Sami swoi na menorze
22 styPoselski ranking najwybitniejszych polityków III RP

Donald Tusk i Jarosław Kaczyński – ciągle dwaj czołowi politycy w Polsce. Fot. PAP
Zobacz także
- Donald Tusk: “Możemy rządzić sami”
- Jarosław Kaczyński: Wolę PO od Palikota
- Kwaśniewski: Dziś polityka ma złą aurę
Większość posłów za najwybitniejszego polityka III Rzeczypospolitej uważa… lidera swojej partii – pokazała sonda „Newsweeka”, w której wzięło udział 243 parlamentarzystów ze wszystkich sejmowych ugrupowań.
Aż 40,4 proc. posłów PO na najlepszego polityka po 1989 roku wytypowało Donalda Tuska. Jeszcze lepsze notowania w swojej partii ma wicepremier Waldemar Pawlak, na którego głos oddała ponad połowa ludowców. Nie lada dylemat mieli za to rozdarci między Jarosławem a Lechem Kaczyńskim posłowie PiS, jednak ostateczne zwycięstwo przypadło prezesowi. – Jarosław Kaczyński► to Kazimierz Górski polskiej polityki. Zawsze perfekcyjnie przygotowany, fenomenalny w występach na żywo, na przykład podczas przesłuchania przed komisją śledczą – zachwyca się Jan Tomaszewski z PiS.
>>>Wszystko o Donaldzie Tusku na Fakt.pl
To, że posłowie najwyżej cenią swoich politycznych przywódców, nie dziwi dr. Rafała Chwedoruka, politologa z Uniwersytetu Warszawskiego. – Tożsamość każdej partii budowana jest wokół lidera. Partia nie może przetrwać bez mitów i legendarnych postaci – wyjaśnia.
Dla lewicy prawdziwym mitycznym bohaterem jest Aleksander Kwaśniewski►, któremu posłowie SLD i Ruchu Palikota bez wahania przyznali tytuł najwybitniejszego polityka III RP. – Kwaśniewski to niedoceniany architekt, który zbudował wizję Polski w Unii Europejskiej – poetycko uzasadnia swój wybór Jerzy Wenderlich z SLD. Byłego prezydenta doceniają nawet jego polityczni przeciwnicy. – To na pewno najzręczniejszy polityk ostatniego dwudziestolecia – mówi jeden z posłów PiS, który wcześniej kilkakrotnie upewniał się, że jego nazwisko nie pojawi się w tekście. Dopiero w połowie pierwszej dziesiątki rankingu znalazło się miejsce dla politycznych ikon okresu transformacji. – Dla wielu posłów Wałęsa czy Mazowiecki należą do historii, dlatego często ich nazwiska nie są łączone z III RP – komentuje dr Krzysztof Karolczak, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Motylem była…
22 styNie wrócą te lata ……
kryska, 22 stycznia, 2012 – 15:07
- “Zwiodła mnie piosenka. Ona była moją pierwszą miłością” – mówi Irena Jarocka o początkach swej kariery estradowej.
W połowie lat 60. debiutowała w najlepszych ówczesnych klubach studenckich Wybrzeża – “Zak” i “Rudy Kot”.
- “Nie zamierzam robić wielkiej kariery w Ameryce, poprostu chcę dalej dawać ludziom radość moim śpiewaniem. Nie chciałabym tylko karierze poświęcić mego życia w USA” — twierdzi polska gwiazda, która podkreśla wielokrotnie w wywiadach, jak ważna jest dla niej rodzina, dom w Teksasie, będący jej “wymarzonym miejscem spokoju i bezpieczeństwa”.
http://www.poland.us/strona,9,258,0.html
Irena Jarocka trzy miesiące temu przeszła poważną operację.
Piosenkarka w stanie ciężkim trafiła do szpitala.
Przegrała ze śmiertelną chorobą.
W sobotę (21 stycznia) w wieku 66 lat zmarła.

Źródło: Niepoprawni.pl
Dodzie nie odpowiada kraj rządzony przez jej ziomali
22 styDoda wyjeżdża i apeluje: Uciekajcie z tego kraju!
2012-01-22 | Ostatnia aktualizacja: 13:40 | Komentarze: 424 | skomentuj
Doda chce wyjechać z Polski i zachęca wszystkich do emigracji / AKPA
Polska nie daje żadnego wsparcia, nie pozwala czuć się sobą, a wszystko, co obiecuje, to zgnuśnienie – Doda w rozmowie z “Newsweekiem” nie kryje rozczarowania swą ojczyzną. Dlatego postanowiła wyjechać.
W Polsce nikt cię nigdy nie doceni! Tutaj nie będziesz mógł się rozwijać, zawsze będą ciągnąć cię do szeregu i porównywać do innych. Tutaj nigdy nie będziesz miał żadnego wsparcia i nigdy nie będziesz mógł czuć się sobą – mówi w rozmowie z “Newsweekiem” Doda.
Piosenkarka, która niedawno została skazana przez sąd na grzywnę za słowa wypowiedziane w czasie wywiadu z Dziennikiem.pl o “naprutych winem” i “palących jakieś zioło” autorach Biblii, przekonuje, że nie pasuje do polskiej rzeczywistości. Boję się, że zgnuśnieję. Chciałabym wymieniać energię, a nie tylko dawać – żali się.
Doda, a tak naprawdę Dorota Rabczewska, przyznaje, że decyzję o wyjeździe podejmuje “i tak 10 lat za późno”. A kiedy dokładnie chce się pożegnać z Polską? “Niebawem”. Wszystkim młodym ludziom, którzy mają talent i urodzili się w Polsce, a chcą robić karierę w show-biznesie, radzę, żeby kupowali pierwszy lepszy bilet i uciekali z tego kraju – stwierdza w rozmowie z “Newsweekiem” piosenkarka.
Źródło: Newsweek
Grabież Libii ma swoje negatywne konsekwencje czyli antyamerykańskiej rewolty ciąg dalszy
22 stySzef NRL ostrzega: Libia może osunąć się w “bezdenną otchłań”
dzisiaj, 14:50 KDP / PAP
Mieszkańcy miasta zdewastowali samochód szefa NRL. Fot. Reuters
Szef Narodowej Rady Libijskiej (NRL) Mustafa Dżalil ostrzegł, po sobotnim wdarciu się protestujących na teren kompleksu administracyjnego w Bengazi, że Libii może grozić osunięcie się w “bezdenną otchłań”.
Dżalil na konferencji prasowej w Bengazi powiedział, że po sobotnich protestach, które przerodziły się w szturm na biura rządu, przyjął dymisję burmistrza miasta i zapowiedział wybory na to stanowisko. Tak jak większość libijskich urzędników, burmistrz był mianowany.

0:47 min
Libia: ostre protesty mieszkańców Bengazi – W Bengazi, którego mieszkańcy od tygodni protestują, domagając się od nowych władz Libii przejrzystości i sprawiedliwości, w sobotę sfrustrowani powolnym tempem reform wdarli się na teren kompleksu administracyjnego i ograbili biura Narodowej Rady Libijskiej. (kdp) – Reuters
Ostrzegł, że protestujący ryzykują podważeniem i tak kruchej stabilizacji w Libii, co grozi “osunięciem się kraju w bezdenną otchłań”. Dodał, że “za tymi protestami jest coś, co nie jest dobre dla kraju”.
Odnosząc się do żądań protestujących, którzy uważają, że rząd czyni zbyt mało, zaapelował o więcej czasu.
NRL ma poparcie zachodnich mocarstw, które pomogły obalić reżim płk. Muammara Kadafiego, ale nie została wyłoniona w wyborach, powolnie przywraca służby publiczne. Część Libijczyków twierdzi, że na zbyt wielu członkach władz ciążą dawne powiązania z Kaddafim.
W sobotę wieczorem tłum domagający się ustąpienia NRL porozbijał okna i wdarł się do biur tymczasowego rządu w Bengazi, w czasie gdy znajdował się tam sam Dżalil i ministrowie. Był to najpoważniejszy wybuch gniewu ludności wobec nowych tymczasowych władz od czasu obalenia Kaddafiego.
- Naród nie daje rządowi dość czasu, a rząd nie ma dość pieniędzy. Może są i opóźnienia, ale rząd pracuje dopiero od dwóch miesięcy. Dajcie mu szansę, przynajmniej dwa miesiące – powiedział.
Zobacz ciekawe wideo:
“Śmiechu warte doświadczenia”

3:47 min
Polskie doświadczenia inspirują liderów Arabskiej Wiosny – Kiedy Egipt, Tunezja i Libia rozpoczęły proces transformacji ustrojowej od dyktatury do demokracji, mogło się wydawać, że kraje te będą się wzorować na Ameryce. Jednak tak się nie stało. Ameryka nadal budzi w świecie arabskim zbyt duże kontrowersje. Zamiast w USA, wiele krajów arabskich szuka inspiracji w Polsce. Dlaczego? (kdp) Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta – CNN
Więcej reportaży, komentarzy i ciekawostek – zobacz wideo!
Autor: KDP
Źródła: PAP
Wasze komentarze (93)
~123:
W dniu 10.01.2012 roku liderzy Libii (rząd) zawarli (nielegalne) porozumienie (umowę) z Organizacją Narodów Zjednoczonych (UN), które zezwala na wejście (wjazd) na terytorium kraju cudzoziemskich wojsk (zachodnich). Jak okazuje się, liderzy Libii (rząd), którzy nie są w kraju akceptowani, nie są … rozwiń całośćtolerowani, nie są uznawani, którzy nie zostali w kraju wybrani, zawarli porozumienie (umowę) w trybie pilnym (skrycie, ukrycie, lekceważąc władze plemienne), bo bez ingerencji, interwencji obcych wojsk (zachodnich) nie są w stanie kierować krajem. zwiń
~antyklerykał:
w końcu oligarchom reżimu watykańskiego NATO o to chodziło, liczą się tylko zyski !!!!!!!
„Pospólstwo w Polsce ludzką tylko postawą od nierozumnych się różni zwierząt … jest bałwochwalcze w ostatnim stopniu …
Wszystko zwala na Boga, od którego nieustannych chce cudów Oto takie są skutki bałamutnej … rozwiń całośćnauki duchownych”…
Stanisław Staszic (1755-1826)
więcej na www.ustronie rumburaka oraz artykuł “USTASZE, Chorwacja i Faszyzm – Ante Pavelić a Zbrodnie i Mordy” …
zwiń
~123:
zywódca szczurzego rządu Libii Mustafa Abdeldżalil, zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa narastającego w kraju chaosu, podpisał porozumienie z NATO o rozmieszczeniu w kraju 350 000 żołnierzy USA. Obecnie są oni przerzucani z Iraku do miasta Kano w północnej Nigerii, skąd następnie trafić mają do Libii.
~mixer:
za mało pieniedzy mają?a gdzie ponad 140 miliardów gotówki? a gdzie miliardy ulokowane w firmach Europy i świata?
~Józek z Lublina:
Szef NRL ostrzega: Libia może osunąć się w “bezdenną otchłań”../..niech wam, jakże ….”życzliwi” Włosi, Francuzi, Amerykanie, Turcy…..podeślą kilkanaście…..bombowców…do “zamknięcia przestrzeni lotniczej” i niech zbombardują te…niepokorne miasta, wszak mają oni w tym doświadczenie, ot … rozwiń całośćchociażby z ostatnio udzielonej wam ….”pomocy”… To się dopiera zaczyna, to sie dopiero zaczyna, zobaczycie co sie niebawem będzie wyprawiać – Jeszcze nie jeden raz zatęsknicie za …Kadafim, zobaczycie… zwiń
~orgazm donka:
A buahhaahah… frajerstwo.. jeszcze beda plakac za Kadafim. A rzad wmerykanski powinnien byc pociagniety do odpowiedzialnosci za sytuacje tych ludzi. Jak to libia nie ma pieniedzy buahahahaa…. buahhahaa…i to samon czeka polaczkow poddanych zydom buahhaa….
~alein3:
jesli bedziecie sie trzymac z daleka od zlodziejokracji i innych kapitalizmow bedziecie mieli szanse
~aj waj:
jeszcze zatęsknią za kadafim , a uwierzyli w prawdy z i nternetu. A nie minęło rok od rozróby
pastor6661 Onet Zobacz profil
20 minut temu użytkownik ~kapała napisał:
Nie jest żadną sztuką wywołać rewolucję w danym państwie ale sztuką jest ja umiejętnie ostudzić i wyciszyć bez rozlewu krwi, ażeby wyszła na korzyść i zdrowie “polityczne” jego Obywateli.
trzeba ogłupiając naród go zniewolić a także skłócić aby utrzymać ich w walce przeciw sam sobie
wykorzystując do tego celu wszelkie media oraz szkoły oraz bezdenne głupią władze
przykład Polska
czy można się dziwić ze później taka taka ofiara losu lub inna ląduję w glebę w ziemie Smoleńską?
… rozwiń całośćzaznaczam ani prezydent USA i Kanclerz Niemiec oraz przedstawiciel Watykanu nie wzięli udziału w szopce pogrzebowej tej ofiary i innych !zwiń

jadwisia.stara Onet Zobacz profil
Panie Komorowski i Tusk ile milionów dolarów Polska dołożyła Libii by ludziom żyło się lepiej ?
NIE dla ACTA
22 sty
dołącz do protestu: https://www.facebook.com/events/301294013254264/ | ACTA…
dołącz do protestu: https://www.facebook.com/events/301294013254264/ | ACTA – Anti-Counterfeiting Trade Agreement – międzynarodowe umowa wprowadzające drakońskie instrumenty ochrony własności intelektualnej
21.881
liczba osób, które to lubią
115
liczba osób, które o tym mówią
Ulubione
Nie dla ACTA
Organizacja non profit
Donald Tusk na spotkaniu z internautami w dniu 9 kwietnia 2011: “Witam Państwa serdecznie na spotkaniu, które odbywa się o wiele za późno, z Waszego, ale też z mojego punktu widzenia. Zakładaliśmy w trakcie naszego poprzedniego spotkania, że kwestie internetu i działań administracji publicznej, w tym przede wszystkim inicjatyw legislacyjnych, czy też decyzji rządowych dotyczących internetu będziemy starali się konsultować nie tylko drogą formalną(…)”
Spotkanie premiera z internautami i blogerami – 7 kwietnia 2011 r.
Premier Donald Tusk spotkał się z przedstawicielami organizacji pozarządowych, blogerami, ekspertami oraz przedstawicielami przedsiębiorców związanych z bran…
-
”Umowa ACTA ma być nowym mocnym orężem w walce z piratami internetowymi. W jej świetle do uznania internauty za pirata niepotrzebna już będzie decyzja sądu. W dodatku ACTA to chyba jeden z najbardziej tajemniczych unijnych dokumentów. Przez długi czas jego projektu oraz stanowisk negocjacyjnych poszczególnych państw Unii Europejskiej nie ujawniano.”
Palikot: Graś ujawnił bałamutną politykę informacyjną rządu [KOMENTARZE]
wiadomosci.gazeta.pl
Paweł Graś ujawnił całą, bałamutną politykę informacyjną tego rządu. Nikt nie uwierzy w jego tłumaczenia, że strony rządowe zostały zablokowane z powodu ich popularności – ocenił Janusz Palikot. Politycy w TVN 24 komentowali trwające od wczoraj blokady stron rządowych.
Czyżby nasi politycy zabezpieczyli się przed naszymi protestami? Art. 6 ust. 2 projektu ACTA: “Żadne postanowienie niniejszego rozdziału nie może być interpretowane w taki sposób, aby nakładało na Stronę wymóg pociągnięcia swoich urzędników do odpowiedzialności za działania podjęte w związku z wypełnianiem ich urzędowych obowiązków”.
Pełna treść ACTA: http://www.mkidn.gov.pl/media/docs/20120118-wniosek_ACTA.pdfhttp://www.mkidn.gov.pl/media/docs/20120118-wniosek_ACTA.pdf
Jeśli chcesz, by wiadomość o akcji dotarła do jak największej ilości osób, a zwłaszcza do polityków i dziennikarzy, wpisuj w komentarzach @Nie dla ACTA
Do naszego wydarzenia zostało już zaproszone ponad 750.000 osób! Jest nas coraz więcej! https://www.facebook.com/events/301294013254264/Nie dla ACTA – nie zgadzam się na podpisanie umowy przez Polskę
Przypis 13 porozumienia ACTA stawia interesy właścicieli praw autorskich [dużych koncernów USA] w pozycji nadrzędnej do swobody prowadzenia działalności gospodarczej, prawem do ochrony danych osobowych oraz swobodą wymiany informacji
http://panoptykon.org/sites/default/files/acta_a_ochona_praw_podstawowych__16.01.2012_0.pdf
panoptykon.org
Przewodniczący Parlamentu Europejskiego, chce z nami porozmawiać o ACTA na początku lutego. Czyli tydzień po podpisaniu (26 stycznia w Tokio) umowy przez przedstawicieli polskiego rządu. Żart? Pewnie usłyszymy, że ACTA jest dobra, a nawet jeśli jest trochę zła, to i tak umowa już została podpisana i za chwilę będzie ratyfikowana przez polski parlament.
źródło: https://www.facebook.com/JerzyBuzek/posts/10150528467456655
http://www.wykop.pl/ramka/1015151/acta-podsumowanie-przeczytaj-wykop-i-podaj-dalej-udostepnij-na-facebook/
ACTA – podsumowanie. Przeczytaj, wykop i podaj dalej (udostępnij na Facebook)
Zanim zakopiesz, chociaż przeczytaj, a jeśli byłbyś/byłabyś tak miła/miły to doceń to ile poświęciłem czasu na zebranie wszystkich informacji (sam przejrzałem wszystkie wydarzenia z hasłem ACTA) w środku sesji i wykop
Historia dzieje się na naszych oczach, nie przegap tego!
http://niebezpiecznik.pl/post/awaria-strony-sejm-gov-pl-to-nie-atak-ddos/ jeszcze raz o niedzialaniu stron gov.pl
http://prawo.vagla.pl/node/9637
Proszę o spokój. Nie było żadnego ataku, przynajmniej początkowo. | prawo | VaGla.pl Prawo i Interne
prawo.vagla.pl
VaGla.pl Prawo i Internet to serwis poswiecony propagowaniu wiedzy o zwiazkach prawa z Internetem. Staram sie prezentowac aktualne informacje o wydarzeniach, procesie legislacyjnym, dokumentach, artykulach i innych serwisach internetowych traktujacych o prawie zwiazanym z internetem.
-
Łukasz Faszcza glupia wymowka, atak byl i tyle, manipuluja wami
Ludzie! Ogarnijcie się! To nie anonymous rozwaliło strone sejmu itp to że na TVN tak mówią to nie oznacza że to prawda. Kilka tysięcy osób na AnonymousIRC DDoSowało strony GOVu i to dzięki polakom sprzeciwiającym się ACTA to się stało. Na m…oim zdj profilowym macie zdjęcie właśnie z takowego Ataku na Onet, który potem zaprzestałem. Ale coś w tym jest, bo każdy który działa w słusznej sprawie w internecie jest z Anonymous. : ) Zamiast pisać takie pierdoły, weź się za blokowanie stron gov’u. -.-Zobacz więcej
-
Źródło:Facebook
Uciążliwe i smutne poszukiwanie prawdy w poprawnie zakłamanej Europie
22 styNajwyższy czas na NIE dla terroru politycznej poprawności!
Posted by Marucha w dniu 2012-01-21 (sobota)
Z przysłowiowego braku laku, unijni przywódcy uciekają się obecnie do popisów oratorskich. W czasie pobytu w Nicei, prezydent Francji Nicolas Sarkozy roztoczył przed swymi słuchaczami wizję wspaniałej Europy. Według prezydenta, Europa stanowi szczyt ludzkich osiągnięć cywilizacyjnych i właśnie dlatego warta jest wszelkich naszych poświęceń. Stanowiła ona dotychczas i stanowić będzie w przyszłości oazę dobrobytu i szczęśliwości. Nie możemy jednak dopuścić do błędów przeszłości, które wyrażały się w wojnach i ludobójstwie jakie dokumentuje nasza historia. Panaceum w tym zakresie stanowi oczywiście „nasz wspólny dom” jakim jest UE.
Jak wiemy z doświadczenia punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i dlatego trudno się dziwić retoryce prezydenta. Dla wielu jednak Europa nie była i nie jest tak wymarzonym rajem jakby sobie tego życzył Nicolas Sarkozy. Cały kolonialny świat pracował w pocie czoła aby zachodni Europejczycy mogli do woli pławić się w dobrobycie i swej własnej pysze.
Wspomnienie morderczych wojen i obozów koncentracyjnych nie jest z całą pewnością przyjemne. Problem w tym, że w celu uniknięcia takich przykrych sytuacji w przyszłości, Unia Europejska stara się wymusić środkami pokojowymi, to co dotychczas uzyskiwano od swych ofiar za pomocą przemocy. Z pozycji takiego właśnie paradygmatu występują obecnie Niemcy i Rosja oskarżając Polskę o wywołanie II Wojny Światowej. Gdyby ofiara się nie broniła, nie byłoby również niefotogenicznej przemocy, w związku z czym to właśnie ona odpowiedzialna jest za te wszystkie nieszczęścia. Jakież to proste i logiczne.
W unijnych ramach wschodnioeuropejskie ofiary zachowują się już potulnie, umożliwiając swą eksterminację za pomocą bardziej cywilizowanych i estetycznych metod.
Niestety jak w przypadku każdego wielkiego projektu, niejednokrotnie stają na jego drodze wichrzyciele. Zmusza to naszych unijnych władców do energicznej reakcji. W czasie gdy nasz złotousty Nicolas rozwijał przed swymi słuchaczami rajską wizję, w tak zwanym „Parlamencie Europejskim” rozgrywał się mniej przyjemny spektakl. Unijni oficjele publicznie pomiatali i mieszali z błotem węgierskiego premiera Viktora Orbana. Zgodnie z demokratycznymi regułami przeprowadził on w swym kraju zmiany konstytucyjne, które znacznie utrudniłyby dalszą kolonialną eksploatację Węgier przez UE. Zwymyślano go za to porządnie, oskarżając przy tym o wprowadzanie, dyktatury, faszyzmu i wszelkiej innej ciemnoty. Pod presją eurodeputatów zmuszony był do deklaracji chęci wycofania się z niefortunnych reform konstytucyjnych i to pomimo poparcie udzielanego mu przez Naród, który pod hasłem „ręce precz od Węgier” demonstrował na jego rzecz w Budapeszcie.
Wydarzenia ostatniego okresu zdarły już ostatecznie zasłonę demokracji i praworządności w jaką od zarania stroi się Imperium Euroatlantyckie (US&UE). Bezczelna przemoc, wyzysk, łamanie elementarnych praw człowieka szczerzy do nas swe kły z konstrukcji zwanej przekornie Pax Americana.
Najwyższy czas na przerwanie tego „pokoju” funkcjonującego przy akompaniamencie gwizdu spadających w wielu zakątkach świata bomb. Czas przestać być „dumnym” w momencie wtłaczania twarzy w łajno. Czas przestać delektować się „dobrobytem” polegającym na nędzy, wyzysku i upodleniu. Czas zacząć nazywać rzeczy po imieniu!
Dla nas, mieszkańców Europy Środkowej nadszedł już najwyższy czas na rozliczenie się z naszymi zachodnimi kolonizatorami!
Aby można było tego dokonać trzeba najpierw odzyskać wolność osoby ludzkiej, która została zawłaszczona przy pomocy manipulacji i terroru psychologicznego.
Po upadku bloku sowieckiego, jego ofiary obrabowano z resztek majątku a także godności osobistej i poddano obróbce przekształcając większość osobników z gatunku homo sovieticus w „europejczyków” , a pozostałych zagnano do rezerwatu zwanego Ciemnogrodem. Potem wtłoczono nas do eurokołchozu.
Przestępstwem stało się „nie kochanie” zboczeńców, Murzynów, czy Arabów hasających swobodnie po naszym kraju. Zbrodnią było „boczenie się” na Niemców, czy innych zachodnioeuropejskich „nadludzi”, którzy z coraz większą bezczelnością wyzyskiwali nas i pomiatali nami.
Ostatnio w artykule zatytułowanym „Kilka słów prawdy o naszych austriackich przyjaciołach”(1), pozwoliłem sobie przedstawić mechanizmy „miękkiego” kolonializmu jaki jest obecnie stosowany na terenie wschodnich obszarów Unii.
Komentarz jednego z czytelników skłonił mnie do napisania kilku słów odnośnie rozgraniczenia misji ewangelizacyjnej Kościoła Katolickiego od jego działalności politycznej. Poniżej zamieszczam wspomnianą wypowiedź:
Hipokryzja. Jestem ciekaw czemu zawsze w opiniach tego typu jest pomijana katolickość Austrii i jej zasługi dla utrzymania silnej pozycji katolicyzmu w Europie. Niewygodny temat? Tak samo ”gratuluje” wkładania wszystkich Niemców do jednego wora z Hitlerem. Za Benedyktem też nie przepadasz? Może czas w końcu skończyć te szarady i utworzyć kościół ”polskokatolicki”??
Należy przypuszczać, że autor tego komentarza uważa się za dobrego, umiarkowanego Katolika, Polaka i Europejczyka, a nie za „zideologizowanego” głupca.
Hierarchiczny Kościół Katolicki, jak każdy suweren (Państwo Watykan) i jako międzynarodowa organizacja posiadająca swe struktury w większości krajów świata, ma nie tylko prawo, ale i obowiązek aktywnego działania w sferze politycznej i społecznej naszego globu. Rola ta powinna być jednak czytelnie oddzielona od ewangelizacyjnej. Tylko w tej ostatniej magisterium kościoła jest obowiązujące dla jego członków, a według jego własnej doktryny, nieomylność Papieża ogranicza się tylko i wyłącznie do spraw wiary.
Tymczasem rozgraniczenie tych dwu funkcji nie jest klarownie komunikowane wiernym. Rodzi to chaos w umysłach prostych ludzi. Zwłaszcza w ostatnim krytycznym okresie likwidacji polskiej suwerenności w ramach III RP i UE, polityczne działania polskiego Papieża, Kurii Rzymskiej, czy innych kurii niższego stopnia, odbierane były przez społeczeństwo, jako bezwzględne dyrektywy dla nich jako katolików. Wymowną ilustrację tego stanowi zapamiętany prze zemnie obraz ze spotkania Ojca Świętego z Polakami w Rzymie tuż przed referendum na temat przystąpienia III RP do UE. Telewizja pokazała wypowiedź pewnej kobiety, która z infantylnym uśmiechem na ustach zadeklarowała, że „planowała głosować w referendum na nie, ale wypowiedź obecna Ojca Świętego sprawiła zmianę jej stanowiska”. Podskoczyła przy tym z radości jak mała dziewczynka. „Polska” telewizja zaprezentowała zapewne ten epizod jako dobitny przykład tego jak łatwo manipulować polskimi katolikami.
Polityka Watykanu z tego okresu skutecznie zneutralizowała wszelkie próby przeciwstawienia się temu anschluss’owi. Doświadczył tego wielokrotnie premier Giertych, któremu na każde „unijne nie” przeciwstawiano stanowisko Papieża. Musiał się wtedy wycofywać rakiem, ratując się powszechnie używaną w owym czasie frazą-wytrychem: „Co też Ojciec Święty miał na myśli?”. Polscy katolicy słuchając wypowiedzi politycznych JP2 widzieli w nim jedynie polskiego duszpasterza działającego w interesie ich i Ojczyzny. Nikt nie powiedział im, że nawet gdyby chciał nie mógłby występować w tej roli. Piastując to stanowisko musiał występować w roli absolutnego Zwierzchnika Państwa Kościelnego (Watykanu) i tylko w takim kontekście powinno odbierać się Jego polityczne deklaracje.
Teoretycznie polityczna działalność JP2 powinna odzwierciedlać autentyczne interesy tego Państwa. Czy jednak tak było? Dyplomacja watykańska w raz z niemiecką odegrały kluczową rolę w zainicjowaniu procesu rozpadu Jugosławii. Watykan był pierwszym państwem, które uznało niepodległość Słowenii. Pozornie postępowanie takie wydaje się logiczne. Kościół katolicki uznaje niepodległość katolickiego państwa, odrywającego się z multi-religijnej Jugosławii. Krok ten zantagonizował jednak ortodoksyjnych Chrześcijan rządzących tym państwem z Belgradu. Uderzał więc w jeden z podstawowych celów Papieża jakim było zbliżenie wszystkich odłamów Chrześcijaństwa. Oderwanie Słowenii skatalizowało wieloletnią wojnę domową, w której prawdziwymi zwycięzcami okazała się muzułmańska dzicz, no i .. Niemcy. Dziś Budneswehra pod unijną przykrywką okupuje serbską prowincję Kosowo i robi sobie apetyt na inne bałkańskie podboje.
W kontekście zacytowanej powyżej uwagi czytelnika, jeżeli już dopatrywać się jakiś „zasług” w stosunkach niemiecko-katolickich to raczej Kościoła w sprawie germańskiej a nie vice versa.
Czas już chyba najwyższy by jasno i bez ogródek sprecyzować prawa i obowiązki Katolika. Katolik nie musi „przepadać” za żadnym z ziemskich pasterzy naszego kościoła. Nie ma też obowiązku bezmyślnie wykonywać politycznych poleceń tychże. Ma jedynie obowiązek kochać Chrystusa i wypełniać Jego przykazania zgodnie z nauką Kościoła.
Ale nawet te ostatnie powinien wypełniać przynajmniej z odrobiną zdrowego rozsądku. Pismo mówi: „jeśli zabrali ci płaszcz oddaj jeszcze koszulę”. Nie ma chyba nikogo przy zdrowych zmysłach, kto próbowałby zastosować się literalnie do powyższego zalecenia. Nawet jeśliby się taki znalazł to nie przeżyłby na tym padole zbyt wielu dni.
Również „miłość bliźniego” wydaje się być opacznie rozumiana przez naszych rodaków. Miłość ta ma się wyrażać dostrzeganiem w drugiej osobie Chrystusa i poszanowaniem jego niezbywalnych praw.
Tym czasem polskie „panie” pomyliły sobie tą „miłość” z prostytucją i grzeją Europejczykom łóżka jak kontynent długi i szeroki. Nasi „panowie” postępują podobnie tyle że w przenośni, dając im d… na lewo i prawo.
Płaszcz już dawno nam zabrali, a koszulę oddaliśmy dobrowolnie. Z przedstawionych powyżej względów „panie” oddały już też swoją bieliznę. Mam nadzieję, że „panowie” nie pójdą w ich ślady. Nie wprowadziłoby to żadnego dodatkowego impulsu erotycznego, a jedynie niepotrzebne zgorszenie.
Nie wydaje się też być potrzebne tworzenie nowego „polskokatolickiego” kościoła. Wystarczy jeżeli odbierzemy ten nasz Powszechny zawłaszczony w znacznej mierze przez sługi szatana. Tajemnicą poliszynela jest bowiem fakt naszpikowania Kurii Rzymskiej członkami masonerii. Nie wspomnę już o tym jak wielu krajowych pasterzy (od byłego papieskiego pucybuta zaczynając a na „księdzu” Bonieckim kończąc) było „bez swojej wiedzy i zgody” TW komunistycznego reżimu.
Ale nie uda nam się odzyskać naszego Kościoła ani naszej Ojczyzny, jeśli sprawy o których tu piszę pozostaną tematami tabu! Czas już najwyższy powiedzieć NIE terrorowi poprawności politycznej, oprzeć się nie tylko zdegenerowanemu „polskojęzycznemu” euro-motłochowi, ale również zidiociałym histerycznym pseudo-katolikom, paraliżującym wszelkie próby przejrzenia Narodu na oczy!
(1) http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/382688
http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/
Polactwo, lemingi, euro-motłoch… coraz liczniejsi publicyści dostrzegają, co stało się z większością polskiego narodu. I piszą o tym wprost, „szkalując własne gniazdo”. Bo pisanie prawdy to oczywiście nic innego, jak szkalowanie.. – admin.
Źródło:Dziennik gajowego Maruchy
Granice narodowej suwerenności
22 styPosted by Marucha w dniu 2012-01-21 (sobota)
Ostatnia debata w Parlamencie Europejskim na temat sytuacji na Węgrzech ujawniła tradycyjną linię podziału. Prawicowi posłowie, a wśród nich wielu polityków z Polski, poparli rząd Viktora Orbána: odpierali oskarżenia o zagrożeniu węgierskiej demokracji. Lewicowi deputowani atakowali gabinet Orbána przede wszystkim na gruncie ideologicznym.
Dynamika debaty przypominała nastroje, które obserwowaliśmy podczas rozpoczęcia węgierskiej prezydencji, kiedy tak ostro krytykowano nową węgierską ustawę medialną. Premier Viktor Orbán podkreślał, że jest gotów negocjować wszystkie punkty nowych przepisów dotyczących banku centralnego, reformy sądownictwa oraz ochrony danych osobowych, kontestowanych przez Komisję Europejską.
Według mnie, podejście premiera – nie tylko podczas debaty w Parlamencie Europejskim – można określić jako „testowanie granic suwerenności narodowej”. Ten główny cel podporządkowany jest interesom narodowym Węgier, co odróżnia obecnie rządzących od sprawujących władzę w latach 2002-2010, którzy chcieli „współpracować” i być „dobrymi chłopcami” za wszelką cenę.
Orbán podejmuje wiele niewygodnych decyzji dla tzw. głównego europejskiego nurtu – czego przykładem są nowa węgierska ustawa zasadnicza oparta na konserwatywnych wartościach czy polityka ekonomiczna obecnych władz, która naruszyła zagraniczne interesy. Premier jest gotów popaść w konflikty (polityczne, prawne czy ekonomiczne), by w dzisiejszym świecie współzależności zabezpieczyć interesy naszego małego kraju. Testuje granice – a to oznacza, że czasami musi zrezygnować z jednych rzeczy, aby zabezpieczyć inne. Taka jest cena ustępstw wobec Unii Europejskiej w sprawie przepisów dotyczących: banku centralnego, reformy sądownictwa i ochrony danych osobowych.
Od momentu powstania rządu w maju 2010 r. wprowadził lub zmienił on dziesiątki fundamentalnych przepisów i dokonał setek zmian mniej ważnych zapisów, co oznacza, że właściwie przebudował on kształt ustrojowy państwa. Z tej ogromnej liczby nowego ustawodawstwa do stosunkowo małej części zmian zastrzeżenia zgłaszała UE i nieznaczna ich część została uchylona przez Sąd Konstytucyjny.
W gospodarce granice suwerenności wydają się obecnie zawężać. „Nieortodoksyjne” działania rządu Orbána – nałożenie specjalnych podatków na banki, firmy telekomunikacyjne, energetyczne i handlowe, renacjonalizacja drugiego filara emerytalnego, próby sfinansowania długu poprzez ściągnięcie funduszy z rynku, a nie z pomocy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, czy możliwość wcześniejszej spłaty kredytów walutowych – zmierzały do zwiększenia ekonomicznej suwerenności kraju, ale – naturalnie – powodowały duże straty zagranicznych uczestników rynku.
Ich reakcje bardzo mocno wpłynęły na ukształtowanie negatywnego klimatu politycznego i wizerunku Węgier w mediach. Wraz z drugą odsłoną kryzysu finansowego w Europie jesienią 2011 r. negatywny obraz Węgier doprowadził do spadku wartości naszej waluty – forinta, co utrudniło refinansowanie węgierskiego długu. Dlatego rząd musiał zmienić swoje wcześniejsze nastawienie wobec problemu skorzystania z kredytu od MFW i poczynić ustępstwa, aby rozpocząć negocjacje i zawrzeć porozumienie w sprawie uzyskania kredytu rezerwowego. Wierzę, że poprzez obecne i kolejne negocjacje rząd Viktora Orbána będzie kontynuował wysiłki, by uczynić wszystko w celu ochrony suwerenności kraju, ale w mniej konfrontacyjnym stylu.
Gabor Takacs
tłum. MB
Jako przywódca rzekomo suwerennego państwa, Orban – zamiast po prostu robić to, co uważa za wskazane – musi „testować” granice, co mu wolno, a czego nie wolno. Czy trzeba tu komentarza? – admin
Źródło:Dziennik gajowego Maruchy
O dawidowej obłudzie
22 styŚwięty Dawid z Betlejem
2 Księga Samuela 1,1-4. 11-12.19.23-27
Scena przepiękna: na wiadomość o śmierci Saula i Jonatana Dawid rozdziera szaty. „Tak też uczynili wszyscy mężowie, którzy z nim byli. Potem lamentowali i płakali, i pościli aż do wieczora, ponieważ padli od miecza Saul i Jonatan, i lud Pana, i dom Izraela”. A Dawid zaśpiewał pieśń, w której wołał: „O, płaczcie nad Saulem. córki izraelskie: on was ubierał w prześliczne szkarłaty, złotymi ozdobami upiększał stroje.” A przecież Saul mimo przysięgi prześladował dalej Dawida, tak że ten musiał się schronić przed nim u Filistynów, gdzie jednak na szczęście nie musiał walczyć z własnym ludem.
Dawid nie był zgoła człowiekiem bez skazy. Z naszego punktu widzenia szczególnie: „uderzając na jakąś krainę, nie pozostawiał przy życiu ani mężczyzny, ani kobiety, zabierał trzodę, bydło, osły, wielbłądy, odzież…” Tu nie ma potępienia takich czynów przez narratora, tak jak będzie taka ocena potem, gdy Dawid wyda na śmierć męża kobiety, która przypadła mu do gustu. Można usprawiedliwiać tamte jego rzezie przypominając, że grzech nie jest grzechem, gdy sprawca nie rozumie, że tak nie wolno. Niemniej właśnie choćby tamto morderstwo w celach seksualnych było moralnym okropieństwem. Ale ja głoszę jego świętość mimo to: na tle swojej epoki, która była niewątpliwie cywilizacją śmierci, jawi się nie tylko Narodowi Wybranemu, ale i takim ludziom, jak ja, jako ktoś o sumieniu wyjątkowo delikatnym. I jego delikatność wobec króla Saula nie była chyba podyktowana tylko szacunkiem dla Bożego pomazańca (kazał zabić wojownika, który śmiał dobić króla na własną jego prośbę: 2 Księga Samuela 1,13-16). Była dowodem wrażliwości moralnej nieczęstej w tamtych czasach.
sobota, 21 stycznia 2012, jan.turnau
Tusk jak zwykle zagrał w uszate kulki
22 sty
“To nie atak hakerów, tylko wynik ogromnego zainteresowania stronami premiera i sejmu”.
IAR, Radio Zet, PAP | aktualizowane 18 minut temu

fot. PAP / Radek Pietruszka Hakerzy zaatakowali m.in. stronę kancelarii premiera
- Trudno mówić o ataku hakerów, bo żadna z zablokowanych stron nie została naruszona, nie było próby włamania na serwery czy próby zmiany treści tych stron. To zjawisko które obserwujemy wynika z ogromnego zainteresowania tymi stronami – powiedział Paweł Graś, rzecznik prasowy rządu, w audycji “7. Dzień Tygodnia” w Radiu ZET.
Przeczytaj także: Polskie strony rządowe przestały działać
Bardzo dobre porównanie znalazł jeden z internautów, to wyglądało tak, jakby do legalnej manifestacji dołączyli się ci, którzy palą samochody i wybijają szyby. Na stronę KPRM w ciągu ostatnich kilkunastu godzin było kilka milionów prób wejść, do nich dołączyli się ci, którzy generują ruch w sieci, żeby te strony zablokować – powiedział Paweł Graś, rzecznik prasowy rządu w audycji “7 Dzień Tygodnia”, komentując zablokowanie strony premier.gov.pl i sejm.gov.pl – To jest tak, jak zablokowana została strona UEFA, kiedy ogłoszono, że sprzedawane są bilety, wszyscy chcieli to zobaczyć – dodał.
“Nic nie jest przesądzone ws. ACTA”
Graś, pytany czy Polska przyjmie regulacje ACTA, czyli międzynarodowe porozumienie dotyczące walki z naruszeniami własności intelektualnej, odparł: – Nic w tej sprawie nie jest do końca przesądzone. Zostało zapowiedziane w zeszłym tygodniu specjalne spotkanie premiera, ministra Boniego, ministra kultury, ministra spraw zagranicznych. Dyskusje w tej sprawie będą się toczyć.
Rzecznik podkreślił, że rząd jest otwarty na dialog ze społecznością internetową. Przypomniał, że w minionej kadencji odbyło się wiele spotkań, również z udziałem premiera, które były poświęcone dyskusjom związanym z wolnością w internecie i z funkcjonowaniem internetu w Polsce.
- Z jednej strony mamy na tej szali wartość, jaką jest wolność internetu, wolność słowa w internecie, swoboda przepływu informacji. Na drugiej szali mamy prawo do poszanowania praw autorskich, do poszanowania wysiłku tych, którzy by nie chcieli, żeby zupełnie za darmo ich dzieła były w internecie dostępne. Między tymi dwoma szalami trzeba znaleźć złoty środek. Nie jest to tylko problem Polski i nie jest to tylko problem europejski. To jest problem światowy, o którym musimy rozmawiać, dyskutować i debatować – zaznaczył Graś.
Część stron wciąż nie działa
Ze stron internetowych sejmu i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego można już korzystać. Nie działa strona główna Kancelarii Premiera. W internecie można jednak uzyskać wszystkie informacje, dotyczące rządu, wchodząc na podstrony, poświęcone poszczególnym departamentom.
Nadal nie działa strona Stowarzyszenia Autorów ZAiKS. Natomiast bez problemów można wejść na strony ZPAV-u, Stowarzyszenia Dystrybutorów Filmowych, czy Business Software Alliance. Przez chwilę wieczorem niedostępna była strona Kancelarii Prezydenta. Rzecznik rządu Paweł Graś poinformował w nocy, że ABW i minister cyfryzacji Michał Boni monitorują sytuację w związku z podejrzeniem ataku hakerskiego.
Do zablokowania serwisu przyznali się na Twitterze hakerzy z grupy Anonymous, którzy protestują przeciwko rządowym planom podpisania międzynarodowego porozumienia ACTA, dotyczącego walki z piractwem.
Mimo tych komunikatów wielu internautów wyraża wątpliwości, czy zablokowanie szeregu stron internetowych rzeczywiście jest ich dziełem.
Będzie spotkanie w sprawie ACTA?
Polska ma podpisać międzynarodowe porozumienie dotyczące walki z naruszeniami własności intelektualnej ACTA 26 stycznia w Tokio. Rząd przyjął już uchwałę o udzieleniu zgody na podpisanie ACTA i o warunkach jej wykonania. Jednak minister administracji i cyfryzacji Michał Boni w piątek poinformował, że poprosił premiera o ponowną dyskusję na ten temat. Spotkanie odbędzie się prawdopodobnie w najbliższy wtorek po posiedzeniu rady ministrów. Boni dodał, że z powodu protestów na świecie podpisanie porozumienia może się przesunąć.
ACTA (Anti-counterfeiting trade agreement) to układ między Australią, Kanadą, Japonią, Koreą Południową, Meksykiem, Maroko, Nową Zelandią, Singapurem, Szwajcarią i USA, do którego ma dołączyć UE. Jego nazwę można przetłumaczyć jako “porozumienie przeciw obrotowi podróbkami”, dotyczy jednak ochrony własności intelektualnej w ogóle, również w internecie. Zdaniem obrońców swobód w internecie może prowadzić to do blokowania różnych treści i cenzury w imię walki z piractwem.
Rada UE decyzję o podpisaniu go podjęła za polskiej prezydencji na posiedzeniu 15-16 grudnia 2011 z udziałem ministrów rolnictwa i rybołówstwa, pod przewodnictwem Marka Sawickiego. Kraje UE uzgodniły przystąpienie do porozumienia na szczeblu eksperckim; w takim przypadku jest przyjętą praktyką, że formalną decyzję podejmują bez dyskusji ministrowie na dowolnym posiedzeniu.
- Celem ACTA jest nawiązanie międzynarodowej współpracy, aby poprawić egzekwowanie prawa własności intelektualnej i stworzyć międzynarodowe standardy działań przeciw naruszaniu własności intelektualnej na dużą skalę. Negocjacje zakończyły się w listopadzie 2010 r. – poinformowała Rada UE w komunikacie prasowym wydanym po grudniowym posiedzeniu.
Rzecznik prasowy Stowarzyszenia Wikimedia Polska Paweł Zienowicz mówił w minionym tygodniu, że największe zastrzeżenia budzi tryb negocjacji porozumienia. – Ustalenia trwały od 2007 r., ale były tajne. Nie było żadnych konsultacji społecznych. Decyzja o podpisaniu umowy została ogłoszona na 40 stronie komunikatu prasowego, dotyczącego rolnictwa i rybołówstwa. To świadczy o tym, jak politycy nas szanują – powiedział.
Już od środowego wyłączenia anglojęzycznej Wikipedii – na znak protestu przeciwko nowym ustawom o ochronie praw autorskich w USA – polska społeczność internetowa rozważała podjęcie protestu przeciw podpisaniu przez UE porozumienia ACTA bez wcześniejszych konsultacji społecznych jego treści. Polska strona “Nie dla ACTA” miała w niedzielę rano na Facebooku ponad 160 tys. fanów, których liczba szybko rosła.
(ib)
TopNews – najpopularniejsze materiały WP.PL
TAGI: paweł graś, anonymous, haker, atak, sejm, premier, acta

























Najnowsze komentarze