sosnowski (78) – wieloletni szef działu sportowego “Ilustrowanego Kuriera Polskiego” i korespondent “Przeglądu Sportowego”. Jako dziennikarz pracował prawie 60 lat. Zaczął pisać jeszcze jako uczeń w 1950 roku.

    17.12. Andrzej Roman (84) – jeden z nestorów polskich dziennikarzy. Od 1957 roku do stanu wojennego w 1981 związany był z redakcją “Kuriera Polskiego”, pełniąc funkcję kierownika działu sportowego.

    Styczeń 2012

    13.1. Marian Woyna-Orlewicz (97) – najstarszy polski olimpijczyk, narciarz, uczestnik zimowych igrzysk w Garmisch-Partenkirchen (1936) oraz mistrzostw świata w 1935 i 1939 r. Startował do 1949 r., a potem był trenerem. Przygotowywał reprezentację narciarzy klasycznych na zimowe igrzyska w St. Moritz (1948), Oslo (1952), Cortina d’Ampezzo (1956), Squaw Valley (1960) oraz Innsbrucku (1964).

    21.1. Piotr Perżyło (50) – wielokrotny reprezentant i medalista mistrzostw kraju w pchnięciu kulą. Przez 15 lat był członkiem kadry narodowej. Jako szósty Polak przekroczył granicę 20 metrów.

    Luty

    1.2. Andrzej Sztolf (70) – skoczek narciarski, uczestnik zimowych igrzysk olimpijskich w Innsbrucku (1964), dwukrotny medalista uniwersjady i dwukrotny mistrz kraju.

    13.2. Erwin Fiedor (68) – skoczek narciarski i dwuboista, dwukrotny olimpijczyk z Innsbrucku (1964) i Grenoble (1968).

    Marzec

    1.3. Henryk Bałuszyński (39) – piłkarz Górnika Zabrze (109 meczów, 18 bramek) i reprezentacji Polski (15 spotkań, cztery gole).

    3.3. Henryk Grabowski (82) – dwukrotny olimpijczyk (Helsinki 1952, Melbourne 1956), brązowy medalista mistrzostw Europy w skoku w dal, członek Wunderteamu.

    4.3. Jan Maj (76), prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej (1973-1976). Reprezentacja prowadzona przez Kazimierza Górskiego zajęła wtedy trzecie miejsce w mistrzostwach świata w RFN (1974) i zdobyła srebrny medal olimpijski w Montrealu (1976).

    7.3. Włodzimierz Smolarek (54) – piłkarz reprezentacji kraju, brązowy medalista mistrzostw świata w 1982 roku, jeden z najwybitniejszych zawodników w historii polskiego futbolu. Po zakończeniu sportowej kariery zajmował się szkoleniem młodzieży.

    20.3. Zbigniew Pałyszko (66) – pierwszy trener mistrzyni olimpijskiej z Sydney w rzucie młotem Kamili Skolimowskiej. Wcześniej był zawodnikiem, dwukrotnym mistrzem kraju i wielokrotnym reprezentantem Polski. Jego pierwszą konkurencją było pchnięcie kulą, którą trenował również podczas służby wojskowej w Wawelu Kraków w 1965 roku.

    Kwiecień

    18.4. Stanisław Stuligłowa (59) – trener łucznictwa. W igrzyskach olimpijskich w Atlancie (1996) jego podopieczne zdobyły brązowy medal w turnieju drużynowym.

    CZERWIEC

    29.6. Włodzimierz Sokołowski (71) – olimpijczyk z Tokio, wielokrotny rekordzista kraju, pierwszy Polak, który skoczył o tyczce ponad pięć metrów (w 1964 roku w Spale 5,02).

    LIPIEC

    13.7. Jerzy Kulej (71) – jeden z najsłynniejszych pięściarzy w historii światowego boksu amatorskiego, dwukrotny mistrz olimpijski (Tokio 1964, Meksyk 1968), komentator sportowy, poseł na Sejm RP IV kadencji.

    13.7. Tomasz Lewandowski (53) – drugi Polak (po Henryku Jaskule), który w 2007 roku samotnie opłynął Ziemię bez zawijania do portów i szósty na świecie, żeglujący najtrudniejszą trasą pod prądy i wiatry. Zmarł nagle na pokładzie swojego jachtu “Luka” w okolicy panamskiej wyspy Isla Grande.

    28.7. Kazimiera Sobocińska-Rykowska (79) – uczestniczka igrzysk olimpijskich w Rzymie w 1960 roku, siedmiokrotna mistrzyni i siedmiokrotna rekordzistka Polski w rzucie dyskiem.

    WRZESIEŃ

    7.9. Leszek Drogosz (79) – trzykrotny mistrz Europy w boksie, brązowy medalista igrzysk olimpijskich w Rzymie (1960) w wadze półśredniej; zwany był “Czarodziejem ringu”. Po zakończeniu kariery wystąpił w kilkunastu filmach.

    12.9. Rafał Piszcz (72) – trzykrotny olimpijczyk (1964-1968-1972), kajakarz Warty Poznań, później trener i sędzia międzynarodowy. Z Władysławem Szuszkiewiczem wywalczył w 1972 roku w Monachium brązowy medal w dwójce na 1000 metrów.

    12.9. Zbigniew Zaremba (81) – trener kadry biegów długich, wychowawca wielu czołowych w kraju zawodników, współtwórca Maratonu Pokoju i pierwszy jego dyrektor (obecnie Maraton Warszawski).

    19.9. Janina Chłodzińska-Urbaniak (76) – jedna z czołowych w Polsce i Europie w latach sześćdziesiątych koszykarek. W reprezentacji kraju rozegrała 121 meczów.

    PAŹDZIERNIK

    5.10. Stefan Leletko (59) – jeden z najbardziej utytułowanych polskich sztangistów, mistrz świata i Europy w wadze 52 kg, dwukrotny olimpijczyk. W Montrealu (1976) zajął szóste miejsce, a w Moskwie (1980) piąte.
    koniec cytatu.

    To jakiś HORROR!!! Czyżby to znowu – Illuminati – Lucyfer banda (może z użyciem “nowoczesnych technologii – HAARP?) pozbywała się ludzi POLSKIEGO SPORTU pamiętających czasy, kiedy na wstęp do stadionu wystarczył sam tylko bilet i żadnego obmacywania przez “ochronę”, policję, ani przeszukiwania rzeczy osobistych przy bramce wejściowej na stadiony – NIE BYŁO!!! Od dziesiątków lat – Kibic był traktowany GODNIE – jako dorosły i dobrze wychowany CZŁOWIEK, a nie żaden przestępca, którego na stadionie – jak w Guantanamo – trzeba obmacywać, terroryzować i przemocą mundurowych “strażników” – utrzymywać “w ryzach”. Kto z Państwa wie, o co tu chodzi????????

  160. Maria1 powiedział/a

    2012-11-06 (wtorek) @ 12:59:19 bp Jerzy Dąbrowski:
    Jeden z najważniejszych hierarchów polskiego Kościoła w latach 80., biskup Jerzy Dąbrowski, był tajnym i świadomym współpracownikiem bezpieki. Dąbrowski przyjął pseudonim Ignacy. Do dokumentów na temat biskupa dotarł badacz akt Instytutu Pamięci Narodowej, dr Tadeusz Witkowski.
    http://www.wprost.pl/ar/99398/Biskup-Jerzy-Dabrowski-agentem-wywiadu-PRL/
    Na polonice net można zobaczyć pana biskupa radośnie śmiejącego się do Kiszczaka, Bolka i Cioska…

    http://niepoprawni.pl/category/tagi-z-blogow/bp-jerzy-dabrowski:
    Ojcowie PRL Bis:
    Bogdan Saganowski, bp Jerzy Dąbrowski, Ciosek, Jerzy Modlinger, Kiszczak, ks. Orszulik, Michnik, Wałęsa

    Wątpię, żeby ktoś miał interes zbić ‘Piłata’. Tak sam o sobie mawiał, szczycąc się rolą, jaką ponoć, kiedyś, gdzieś tam grał w misteriach. Sam się zabił.

  161. Maria1 powiedział/a

    2012-11-06 (wtorek) @ 13:21:22 Tu jest to zdjęcie, o którym pisałam w 171:
    http://web.archive.org/web/20080616022617/http://www.polonica.net/Magdalenka.htm

  162. Halina powiedział/a

    2012-11-09 (piątek) @ 14:00:21
    Dlaczego musieli odejsc ? Seryjny samobójca. – Acontrario.pl

  163. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-11-14 (środa) @ 09:48:31 http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tajemnicza-smierc-polskiego-oficera-w-kazachstanie,1,5303969,wiadomosc.html
    Tajemnicza śmierć polskiego oficera w Kazachstanie

    Ekspert od materiałów wybuchowych zginął nagle w Kazachstanie. Okoliczności zgonu bada już prokuratura. Jak pisze “Super Express”, “nie można wykluczyć, że jego śmierć mogła nastąpić wskutek udziału innych osób”.

    – Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie śmierci podporucznika BOR Adama A. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa poza granicami kraju na swoim funkcjonariuszu złożył osobiście szef Biura gen. Marian Janicki – powiedział tabloidowi prok. Dariusz Ślepokura

    Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie zaznaczył, że “śledztwo jest prowadzone w kierunku pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Prokurator zarządził już sekcję zwłok, w najbliższych dniach planujemy przesłuchanie pracowników placówki dyplomatycznej w Kazachstanie”.
    (…)

    I komentarze:
    ~as: Wiarygodne źródła podają, że w kraju są masowe “czystki” wszystkich, którzy cokolwiek wiedzieli o smoleńsku, codziennie te osoby w niewyjaśniony sposób giną w różnych wypadkach, odpowiednie służby w celu zatarcia śladów własnej “działalności” upajają alkoholem takie osoby i każą im jeździć różnymi pojazdami. Jeśli więc zauważycie pijanego za kierownicą to prawdopodobnie jest to osobnik który coś wie i tak go załatwiły odpowiednie służby.

    ~Delirium_Tremens: Kolejna osoba która za dużo wiedziała o roli Kaina w śmierci Abla?
    Tak się tylko pytam, bo ostatnio coś dużo śmierci wśród ludzi którzy mogli by coś na ten temat wiedzieć, tylko patrzeć kiedy dowiemy się o masowych samobójstwach wśród operatorów połączeń satelitarnych.
    Nie żebym węszył jakiś spisek! O nie! Ale na 99% był to zamach na co mam dowody ale ich nie ujawnię by moi informatorzy również nie musieli popełnić samobójstwa.

    ~zoob2 do Delirium_Tremens: Trafne. To juz teraz wiemy dlaczego amerykańscy kongresmeni tak unikali zajęcia się ta sprawą. to obawa przed możliwością popełnienia samobójstwa kazała im ignorować temat i kazać długimi godzinami panu Antoniemu i pani Fotydze wystawać na chłodzie przed bramami ich rezydencji. A więc idąc tym tropem na powołanie międzynarodowej komisji nie ma co pan Jarosław liczyć. Ryzyko jest zbyt duże.

    ~oloolsen2009: Ja tam nie będę spekulował. Wiem tylko, że za komunistów “w demokracji”, czyli po 1989 roku i za rządów AWS i za Suchockiej i Olszewskiego i za Kaczyńskich razem wziętych nie zginęlo tyle ludzi ze służb, co zginęło za PO..

  164. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2012-12-10 (poniedziałek) @ 22:18:58 Zbrodniarze nie wykonali samobójstwa ani w piatek, ani w sobotę, musieli w poniedziałek i to na bezczelnego:
    http://fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/nie-zyje-krzysztof-zalewski-zajmowal-sie-katastrofa,1871714

  165. Jola powiedział/a

    2012-12-18 (wtorek) @ 09:06:45 I gdyby zapytać takiego Gienka,co o tym wszystkim Myśli,to co ,by powiedział-Pani,co to się na tym świecie wyrabia to tyko jeden diabeł wie i,że Bolek dodałby jeszcze,że właściwie to wszyscy jesteśmy trupami i,że to tylko kwestia czasu i,że ważne,żeby Pan Bóg ze Swiętym Piotrem nie mylili i,żeby zabierali na wieczny spoczynek w sposób nie budzący wątpliwości i podejrzeń o mataczenie i,żeby czekali na twarde dowody przeciw komuś,żeby opinia publiczna nie miała wątpliwości kto tu jest w porzo,a kto nieładnie bawi się kosztem innych

  166. 166 bojkot TVN (by the way of admin) powiedział/a

    2012-12-19 (środa) @ 08:42:54 http://wiadomosci.onet.pl/raporty/andrzej-lepper-nie-zyje/dlugi-upadek-polityczny-depresja-doprowadzily-do-s,1,5358111,wiadomosc.html

    Odkrycie michnikowego GW:
    “Kolosalne długi, upadek polityczny, procesy sądowe oraz depresja – to te czynniki zdaniem śledczych popchnęły Andrzeja Leppera do popełnienia samobójstwa. Do ustaleń prokuratury dotarła “Gazeta Wyborcza”. Twórca i przewodniczący Samoobrony zmarł 5 sierpnia 2011 roku. (….)

    Na szczęście są komentarze ciekawsze od doniesień GW, które sprowadzają czytających na ziemię:

    janos_kohoutek: zginęli w czasie rządów PO

    1. Chorąży Stefan Zielonka, rok 2009 – szyfrant w kancelarii premiera.
    Zielonka dysponował wiedzą o tajnikach łączności w NATO oraz miał
    dostęp do najściślejszych danych – zwłoki znaleziono w Wiśle.

    2. Prof. Stefan Grocholewski – ekspert od odczytywania nośników
    cyfrowych, wykrył manipulacje w nagraniach cz. skrzynek z CASY.
    “Zmarł” 31.03.2010 r.

    3. Grzegorz Michniewicz – dyr. Kancelarii Tuska. „Powiesił się” 23
    grudnia 2010 na kablu od odkurzacza, w dniu, w którym z remontu w Samarze
    wrócił samolot TU-154, który potem rozsypał się w drobny mak na
    Siewiernym

    4. Mieczysław Cieślar, “zginął w ”wypadku samochodowym”
    dokładnie 18.04.2010 r. Miał być następcą Adama Pilcha, który
    zginął w Smoleńsku. Podobno otrzymał telefon ze Smoleńska od A. Plicha
    po katastrofie.

    . Krzysztof Knyż – operator Faktów,10 kwietnia 2010 był w Smoleńsku.
    Zmarł w Moskwie 2 czerwca 2010r.Śmierć całkiem przemilczana.

    6. Prof. Marek Dulinicz – szef grupy archeologicznej – zginął 6
    czerwca 2010 w wypadku samochodowym w trakcie oczekiwania na wyjazd do
    Smoleńska.

    7. Eugeniusz Wróbel – wykładowca na Politechnice Śląskiej,
    specjalista od komputerowych systemów sterowania samolotem. Poddawał w
    wątpliwość, że wrak na Siewiernym to TU-154 o nr 101. Pocięty piłą
    mechaniczną 16.10.2010 r przez swego syna, który zdołał zabić i
    pociąć swego ojca, usunąć ślady krwi, zawieźć pocięte zwłoki do
    jeziora, wrócić i zapomnieć wszystko. Złego stanu swego “chorego
    psychicznie” syna przez ponad 20 lat nie zauważyła matka, która jest
    psychiatrą.

    8. Ryszard Kuciński – prawnik A. Leppera – “zmarł” w maju 2011
    r.

    9. Wiesław Podgórski – był doradcą A. Leppera, gdy ten był ministrem
    rolnictwa, znaleziony martwy w biurze Samoobrony pod koniec czerwca 2011 r.
    Jako przyczynę śmierci podano samobójstwo.

    10. W 2011 roku samobójstwo przez powieszenie popełnił oficer Służby
    Kontrwywiadu Wojskowego, służący w Centrum Wsparcia Teleinformatycznego
    i Dowodzenia Marynarki Wojennej w Wejherowie. Żołnierz posiadał
    najwyższą klauzulę dostępu do materiałów niejawnych.

    11. Róża Żarska – adwokatka Leppera – “zmarła” w lipcu 2011 r.
    w Moskwie.

    12. Dariusz Szpineta – zawodowy pilot i instruktor pilotażu, ekspert i
    prezes spółki lotniczej, został znaleziony martwy w łazience ośrodka
    wczasowego w Indiach. Wcześniej parokrotnie wypowiadał się w mediach w
    sprawie Smoleńska, kwestionując oficjalne ustalenia.

    13. Andrzej Lepper – „zmarł” 05.08.2011 Znaleziony we własnym
    biurze w Warszawie. „Sam się” pobił a następnie powiesił.

    14. Wszyscy z Casy

    15. Henryk Szumski (6.04.1941 – 30.01.2012) – zamordowany, generał
    broni WP, szef Sztabu Generalnego, członek Rady Bezpieczeństwa
    Narodowego

    16. Leszek Tobiasz (1957 – 10.02.2012) – niewydolność układu
    krążenia, pułkownik WSI, główny świadek w tzw. aferze marszałkowej
    (dotyczyła przekrętów Komorowskiego)

    17. Wszyscy w „katastrofie” smoleńskiej – 96 osób.

    18. Były generał GROMU Sławomir Petelicki.

    19. Marek Rosiak zamordowoany przez fanatycznego członka PO, którego podjudził Sikorski swoim “dożynaniem watahy”

    Ogółem za rządów Tuska zginęło więcej polskich generałów niż w czasie II wojny światowej. A co do samobójców to dziwna sytuacja, zawsze popełniają je w piątek, a prokuratura zawsze zleca badania na obecność środków niedozwolonych we krwi w poniedziałek, kiedy nie ma po nich śladu.

  167. Ludwik Fila powiedział/a

    2013-01-01 (wtorek) @ 06:55:35 LUDZIE SA MORDOWANI W SERVISACH POMOC,SZPITALACH ,NA AUTOSTRADACH FIRMACH RTANSPORT W TRAKACH AUTACH SA WMONTOWANE MIKROFONY KAMERY /3 RAZY CHCIELI MNIE ZAMORDOWAC PRZY TWIST PRZYCZEPA /W LEWO W PRAWO I GNIOTA KABINE KIEROWCY A AUTA PRASUJA PRZY MURZE JAK BLACHE DOKTORY NKWD DO CZYSZCZENIA USZOW MAJA 10 CNTYMETROW DRUT PO WYCAGNIECIU CZLOWIEK DOSTAJE GWIZD W GLOWIE /DYSPACZE PRACUJA DLA KGB USA -EURPA

  168. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2013-01-02 (środa) @ 22:59:24 Dość zaskakująca śmierć – redaktor Teresy Torańskiej, ponoć chorej od dawna. Dziwność polega na tym, ze zmarła, kiedy zajęła się katastrofą smoleńską, o której miała zamiar napisać książkę. Czyżby ktoś wygadał jakieś szczegóły, których nie powinna usłyszeć?
    A może niebiosa zadecydowały, ze ktoś kto o ekshumacjach w Katyniu mówił “wykopki” nie zasługuje, żeby go nosiła święta polska ziemia?

    Najbardziej znane są jej wywiady z odsuniętymi od władzy komuchami. Tu komentarze nie pozostawiają złudzeń, co do “wybitnej” dziennikarki http://forum.interia.pl/nie-zyje-teresa-toranska-miala-69-lat-komentarze,catId,1895,dId,2139605

  169. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2013-01-02 (środa) @ 23:01:27 Dość zaskakująca śmierć – redaktor Teresy Torańskiej, ponoć chorej od dawna. Dziwność polega na tym, że zmarła, kiedy zajęła się katastrofą smoleńską, o której miała zamiar napisać książkę. Czyżby ktoś wygadał jakieś szczegóły, których nie powinna usłyszeć?
    A może niebiosa zadecydowały, że ktoś kto o ekshumacjach w Katyniu mówił “wykopki” nie zasługuje, żeby go nosiła święta polska ziemia?

    Najbardziej znane są jej wywiady z odsuniętymi od władzy komuchami. Tu komentarze nie pozostawiają złudzeń, co do “wybitnej” dziennikarki http://forum.interia.pl/nie-zyje-teresa-toranska-miala-69-lat-komentarze,catId,1895,dId,2139605

  170. Kronikarz powiedział/a

    2013-01-02 (środa) @ 23:34:38 mistrzyni koszernego wywiadu…

  171. Marucha powiedział/a

    2013-01-07 (poniedziałek) @ 10:10:13 Lista nagłych zgonów:Tadeusz Peplinski, Prezes Stowarzyszenia Bezprawiu i Korupcji STOP
    06/01/2013

    Kategoria: Zawal.
    Miejsce znalezienia zwłok: samochód.
    Tadeusz Pepliński, radny powiatu starogardzkiego zmarł w piątek. Był pomysłodawcą i prezesem Stowarzyszenia Bezprawiu i Korupcji STOP. Miał 58 lat.
    Tadeusz Pepliński był radnym w Radzie Powiatu Starogardzkiego drugą kadencję. Wcześniej pełnił tę funkcję w latach 2002-2006. Ponownie został wybrany w 2010 roku, kiedy to startował z listy Prawa i Sprawiedliwości.Jak podaje portal kociewiak.pl radnego znaleziono w samochodzie znajdującym się na jezdni w okolicach miejscowości Korne, na trasie Kościerzyna – Bytów. Przyczyny śmierci wyjaśni sekcja zwłok, która odbędzie się w przyszłym tygodniu.Był też prezesem i pomysłodawcą Stowarzyszenia Bezprawiu i Korupcji STOP oraz pierwszym komendantem Straży Miejskiej w Starogardzie. Zmarł w wieku 58 lat.
    http://gazetawarszawska.com/2013/01/06/lista-naglych-zgonowtadeusz-peplinski-prezes-stowarzyszenia-bezprawiu-i-korupcji-stop/

  172. Marucha powiedział/a

    2013-01-10 (czwartek) @ 07:34:00 Śmierć w Prokuraturze Generalnej – Marek Adamczyk 2013.01.09

    Prokuratura Rejonowa w Garwolinie sprawdza okoliczności śmierci prok. Marka Adamczyka z Prokuratury Generalnej. Pierwsze ustalenia wskazują [jak zawsze – Marucha] na samobójstwo.

    Prokurator Marek Adamczyk, wiceszef Departamentu Postępowania Sądowego w Prokuraturze Generalnej, został odnaleziony martwy wczoraj rano w swoim mieszkaniu. Zwłoki znalazła jego żona. – Wstępne ustalenia śledztwa, oględziny miejsca zdarzenia, oględziny zwłok, relacje osób bliskich, wskazują, że było to samobójstwo przez powieszenie – powiedziała nam prok. Krystyna Gołąbek, rzecznik prokuratury w Siedlcach.

    Jak wskazała, na ciele zmarłego nie ujawniono żadnych obrażeń wskazujących na udział osób trzecich. Na miejscu był obecny prokurator, który dokonywał oględzin miejsca zdarzenia. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Garwolinie. Jak wyjaśniła prok. Gołąbek, śledczy tak jak w przypadku każdej śmierci samobójczej muszą zweryfikować, czy targnięcie się na własne życie nie było działaniem pod namową lub czy nie odbyło się z pomocą osób trzecich.

    Prokurator Marek Adamczyk w marcu 1988 r. został zarejestrowany przez Wojskową Służbę Wewnętrzną jako oficer rezerwy kontrwywiadu WSW z przydziału mobilizacyjnego. Kartę podpisał szef Wydziału III Zarządu V Szefostwa WSW. W maju 1988 r. został upoważniony do prac tajnych (wg obowiązujących przepisów prawnych przeszkolenie wojskowe w Szkole Podchorążych Rezerwy i Szkole Oficerów Rezerwy nie jest służbą w organach bezpieczeństwa państwa).

    Nasz Dziennik 10.01.2013

  173. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2013-01-10 (czwartek) @ 10:09:44 http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=8247&Itemid=100

    Śmierć prawniczki ENEI
    [znów ta Elektrownia Kozienice… md]

    Stanislas Balcerac http://monsieurb.nowyekran.pl/post/78101,smierc-prawniczki-enei

    Kilka dni temu [październik 2012 md] odebrała sobie życie młoda prawniczka Dominika Uberman Los rzucił byłą podwładną Dariusza Mioduskiego (człowieka Jana Kulczyka) w ramiona prezesa ENEI, spółki na celowniku Kulczyka. Czy Uberman była polską Anną Chapman ?

    Błyskotliwa kariera i życie Dominiki Uberman zakończyły się kilka dni temu. Uberman powiesiła się. Uberman była młodą zdolna prawniczką, która wspinała się po szczeblachkarieryw prestiżowych warszawskich kancelariach prawnych: najpierw Allen & Overy a następnie Cameron McKenna.

    W Cameron McKenna pracował także przez dziesięć lat (1997-2007) Dariusz Mioduski, aktualny prezes Kulczyk Investments SA. Mioduski był tzw. partnerem wykonawczym, czyli szefem, do tego odpowiedzialnym za sektor energetyczny. W Cameron McKenna partnerem została też Uberman.
    (…)

  174. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2013-01-20 (niedziela) @ 12:50:51 http://fakty.interia.pl/polska/news/z-kim-lataly-polskie-vip-y-powazna-wpadka-sluzb,1884986,3
    Właściciel firmy lotniczej, która przewoziła VIP-ów – polityków oraz menedżerów największych firm – ponad rok temu popełnił samobójstwo podczas wakacji w Indiach

  175. Gość powiedział/a

    2013-02-08 (piątek) @ 11:04:14 Barbara Osmólska, kadrowa PWN-u, z którym się identyfikowała, prawdopodobnie zorientowała się, że dokonywana “prywatyzacja PwN” w 1992 roku to zwykła grabież, zaczęła działąć. Ponieważ “prywatyzujący” dopiero zaczynali “rabunek” PRL, a PWN był b. bogatą firmą, udawali że chcą z nią rozmawiać, po 2-3 “rozmowach” upozorowali samobójstwo, uprzednio prawdopodobnie wlewając jej alkohol (tak jak D. Ratajczakowi).
    Ciało wyłowiono z Wisły w 1993 roku.

  176. Gość powiedział/a

    2013-02-08 (piątek) @ 11:13:06 Jolanta Brzeska zaczęła działać społecznie, gdy kamienica w której zamieszkiwała od 5 maja 1951 nie została oddana 26 kwietnia 2006 spadkobiercom przedwojennych właścicieli. W maju 2006 pełnomocnik spadkobierców samowolnie i jednostronnie rozwiązał umowę najmu kwaterunkowego i po raz pierwszy podniósł czynsz. W ciągu trzech miesięcy lokatorzy zaczęli być szykanowani, a pełnomocnik spadkobierców jednoznacznie dawał do zrozumienia, że chce doprowadzić do wyprowadzki wszystkich lokatorów z nakazem kwaterunkowym. Wkrótce zdesperowani małżonkowie Brzescy wraz z innymi rodzinami będącymi w podobnej sytuacji zainicjowali założenie Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów
    Od powstania Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów Jolanta Brzeska uczestniczyła w protestach związanych z realizacją wyroków eksmisyjnych, które wielu lokatorów sprywatyzowanych mieszkań wyprowadzały na przysłowiowy bruk. Poprzez swoje zaangażowanie stanowiła wsparcie moralne oraz służyła samodzielnie zdobytą wiedzą prawną. Prowadziła też rejestr spraw eksmisyjnych, ich postępu i przebiegu. Wraz z pozostałymi członkami Stowarzyszenia wielokrotnie uczestniczyła w obradach Rady Miasta domagając się przyjęcia i realizacji postulatów związanych z obroną lokatorów.
    1 marca 2011 Jolanta Brzeska wyszła z domu i przez bliskich została uznana za zaginioną, córka zgłosiła zaginięcie na komendzie policji. Sześć dni później połączono zgłoszenie zaginięcia ze znalezieniem przez spacerowicza spalonych zwłok kobiecych. Badania genetyczne potwierdziły, że zwęglone ciało należało do zaangażowanej w obronę lokatorów Jolanty Brzeskiej. Śmierć Jolanty Brzeskiej nie została wyjaśniona, nie ustalono czy było to samospalenie, czy też działaczka została zamordowana a następnie podpalona.

  177. Gość powiedział/a

    2013-02-08 (piątek) @ 15:14:29 http://niepoprawni.pl/content/franciszek-budzik-diecezja-samobojstw-ksiezy-nominacja-biskupa-skworca-do-katowic

  178. Gość powiedział/a

    2013-02-08 (piątek) @ 15:16:03 cd
    Wiele lat po męczeńskiej śmierci ks. Jerzego, jej pierwociny zaczął tworzyć zmarły nagle i w dziwnych okolicznościach ksiądz Jancarz. Znaczącym było zainicjowanie trwających po dziś dzień pielgrzymek środowisk pracowniczych do Sanktuarium Narodowego na Jasnej Górze.

  179. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2013-02-20 (środa) @ 20:08:08 http://niezalezna.pl/38655-jak-zginal-szyfrant-zielonka-wstrzasajace-informacje-gazety-polskiej

  180. Mati Rani powiedział/a

    2013-02-24 (niedziela) @ 01:14:25 Pisza aby miec zawiadomienie jak bedzie cos nowego w temacie.. ci co pyskuja na 166 B tu nie zagladaja…

  181. Analityk powiedział/a

    2013-04-19 (piątek) @ 03:29:56 @166 Bojkot TVN #177

    Cytat
    (…)
    … prokuratura zawsze zleca badania na obecność środków niedozwolonych we krwi w poniedziałek, kiedy nie ma po nich śladu.
    (…)
    Tych wszystkich prokuratorów trzeba wsadzic do pie.dla za współudział w zabójstwie poprzez zacieranie sladów.

  182. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2013-04-29 (poniedziałek) @ 22:57:29 http://lotniczapolska.pl/Waclaw-Nycz–Mistrz-swiata-i-Europy,29092
    Wszyscy jakoś tak bez emocji i podejrzeń przyjęli śmierć wielokrotnego mistrza świata w lataniu precyzyjnym w wypadku drogowym.
    166 jakoś nie może uwierzyć, że człowiek o niesamowitym refleksie, wzroku, w wieku zaledwie 59 lat ginie na szerokiej warszawskiej drodze, którą zapewne jechał niejednokrotnie, trafiając precyzyjnie w filar wiaduktu. Gdyby ktoś usiłował przewidzieć taką jego śmierć, byłby uważany za wariata.

    Kogo szkolił Wacław Nycz? Jak oceniał katastrofę smoleńską? Jak oceniał katastrofę CASY? Czy przestrzegał LOT-owskiego zakazu komentowania katastrof?
    Skąd dokąd jechał?
    Dziennikarze w doniesieniach zaznaczali łaskawie, że zginął najlepszy polski pilot, ale jakoś nie poszukiwali związków W.Nycza z pilotami z CASY ani Tu-154M 101.
    Pan boleściwy prezydent nie był przepytywany na okoliczność czy ofiara wypadku też potrafiła latać na wrotach od stodoły,
    Ciekawe, czy jakiś inny polski pilot zginął w wypadku samochodowym?

    Tymczasem warto zajrzeć tu:
    …23 czerwca 2010 r. śp. Remigiusz Muś ponownie zeznawał w smoleńskim śledztwie. Pierwszy raz został przesłuchany już 10 kwietnia. W czerwcu podtrzymał wcześniejsze zeznania i dodał kilka faktów w odpowiedzi na pytania ppłk. Karola Kopczyka, najważniejszego prokuratora w śledztwie smoleńskim, pierwszego referenta w tej sprawie. (…)
    http://wpolityce.pl/wydarzenia/39465-ujawniamy-co-mowil-remigiusz-mus-w-smolenskim-sledztwie-obszerne-fragmenty-zeznan-opis-miejsca-katastrofy-godzine-po-zdarzeniu

  183. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2013-05-24 (piątek) @ 17:59:42 http://szymowski.nowyekran.net/post/92938,kolejna-zagadkowa-smierc-w-sprawie-ksiedza-popieluszki

    Tydzień temu zmarł emerytowany milicjant, który jako pierwszy poznał część prawdy o zbrodni. Choć śmierć mogła nastąpić bez udziału osób trzecich to jednak pewne fakty zastanawiają.

    Pogrzeb Romana Nowaka odbył się w Toruniu tydzień temu, kilka dni po jego śmierci. Nowak miał 58 lat i nie skarżył się na problemy zdrowotne. Miał co prawda bardzo skomplikowane życie rodzinne (pierwsza żona i córka wyjechały do Kanady i zerwały z nim kontakt), jednak w ostatnich latach wiódł życie szanowanego emeryta. I sporo podróżował.

    W latach 80. Roman Nowak pełnił służbę w toruńskiej komendzie. Był wtedy milicjantem i opiekunem psa tropiącego i często wyjeżdżał na miejsce przestępstw, aby zabezpieczyć do badań ślady zapachowe. 19 X 1984 roku, po godzinie 22. Nowak został wezwany do miejscowości Górsk w pobliżu Torunia, gdzie kilkadziesiąt minut wcześniej uprowadzono księdza Jerzego Popiełuszkę. Nie został przesłuchany ani przez sąd ani przez prowadzących wówczas sprawę prokuratorów. Zeznania złożył dopiero prawie 20 lat później przed prokuratorem Andrzejem Witkowskim z IPN, który prowadził śledztwo w sprawie tej zbrodni. Z protokółu przesłuchania Nowaka wynika, że pies podjął ślad zapachowy w samochodzie księdza, przeszedł 244 metry wzdłuż drogi i zgubił ślad przy bocznej drodze. Próby powtarzano trzykrotnie, za każdym razem z takim samym rezultatem. Nowak zeznał, iż wskazywało to na to, że ksiądz Popiełuszko został wyprowadzony z samochodu i przeprowadzony dalej, do auta, które stało przy drodze odchodzącej w bok. To zaś oznaczało, że jego porywaczy musiało być więcej, a cały przebieg uprowadzenia wyglądał inaczej niż zeznawali skazani później esbecy.
    ………………..

  184. Gość powiedział/a

    2013-06-10 (poniedziałek) @ 13:13:55 ad. 157
    Na podst: http://gazetawarszawska.com
    W dniu 22 sierpnia br. zmarł od ran poniesionych w wypadku samochodowym X. Tadeusz, gorący orędownik Jezusa Chrystusa Króla Polski. X. Tadeusz był postulatorem procesu beatyfikacyjnego Rozalii Celakówny. Był autorem wielu opracowań na temat spraw Kościoła, należał do nielicznych kapłanów, którzy odważyli się wypowiadać o Soborze Watykańskim Drugim, jako przyczynie zła w Kościele Świętym. Śmierć ta jest kolejną nagłą śmiercią całej już rzeszy godnych kapłanów Kościoła Świętego w Polsce, w okresie po II Wojnie Światowej, a co daje asumpt do zastanowienia się nad tym, czy obecny stan jest stanem pokoju, jak to daje się nam zwodniczo kontemplować. Jeżeli śmierć ta jest zbrodnią, to X. Tadeusz jest już zbawiony, jako ten, który dodał życie za Chrystusa.
    cyt. “Właśnie rozmawiałem z osobą, która dowiedziała się, że TIR, który najechał na samochód księdza wyraźnie celował w bok kierowcy samochodu. Nie wiem od kogo wyszła ta informacja, ale jeśli to była współpasażerka, to nie powinna bać się ujawnić tych szczegółów prokuraturze. Na pewno znane są dane kierowcy TIR-a i powinien on zostać dokładnie przesłuchany z użyciem środków nadzwyczajnych jak wykrywacz kłamstw. Zabójstwa za pomocą samochodów ciężarowych są powszechną metodą używaną przez wszelakie służby. Jeszcze raz podkreślam, że jest to informacja nieoficjalna.

  185. Grzegorz Rossa. powiedział/a

    2013-06-10 (poniedziałek) @ 13:18:21 Dlaczego zostało utajnione nazwisko ofiary?

  186. Gość powiedział/a

    2013-06-10 (poniedziałek) @ 13:19:46 ZAGADKOWA ŚMIERĆ KAPŁANA, księdza Durdy
    31.07.2007 , powt. 24 sierpnia 2012
    [przypominam w związku z zabójstwem ks. Tadeusza Kiersztyna.
    Tamtej śmierci NIE WYJAŚNIONO/ M. Dakowski, 24 sierpnia 2012]
    [długo szukałem świadków potwornej śmierci świątobliwego i odważnego Kapłana. W Nowym Sączu i diecezji natknąłem się na strach i milczenie… Omerta??. Dlatego publikuję tekst p. Koczwary. Proszę o wszelkie dane mogące wyświetlić tę zbrodnię. Poniżej tekstu p. Koczwary zamieszczam życiorys kapłana z Wikipedii Bardzo proszę przeczytać! MD]
    IŚCIE ZAGADKOWA ŚMIERĆ KAPŁANA ks dr Waldemara Durdy
    Jak podaje Gazeta Krakowska oraz Regionalny Serwis Informacyjny z Nowego Sącza, w dn 15 czerwca z parafii św. Małgorzaty dotarła wiadomość o śmierci prepozyta kapituły nowosądeckiej i proboszcza tejże parafii ks dr Waldemara Durdy. Okoliczności śmierci jak podają serwisy, wskazują na samobójczą śmierć przez powieszenie. Prokuratura i policja nie wypowiada się na temat zdarzenia a lokalna kuria metropolitalna informuje o rzekomej, trwającej od kilku tygodni depresji, lakonicznie stwierdza, że oficjalny komunikat bpa tarnowskiego będzie odczytany w niedzielę 17 VI, polecając duszę ks. Durdy modlitwie i Bożemu Miłosierdziu.
    A jak wygląda prawda i jakie są reperkusje dotyczące powyższego? Otóż, ksiądz dr Waldemar Durda, ur. w 1959 r., wyświęcony na kapłana w 1984, to proboszcz 25-tysięcznej parafii św. Małgorzaty w Nowym Sączu, drugiej pod względem wielkości w diecezji tarnowskiej. Doktorat z teologii duchowości ukończył po studiach w Rzymie, kustosz sanktuarium Przemienienia Pańskiego, działacz społeczny i człowiek cieszący się nieposzlakowaną opinią wśród wiernych oraz duchownych, których tylko na samej plebanii parafii św. Małgorzaty mieszka 17-stu (!).
    Niestety, ów wielkiego serca i głębokiego patriotyzmu duchowny, od wielu lat skonfliktowany był z miejscowym ordynariuszem bp Wiktorem Skworcem który należy do tzw biskupów liberałów, trudniących się rozbijaniem Kościoła i eliminacją co szlachetniejszych duchownych. To ów Skworc swego czasu zabronił księdzu profesorowi Jerzemu Bajdzie wykładów w miejscowym seminarium duchownym – mszcząc się za jego artykuły w “Naszym Dzienniku”. To ów Skworc od wielu lat blokuje budowę pomnika Chrystusa Króla, a należy pamiętać, że śp. ks. dr Waldemar Durda wchodził w skład komitetu budowy tegoż pomnika.
    Z wiarygodnych źródeł, pochodzących od kapłanów współmieszkańców wiadomo, że na kilka dni przed śmiercią, ks. Durda otrzymał nakaz od bp Wiktora Skworca, aby w ciągu trzech dni opuścił parafię, bez podania przyczyny i uzasadnienia takiej decyzji. Czy w takim razie kapłan zagroził odmową i ewentualnym procesem w Rzymie, jak w przypadku innego duchownego, wykładowcy KUL-u, który po odebraniu misji kanonicznej przez miejscowego abp Józefa Życińskiego, nota bene poprzednika Skworca w Tarnowie, procesuje się z metropolitą i w sądach kanonicznych w Watykanie, i w cywilnych w Polsce, tego nie da się jednoznacznie, przynajmniej na razie, stwierdzić. Jedno jest pewne, od początku lat 90, kiedy to diecezją zawiadywał Życiński, to już bodajże siódma, rzekomo samobójcza śmierć kapłana (przez powieszenie) w diecezji tarnowskiej. I jakoś tak się dziwnie składa, że zdarzenia dotyczyły tych kapłanów, którzy byli w ostrej opozycji do biskupów agentów, jak Życiński i Skworc.
    Dziwne i zastanawiające jest również to że media zupełnie milczą w tej sprawie. Oprócz lokalnych, niskonakładowych pism, nikt nie zamieszcza choćby jakiejkolwiek wzmianki na temat śmierci bardzo znanego, popularnego i niezwykle cenionego kapłana w diecezji tarnowskiej, a szczególnie poważanego w Nowym Sączu.
    Kuria metropolitalna nie chciała nawet udzielić informacji o uroczystościach pogrzebowych a wszystko otoczone jest niemalże masońską woalką tajemniczości. Sama forma śmierci księdza dr Durdy i jego poprzedników (powieszenie, dla szyderstwa –na stule!! MD]) też jakoś wymownie świadczy i przemawia bardziej za rytualnym mordem niż zbiegiem okoliczności. Kto, jak kto, ale ksiądz katolicki nie tylko raczej daleki jest od samobójczych zapędów, co już na pewno od haniebnej formy judaszowskiego samozatracenia, w przeciwieństwie do tych, którym zależąc na śmierci duchownego, może zależeć i na pohańbieniu, i profanacji, a bardziej jeszcze na zastraszeniu pozostałych niepokornych. [W diecezji lubelskiej, za czasu „panowania” Życińskiego było już cztery przypadki „samobójczej” śmierci księży].
    Czy gdyby jakakolwiek śmierć samobójcza miała miejsce np. w siedzibie Radia Maryja w Toruniu, media też tak solidarnie by milczały? Obawiam się, że byłaby to wiadomość, która przez kilka dni nie schodziłaby z pierwszych stron gazet zarówno w kraju, jak i za granicą. A komentarzom nie byłoby końca.
    A zatem, kto naprawdę stoi za śmiercią kapłana i kim jest bp Wiktor Skworc, który w latach 70, będąc alumnem seminarium duchownego był na szkoleniu w NRD !!!

  187. Gość powiedział/a

    2013-06-10 (poniedziałek) @ 13:21:47 Re 196
    Chodi o X Tadeusza Kiersztyna, jedyna wskazówka, że chodziło o X Tadeusza Kiersztyna to było ad 157.

  188. 166 bojkot TVN powiedział/a

    2013-06-16 (niedziela) @ 00:18:42 Kolejna zmarnowana śmierć mężczyzny, który powinien czynnie bronić swojego domu, dobytku, rodziny, być bojownikiem. teraz żydowska mafia obciąży rodzinę kosztami wydobywania samochodu z zalewu.

    http://niepoprawni.pl/blog/2334/wina-za-odebranie-sobie-zycia-obarczyl-pracownikow-urzedu-skarbowego

    Samochód powinien być pociskiem przeciwko Urzędowi Skarbowemu. Desperat powinien wjechać tam w chwili, kiedy szef urzędu wychodzi. Jego koledzy inni naczelnicy US z plemienia żmijowego skończyliby praktykami okradania Polaków całkiem jak Palestyńczyków

    Tymczasem kanalie żyją, a porządny facet skończył z sobą, ku uciesze urzędników skarbowych, zadowolonych, że mają z głowy problem, oskarżyciela, lub świadka.

  189. Grzegorz Rossa. powiedział/a

    2013-06-16 (niedziela) @ 19:20:23 Powinien był wytwarzać paliwa:

    http://solidarni2010.pl/2430-grzegorz-rossa-wytwarzanie-paliw-plynnych-i-gazowych-sposobem-przyzagrodowym-ze-zloza-wegla-pod-ziemia.html

    Gdyby wytwarzał paliwa, to by żył.

  190. Marucha powiedział/a

    2013-07-25 (czwartek) @ 10:53:13 Prawdopodobnie na listę powinno się również wpisać Roberta Larkowskiego, publicystę:

    http://marucha.wordpress.com/2013/07/23/tajemnicza-smierc-larkowskiego/

  191. czaruś powiedział/a

    2013-08-02 (piątek) @ 09:00:28 19.07.2013 r. Małgorzata Powszek – radna PIS z Krośniewic. Powieszona na drzewie w lesie, zostawiła list pożegnalny. Społecznica. Dzień wcześniej wójt i sekretarz zwyzywali ją, że “dezinformuje ludność, jakoby pod miasteczkiem miała powstać spalarnia śmieci, a nie bezpieczna dla środowiska instalacja”. Tak bardzo się przejęła tą awanturą, że zaraz poszła się powiesić.!!!??? Śledczy oczywiście już od razu nie mają cienia wątpliwości, że sama skróciła sobie życie.

One thought on “Lista śmierci

Możliwość komentowania jest wyłączona.